REKLAMA

Rząd bierze się za wycinkę lasów. Nowe przepisy już budzą opór

Większy udział mieszkańców w planowaniu gospodarki leśnej, jawność dokumentów, możliwość zaskarżania planów do sądu i nowe zasady działania bez planu. Przyjęty przez rząd projekt zmiany przepisów o lasach budzi kontrowersje, a krytykują go nie tylko ekolodzy, ale także branża drzewna.

wycinka ustawa
REKLAMA

Rząd przyjął we wtorek kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy o lasach. Przepisy przygotowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska mają zmienić zasady tworzenia i zatwierdzania planów urządzenia lasu określających sposób prowadzenia gospodarki leśnej. W praktyce chodzi głównie o wycinkę. Rząd obiecuje większą przejrzystość i kontrolę nad wycinką drzew, ale nie brakuje krytyków tego projektu.

REKLAMA

Większa kontrola nad gospodarką leśną

Nowe przepisy przewidują zwiększenie udziału mieszkańców, samorządów i organizacji społecznych w przygotowywaniu planów. Projekty dokumentów mają być szerzej udostępniane, a zainteresowane strony będą mogły zgłaszać uwagi na różnych etapach procedury. Kluczowe informacje dotyczące planów i wniosków o ich zatwierdzenie mają być publikowane w BIP-ie, co ma zwiększyć jawność.

Projekt zakłada obowiązkowe uzgadnianie lub opiniowanie planów przez instytucje odpowiedzialne między innymi za ochronę przyrody, gospodarkę wodną, ochronę zabytków czy bezpieczeństwo. Zdaniem autorów ustawy pozwoli to lepiej uwzględniać różne interesy publiczne podczas planowania działań w lasach. Zmiany mają zwiększyć ochronę cennych przyrodniczo terenów, w tym obszarów objętych programem Natura 2000. Wiemy, że z tym bywa różnie.

Jedną z najważniejszych nowości będzie możliwość zaskarżania decyzji zatwierdzających plany urządzenia lasu do sądów administracyjnych. Takie uprawnienie mają otrzymać organizacje społeczne oraz organizacje pracodawców. Rząd podkreśla, że jest to realizacja wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2023 r., który uznał, że dotychczasowe polskie przepisy nie zapewniały skutecznej kontroli sądowej w takich sprawach.

REKLAMA

Nowelizacja reguluje też sytuacje, gdy plan urządzenia lasu nie został jeszcze zatwierdzony albo jego realizacja została wstrzymana. W takich przypadkach prowadzenie gospodarki leśnej będzie możliwe wyjątkowo i za zgodą organów nadzorujących. Projekt przewiduje, że właściciele lasów nie będą odpowiadać za wypadki spowodowane przez siły natury lub wynikające z niezależnych od nich okoliczności.

O pożarach lasów przeczytasz w Bizblogu Spider's Web

Rząd przedstawia projekt jako kompromis między ochroną przyrody a potrzebami gospodarki, ale niezadowolonych nie brakuje, i to po obu stronach. Część organizacji ekologicznych uważa, że nowe prawo tylko pozornie zwiększa dostęp do sądu, a przepisy dotyczące prowadzenia gospodarki leśnej w okresach przejściowych mogą umożliwić dalsze prowadzenie prac nawet przy braku ostatecznie zatwierdzonych planów.

REKLAMA

Branża drzewna niezadowolona

Z drugiej strony przepisy krytykuje branża drzewna i związki zawodowe związane z leśnictwem. Według przedstawicieli tego sektora możliwość częstszego zaskarżania planów może wydłużyć procedury i utrudnić pozyskiwanie drewna. W ich ocenie istnieje ryzyko powstawania sporów, które mogłyby wpływać na funkcjonowanie firm korzystających z drewna oraz na sytuację pracowników tej branży.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że projekt po prostu wykonuje unijne orzeczenia, a jednocześnie zachowuje równowagę między ochroną przyrody a prowadzeniem gospodarki leśnej. Ostateczny kształt przepisów będzie jednak zależał jeszcze od prac parlamentarnych, bo przyjęcie projektu przez rząd to wczesny etap prac legislacyjnych.

REKLAMA
Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA