REKLAMA

Rzym i Mediolan idą w odstawkę. Polacy odkrywają nowe kierunki

Coraz chętniej szukamy możliwości ucieczki od polskiej jesieni i wyjeżdżamy za granicę. Ten listopad nie jest wyjątkiem. Wiele osób już zaplanowało, że dodatkowy dzień wolnego, 11 listopada, wystarczy, aby zorganizować dalszą podróż. Tym razem nie będzie to Rzym ani Mediolan.

podroze
REKLAMA

W tym roku 11 listopada wypada w środę, ale to nie przeszkadza w planowaniu podróży. Wręcz przeciwnie – jak pokazują najnowsze dane Kiwi.com, polscy podróżni coraz chętniej wykorzystują listopadowe święto, by przedłużyć sobie odpoczynek. Według tych danych liczba rezerwacji wzrosła o 12 proc. rok do roku, a liczba pasażerów zwiększyła się o 6 proc. Zmieniła się także liczba wylotów w środę, 11 listopada. Jest ona aż o 55 proc. wyższa niż rok temu. Pokazuje to skalę popularności świątecznych wyjazdów i gotowość linii lotniczych do dostosowania się do tych potrzeb.

REKLAMA

Listopadowy weekend w Azji

Dla większości podróżnych kilka dni poza domem to idealny sposób na wykorzystanie listopadowej przerwy. Takie wyjazdy zazwyczaj trwają od trzech do pięciu dni. Jednak coraz więcej podróżników decyduje się na znacznie dłuższy odpoczynek, trwający co najmniej 11 dni. Według danych Kiwi.com popularność takich wyjazdów wzrosła o 54 proc.

Część podróżnych woli wykorzystać kilka wolnych dni na krótki wypad, a inni przeznaczają dodatkowy urlop na prawdziwą ucieczkę od codzienności – mówi Daniela Chovancova, rzeczniczka Kiwi.com.

REKLAMA

Coraz chętniej wybieramy kierunki dalsze niż europejskie stolice, które stopniowo tracą na popularności. Liczba podróżnych wybierających takie dłuższe wyjazdy zmniejszyła się o 14 proc., a w przypadku krótkich, maksymalnie czterodniowych wypadów spadek wynosi już 20 proc. W zamian coraz więcej Polaków otwiera się na Azję, a szczególnie na Japonię. Odnotowała ona wzrost liczby podróżujących aż o 161 proc. w porównaniu do zeszłego roku. Na popularności zyskują także Filipiny i Wietnam, a wśród miast największy wzrost odwiedzających odnotowały Tokio i Hanoi.

Tymczasem znane europejskie kierunki, takie jak Rzym, tracą na popularności nawet o 38 proc. Podobna sytuacja jest w Mediolanie i Londynie, która przyciągają coraz to mniej turystów z polski.

REKLAMA

Listopadowy wyjazd w cenie jak przed rokiem

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy planują listopadowy wyjazd: ceny lotów pozostają praktycznie bez zmian – wynika z danych Kiwi.com. Mimo rosnącego zainteresowania dłuższymi podróżami i dalszymi kierunkami średnia cena biletu lotniczego wynosi 145,60 euro za pasażera, czyli zaledwie o 0,3 proc. mniej niż rok temu. Wiele zależy jednak od tego, jaki bilet wybierzemy.

Średnia cena biletu w jedną stronę wzrosła o 14 proc. i wynosi obecnie 114 euro. Z kolei bilety w obie strony nieznacznie potaniały – o 1,9 proc., do 162 euro.

REKLAMA

Niezależnie od tego, czy planujesz krótki wypad na przedłużony weekend, czy dłuższą wyprawę do Azji, tegoroczne listopadowe święto, wypadające w środku tygodnia, to dobra okazja, by zamienić jesienną szarówkę na odrobinę słońca.

Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać w Bizblog Spider's Web

Natasza Żukowska
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA