REKLAMA

Ruszają kontrole fotowoltaiki. Dron nad domem i wezwanie do zapłaty

Zazwyczaj przez oszczędności albo przez chęć ominięcia obowiązujących warunków technicznych do sieci zgłaszane są mikroinstalacje fotowoltaiczne z mniejszymi parametrami od tych w rzeczywistości. To bardzo niebezpieczne dla całej sieci. Do walki z takim zjawiskiem PGE angażuje drony, a w całym kraju receptą ma być nowe prawo.

pge-walczy-dronami-z-zanizanymi-parametrami-instalacji-fotowoltaicznych

Nowa eskadra dronów, składająca się z 31 bezzałogowych statków powietrznych, w którą inwestuje spółka PGE Dystrybucja, ma m.in. sprawdzać dokładnie kondycję sieci tam, gdzie podłączone są do niej instalacje fotowoltaiczne. Bo też cały czas zdarzają się prosumenckie inwestycje o wyższych niż zgłoszone parametrach, co jest sytuacją, która może prowadzić do niestabilności pracy sieci i do uszkodzeń urządzeń u odbiorców przyłączonych do danego odcinka linii. 

Nieprawidłowe nastawy falownika mogą stanowić zagrożenie obejmujące ryzyko dla zdrowia i życia. W sytuacjach skrajnych może to prowadzić do awarii - w tym pożarów. Dodatkowo ponadnormatywny wzrost wartości napięcia w sieci powoduje uszkodzenia urządzeń elektrycznych - tłumaczy PGE Dystrybucja.

PGE: najpierw pismo, potem kontrola na miejscu

Teraz wykrycie takich instalacji fotowoltaicznych z wyższymi od deklarowanych parametrami ma być zdecydowanie prostsze. PGE Dystrybucja będzie do tego posługiwać się dronami. Według wcześniejszej analizy takie nieprawidłowości mogą dotyczyć około 5 proc. mikroinstalacji przyłączonych do sieci elektroenergetycznej PGE. Najpierw prosument informowany jest o tym na piśmie i w wyznaczonym czasie musi dokonać korekty swoich danych. 

W przypadku, gdy prosument (w wyznaczonym terminie) nie dokona korekty danych lub nie dostosuje nastaw falownika, jego mikroinstalacja może zostać zakwalifikowana do przeprowadzenia fizycznej kontroli - wyjaśnia PGE Dystrybucja.

Ale lepiej nakazów PGE w tym względzie słuchać jak najszybciej. Konsekwencje zaniechań mogą być bowiem bardzo surowe. Mowa jest o karach finansowych, ograniczeniu pracy mikroinstalacji lub odłączeniu jej od sieci, a także o dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych - w przypadku spowodowania szkód w urządzeniach innych odbiorców lub infrastrukturze sieciowej na skutek nieprawidłowej pracy mikroinstalacji. 

W obszarach o znacznym nasyceniu mikroinstalacjami, w celu ograniczenia wyłączania się tych jednostek na skutek wzrostu napięcia, prosument może zwrócić się do PGE Dystrybucja o wyrażenie zgody na aktywowanie charakterystyki P(U). Pozwala to instalacji automatycznie ograniczać moc przy wzroście napięcia w sieci, żeby utrzymać jej stabilność - przypomina PGE Dystrybucja.

Receptą dla całej Polski mają być nowe przepisy

Po co w ogóle zgłaszać instalacje fotowoltaiczne z mniejszymi parametrami, niż to ma faktycznie miejsce? Można w ten sposób na przykład ominąć zabezpieczenia techniczne, a także celować w lepszą wydajność przy gorszym oświetleniu. Wtedy na przykład paneli słonecznych może być więcej, niż sugeruje to moc wyjściowa falownika. A jak radzimy sobie z tym problemem w całym kraju? Dronów z PGE przecież dla wszystkich nie wystarczy. 

Więcej o PGE przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

W skali całej Polski zaradzić ma temu propozycja nowych przepisów prawa od Ministerstwo Energii - dla mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy od 0,8 do 50 kW. Zgodnie z tymi regulacjami kontrolę nad domową fotowoltaiką mieliby praktycznie przejąć operatorzy, którzy zyskaliby m.in. możliwość monitorowania pracy takich instalacji, zarządzania ich współczynnikiem mocy, a nawet mogliby je - w konkretnych przypadkach - po prostu wyłączyć.

Najważniejszym celem proponowanych przepisów jest znacząca poprawa bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego i zminimalizowanie ryzyka blackoutów w Polsce - przekonuje resort energii.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.