Kanada chce kupować polskie drony i właśnie wysyła jeden z najmocniejszych sygnałów dla naszej zbrojeniówki od początku wojny w Ukrainie. Ottawa nie tylko wchodzi do europejskiego programu SAFE, ale zaczyna też rozmowy o zakupach sprzętu wojskowego w Polsce. Na początek chodzi o drony, ale polityczne deklaracje sugerują, że współpraca może być o wiele ciekawsza.

Na razie nie podano jeszcze, które konkretnie firmy wyprodukują drony dla Kanady. Polska od kilku lat buduje jedną z najmocniejszych specjalizacji w europejskim w tym sektorze i coraz częściej zaczyna to dostrzegać Zachód.
Kanada oficjalnie stawia na polski przemysł
Podczas briefingu prasowego w Ottawie pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że jeszcze we wtorek podpisany zostanie list intencyjny pomiędzy stroną polską i kanadyjską.
Strona kanadyjska jasno określa, jaki rodzaj sprzętu w najbliższym czasie kupi od strony polskiej – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Jak dodała, początkiem współpracy mają być drony. Z Kanady mają napływać kolejne deklaracje dotyczące współpracy przemysłowej i zakupów sprzętu w Polsce.
To ważny moment także dlatego, że Kanada jest pierwszym państwem spoza Unii Europejskiej, które dołączyło do programu SAFE – europejskiego funduszu obronnego o wartości 150 mld euro.
Wojna w Ukrainie zmieniła postrzeganie Polski
Kanada mogłaby bez problemu kupować drony w USA, Izraelu czy Turcji. Tymczasem Ottawa zaczyna rozmowy właśnie z Polską.
Jeszcze kilka lat temu zachodnie państwa często patrzyły na polski przemysł obronny głównie jak na podwykonawcę albo zaplecze produkcyjne. Wojna w Ukrainie mocno zmieniła tę perspektywę.
Dziś Polska coraz częściej jest postrzegana jako kraj posiadający realne kompetencje technologiczne w obszarze systemów bezzałogowych, rozpoznania, walki radioelektronicznej czy amunicji krążącej.
Znaczenie ma też praktyka. Polskie rozwiązania są testowane w realnych warunkach bojowych, a dla zachodnich armii takie doświadczenie stało się znacznie ważniejsze niż efektowne prezentacje na targach obronnych.
Kto może dostarczyć drony Kanadzie
Rząd nie ujawnił jeszcze, które firmy mają skorzystać na współpracy z Kanadą. W branży już pojawiają się jednak spekulacje. Najczęściej wskazywanym kandydatem jest prywatna WB Group – największy polski producent systemów bezzałogowych i jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy europejskiego rynku dronowego.
To właśnie WB Group rozwija system rozpoznawczy FlyEye, amunicję krążącą Warmate oraz rozwiązania komunikacyjne i zarządzania polem walki. Warmate stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich produktów obronnych eksportowanych za granicę i był wykorzystywany podczas wojny w Ukrainie.
Sama WB Group jest zresztą ciekawym przykładem zmian zachodzących w polskiej zbrojeniówce. Najbardziej konkurencyjne polskie systemy dronowe rozwijają dziś często firmy prywatne, podczas gdy europejski sektor obronny przez dekady był zdominowany głównie przez państwowe koncerny.
Wśród potencjalnych beneficjentów wymienia się również Polską Grupę Zbrojeniową oraz spółki rozwijające własne systemy bezzałogowe i rozwiązania antydronowe. Możliwe, że w projekcie uczestniczyć będą także mniejsze wyspecjalizowane firmy technologiczne współpracujące z sektorem wojskowym.
Na razie jednak żadna konkretna nazwa nie została oficjalnie potwierdzona.
SAFE zaczyna przynosić pierwsze efekty
Jeszcze kilka miesięcy temu SAFE był głównie politycznym projektem mającym zwiększyć europejskie wydatki obronne i uniezależnić kontynent od zewnętrznych dostawców uzbrojenia. Teraz pojawiają się pierwsze bardzo konkretne efekty tego mechanizmu.
Kanada nie tylko dołącza do programu jako pierwszy kraj spoza Unii Europejskiej, ale równocześnie rozpoczyna rozmowy o zakupach sprzętu w Polsce. SAFE coraz bardziej zaczyna przypominać platformę budowy nowego rynku obronnego skupionego wokół Europy.
Więcej o dronach w Bizblogu Spider's Web
Dla Polski to bardzo ważne. Nasz kraj ma być jednym z największych beneficjentów programu, a pierwsze sygnały wskazują, że pieniądze z SAFE mogą realnie napędzać eksport i wzmacniać pozycję polskich firm technologicznych.
Kanada coraz mocniej wiąże się z Europą
Cała historia ma znacznie szerszy wymiar niż tylko same drony.
Kanada coraz mocniej zbliża się do europejskiego systemu bezpieczeństwa. Widać to zarówno po wejściu do programu SAFE, jak i po rosnącej współpracy przemysłowej z państwami UE.
Kanada jest bliżej Europy niż kiedykolwiek. Kanada bierze i będzie brała większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy – podkreślił w Ottawie Władysław Kosiniak-Kamysz.
To ważny sygnał również dla Polski. Nasz kraj staje się jednym z głównych centrów europejskich inwestycji obronnych i jednym z największych beneficjentów programu SAFE.
Według rządowych deklaracji Polska może otrzymać z tego mechanizmu ponad 40 mld euro na rozwój zdolności obronnych i przemysłu.
Polska zbrojeniówka przestaje być tylko zapleczem produkcyjnym
Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której państwo G7 przyjeżdża do Polski po nowoczesne technologie wojskowe.
Dziś taki scenariusz staje się rzeczywistością.
To kolejny sygnał, że Polska coraz częściej przestaje być postrzegana wyłącznie jako tani producent sprzętu albo zaplecze dla zachodnich koncernów. Coraz większe znaczenie mają technologie, kompetencje i doświadczenie zdobyte podczas największego konfliktu zbrojnego w Europie od dekad.
Kanadyjskie zainteresowanie polskimi dronami może okazać się znacznie ważniejsze niż pojedynczy kontrakt.



















