REKLAMA

W sierpniu postawiłem tezę. Dziś MON wydaje 15 mld zł, by jej zaprzeczyć

W sierpniu napisałem tekst o tysiącu czołgów, które bez wsparcia mogłyby pięknie rdzewieć rozbite przez drony. Wtedy to była publicystyczna teza. Dziś jest oficjalnym programem Ministerstwa Obrony Narodowej.

tarcza-antydronowa
REKLAMA

Polska finalizuje właśnie umowę na budowę wielowarstwowego systemu zwalczania bezzałogowców. Program San, bo taką nazwę będzie nosił, ma kosztować około 15 mld zł i stać się jednym z filarów Tarczy Wschód – poinformowała w czwartek „Rzeczpospolita”.  Innymi słowy: państwo potwierdziło to, co jeszcze kilka miesięcy temu było uznawane za publicystyczną przesadę.

REKLAMA

Problem nie wziął się znikąd. Decyzja – tak

Nie dlatego, że ktoś nagle odkrył, jak wygląda współczesne pole walki. Nie dlatego, że wojna w Ukrainie zaczęła się wczoraj. I nie dlatego, że polski przemysł obronny w ostatnich miesiącach dokonał przełomu technologicznego. Zmieniło się jedno: państwo uznało problem za realny. A to zasadnicza różnica.

Jeszcze kilka miesięcy temu wszystko, co dziś składa się na system antydronowy, było znane, opisane i w dużej mierze dostępne. Były analizy, były koncepcje, były nawet gotowe rozwiązania w wojsku. Brakowało natomiast czegoś, co w administracji bywa najrzadszym zasobem: decyzji.

Wrzesień, czyli moment, w którym teoria się skończyła

Wrześniowy incydent zmienił status sprawy. Naruszenie przestrzeni powietrznej, improwizowana reakcja i obrazy, które nie powinny pojawiać się w kraju aspirującym do roli filaru wschodniej flanki NATO. Wtedy okazało się, że brak systemu nie jest już teoretyczną luką w zdolnościach, tylko realnym kosztem – finansowym, operacyjnym i wizerunkowym.

Zestrzeliwanie tanich bezzałogowców pociskami wartymi miliony dolarów to nie strategia. To demonstracja braku alternatywy. I właśnie w tym momencie to, co wcześniej „nie było priorytetem”, stało się nim natychmiast.

Więcej w Bizblogu o dronach

San – potrzebny, ale spóźniony

Program San ma sens, jest logiczny i odpowiada na realne zagrożenie. Radary, efektory kinetyczne, systemy walki radioelektronicznej i integracja z resztą obrony powietrznej to dokładnie te elementy, których brak od dawna był oczywisty.

San nie jest jednak dowodem dalekowzroczności państwa. Jest dowodem, że państwo w końcu przyjęło do wiadomości, że wojna już się zmieniła. I że zmieniła się szybciej, niż chciały to dostrzec resort i wojskowa biurokracja.

Systemy były. Decyzji nie było

Najbardziej gorzki element tej historii dotyczy nie przyszłości, lecz przeszłości. Systemy antydronowe w Wojsku Polskim już były. Czternaście zestawów SKYctrl od gdyńskiej spółki APS stało w jednostkach, ale nie zostały zmodernizowane. Oficjalny powód brzmiał absurdalnie: „nie działały”.

Zamiast potraktować to jako impuls do szybkiego dostosowania sprzętu do nowych realiów, temat odłożono. Sprzęt był, zagrożenie rosło, a decyzji nadal nie było. Dziś słyszymy, że bez efektorów kinetycznych i zdolności zwalczania dronów FPV – także tych prowadzonych po światłowodzie czy działających autonomicznie – żaden system nie ma sensu. Ta wiedza kosztuje krocie.

15 mld zł to nie problem. Problem to czas

15 mld zł na obronę przed dronami to wydatek racjonalny. Drony są tanie, masowe i zabójczo skuteczne. Ignorowanie ich byłoby dziś skrajną nieodpowiedzialnością. Nieracjonalne było natomiast udawanie, że problem nie istnieje, gdy wojna w Ukrainie od miesięcy pokazuje dokładnie to, co stanie się z ciężkim sprzętem pozbawionym osłony i rozpoznania.

To nie kwota jest tu najważniejsza, tylko cena straconego czasu.

Stal i elektronika. Dopiero razem

W sierpniu pisałem, że czołgi bez systemu są stalowymi makietami. Dziś państwo przyznaje to wprost, tylko innym językiem – językiem kontraktów, baterii i harmonogramów dostaw.

REKLAMA

To dobrze, że lekcja została odrobiona. Szkoda, że dopiero wtedy, gdy teoria stała się rzeczywistością i pokazała naszą bezradność.

Najdroższe w tej historii nie są czołgi ani rakiety. Najdroższe jest czekanie.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-29T07:49:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T06:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T20:32:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T18:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T16:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T15:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T13:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T12:38:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T10:37:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T09:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T08:30:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T04:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T20:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T18:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T17:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T14:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T12:33:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T10:58:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T09:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T04:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T19:46:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA