REKLAMA

Polska ucieka Europie. Nasza gospodarka wystrzeliła

Oby więcej takich pomyłek. Gospodarka strefy euro urosła w drugim kwartale znacznie mocniej, niż przewidywali ekonomiści i szacowali statystycy – wynika z najnowszych danych Eurostatu. Wśród większych gospodarek w Unii Europejskiej nasza nie ma sobie równych.

wzrost gospodarczy UE

Rok temu europejska gospodarka mocno hamowała. Wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej, który w trzecim kwartale 2025 r. wynosił 0,4 proc., kwartał później spowolnił do 0,3 proc., a na początku 2026 r. prawie zamarł, zwiększając się o jedynie 0,1 proc. W państwach posługujących się wspólną europejską walutą było jeszcze gorzej – w pierwszym kwartale bieżącego roku gospodarka rzeczywiście stanęła, tzn. wzrost gospodarczy wyniósł wtedy równe zero.

Europa kontra USA

Nietrudno się domyślić, że taki stan rzeczy był przyczyną coraz poważniejszych obaw o przyszłość europejskiej gospodarki. Uzasadniały je też nieprzewidziane komplikacje w postaci rozpętanej przez USA i Izrael wojny z Iranem, której implikacje do dziś możemy zaobserwować np. tankując na europejskich, także rodzimych, stacjach paliw.

W czasie gdy Europa hamowała do zera, PKB jej głównego konkurenta, czyli Stanów Zjednoczonych, dawał sobie radę znacznie lepiej. Amerykańska gospodarka od drugiego kwartału 2025 r. tylko raz odnotowała mocne spowolnienie w ujęciu kwartalnym.

W ujęciu pokazującym wzrost wobec analogicznego kwartału poprzedniego roku (r/r), przewagę Amerykanów widać jeszcze lepiej: ich gospodarka rozwija się szybciej od europejskiej nieprzerwanie od początku 2022 r., czyli już 14 kwartałów.

Ucieczka od recesji

Na szczęście najnowsze odczyty dotyczące kondycji gospodarki europejskiej, które przekroczyły oczekiwania, odsuwają widmo recesji na Starym Kontynencie. A jeszcze niedawno był to jeden ze scenariuszy poważnie branych pod uwagę przez analityków.

Okazało się, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy w strefie euro nie wyniósł, jak przewidywali ekonomiści (na co wskazywał też wstępny szacunek Eurostatu) 0,4 proc. kw/kw, lecz był o połowę mocniejszy (wyniósł 0,6 proc. kw/kw). Lepiej od prognoz prezentują się też najnowsze dane w ujęciu r/r – w porównaniu z drugim kwartałem 2025 r. gospodarka eurozony powiększyła się o 1,2 proc., wobec konsensusu rynkowego na poziomie 1 proc. r/r.

Jeszcze mocniej odbiła gospodarka całej Unii Europejskiej. W takim szerszym ujęciu wzrost wyniósł 0,7 proc. kw/kw oraz 1,4 proc. r/r.

Więcej wieści z gospodarki na Bizblog Spider's Web

Ekonomiści zwracają uwagę na zaskakująco mocny wynik, który w drugim kwartale odnotowała gospodarka Irlandii. Zamiast 3,9 proc. szacowanych poprzednio, ostateczne dane pokazały wzrost przekraczający 10 proc. wobec pierwszego kwartału. Choć w porównaniu z drugim kwartałem 2025 r. dynamika irlandzkiej gospodarki była znacznie mniej imponująca – z danych Eurostatu wynika, że w ujęciu r/r nawet się nieco (o 0,4 proc.) skurczyła. Dwucyfrowy wzrost w ujęciu kwartalnym nie jest jednak zapowiedzią nagłego ożywienia w gospodarce, a wynika przede wszystkim z kwestii technicznych dotyczących m.in. rozliczania się międzynarodowych korporacji.

Polska pod względem tempa wzrostu gospodarczego imponuje w UE. Nie jest wprawdzie liderem – w ujęciu kwartalnym lepsze okazały się na wiosnę gospodarki Słowenii, Szwecji, Litwy i Malty – jednak uzyskany przez nią 1 proc. wzrostu w porównaniu z pierwszym kwartałem jest wynikiem znacznie lepszym od przeciętnej unijnej. Jeszcze lepiej prezentuje się PKB Polski w porównaniu z sytuacją sprzed roku: 3,8 proc. wzrostu odnotowane w drugim kwartale to wynik ok. trzy razy lepszy niż przeciętnie w Europie. W tym ujęciu Polska musiała uznać wyższość tylko trzech europejskich gospodarek: słoweńskiej, maltańskiej i duńskiej (taki sam wynik jak Polska osiągnęła Litwa).

Co dalej z polską gospodarką?

Ekonomiści, oceniając kondycję i perspektywy polskiej gospodarki, zwracają uwagę na jej dużą odporność na zewnętrzne szoki podażowe, a konkretnie – na obecny, wywołany sytuacją na Bliskim Wschodzie i niepewnością związaną m.in. z cenami surowców.

Według analityków, gdyby nie geopolityczne turbulencje znad Zatoki Perskiej, nasza gospodarka mogłaby rosnąć w tym roku w tempie przekraczającym 4 proc. Choć i tak nie powinno być znacznie gorzej. Zdaniem ekspertów EY w 2026 r. Polska pozostanie najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką europejską, a jej PKB wzrośnie o 3,9 proc.

Stanie się tak, jak czytamy w raporcie EY European Economic Outlook, dzięki wzrostowi realnych dochodów, funduszom europejskim oraz inwestycjom w sektorze obronnym. Później, zdaniem autorów prognoz, tempo wzrostu gospodarczego w naszym kraju spowolni. W latach 2027-2028, wskutek m.in. ograniczeń natury demograficznej, dynamika PKB osiągnie poziom 2,5-2,7 proc. rocznie.

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).