Sprzedaż działek bez VAT-u. Przełomowa sprawa trafiła do TSUE
Czy od sprzedaży prywatnych działek wydzielonych z ziemi rolnej trzeba zapłacić VAT? NSA zawiesił przełomową sprawę i czeka na wyrok TSUE. Ten zadecyduje, czy wieloletnia dzierżawa gruntu robi z prywatnego właściciela podatnika w oczach skarbówki.

Naczelny Sąd Administracyjny wstrzymał rozpatrywanie sporu o 23 proc. VAT od sprzedaży działek, które powstały z podziału ziemi rolnej. Chodzi o właściciela, który po kilkudziesięciu latach posiadania gruntu postanowił stopniowo go sprzedać. O tym, czy skarbówka słusznie uznała go za przedsiębiorcę, przesądzi dopiero Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Kiedy człowiek staje się deweloperem?
Sprawa dotyczy mężczyzny, który większość ziemi otrzymał od rodziców w 1986 r., a niewielką część dokupił w 2011 r. Grunty przez lata dzierżawili rolnicy. Właściciel, planując przejście na emeryturę, postanowił podzielić nieruchomość na ponad 20 działek budowlanych i sprzedawać je po kolei. Chciał w ten sposób spieniężyć majątek gromadzony przez dziesięciolecia.
Właściciel najpierw uzyskał warunki zabudowy, potem podzielił grunt na mniejsze parcele, zbudował sieć wodociągową i skorzystał z usług biura nieruchomości. Część kosztów wodociągu zrefundowała gmina. Mężczyzna przekazał też grunt pod poszerzenie drogi publicznej. Dla skarbówki takie działania świadczyły o profesjonalnym handlu nieruchomościami.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że sprzedaż działek powinna podlegać 23 proc. VAT. Stwierdził, że właściciel nie ogranicza się do zwykłego zarządzania prywatnym majątkiem, ale podejmuje aktywne działania typowe dla przedsiębiorcy. Znaczenie miała tu też wcześniejsza dzierżawa ziemi. Mężczyzna nie zgodził się z tą oceną i zaskarżył interpretację do sądu.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
W grudniu 2023 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy przyznał rację mężczyźnie i uchylił niekorzystną interpretację podatkową. WSA uznał, że sam podział gruntu, uzyskanie warunków zabudowy czy doprowadzenie wody nie czynią automatycznie z osoby prywatnej dewelopera.
NSA patrzy na TSUE
Skarbówka jednak nie odpuściła i złożyła skargę kasacyjną do NSA. 14 października NSA postanowił jednak zawiesić postępowanie w sprawie o sygnaturze I FSK 534/24. Powodem jest oczekiwanie na rozstrzygnięcie TSUE w podobnej sprawie. Unijny trybunał ma orzec, czy długotrwała, odpłatna dzierżawa gruntu przez osobę fizyczną oznacza, że przy późniejszej sprzedaży nieruchomości należy uznać ją za podatnika VAT.
To ważne, ponieważ właśnie wcześniejsza dzierżawa stanowi jeden z argumentów skarbówki. Jeśli TSUE wyjaśni, jak należy traktować takie przypadki na gruncie unijnych przepisów o VAT, odpowiedź będzie miała znaczenie również dla polskich sądów. NSA będzie mógł wtedy wrócić do sprawy właściciela i ocenić, czy sprzedaż jego działek rzeczywiście powinna zostać objęta podatkiem.
Na rozstrzygnięcie czekają nie tylko strony tego sporu. Podobny problem może dotyczyć tysięcy osób, które od lat posiadają ziemię rolną, oddają ją w dzierżawę, a później dzielą na działki budowlane i sprzedają.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.