Glapiński mówi „cud”. GUS pokazuje liczby i robi się ciekawie
Adam Glapiński opowiedział szefom banków centralnych i ministrom finansów G20, skąd jego zdaniem wziął się polski cud gospodarczy. Padły słowa o pracowitości Polaków, deregulacji i niezależności NBP. Brzmi jak reklama Polski? Owszem. Najnowsze dane GUS wyjątkowo dobrze do niej pasują.

Określenie „polski cud gospodarczy” brzmi tak, że odruchowo zapala mi się lampka ostrzegawcza. A tym właśnie Narodowy Bank Polski pochwalił się na spotkaniu ministrów finansów i prezesów banków centralnych podczas szczytu G20 w Asheville w Karolinie Północnej. Adam Glapiński przedstawił tam uczestnikom swoją odpowiedź na pytanie, dlaczego Polska tak szybko nadrobiła gospodarczy dystans do bogatszych państw.
Nie zamierzam tej opowieści rozbierać na części. Zwłaszcza że słowa prezesa NBP potwierdził idealnie najnowsze dane GUS, które pokazują, że polska gospodarka rzeczywiście znajduje się w bardzo dobrej formie.
Glapiński wskazał trzy źródła polskiego sukcesu
Według prezesa NBP na sukces gospodarczy Polski złożyły się przede wszystkim deregulacja przeprowadzona wraz z transformacją ustrojową, ogromne zaangażowanie Polaków w pracę oraz odpowiedzialna polityka banku centralnego nastawiona na stabilność cen.
O tym ostatnim elemencie zapewne niektórzy chcieliby dyskutować, pierwsze dwa trudno zignorować. Polska przez trzy dekady przeszła drogę od gospodarki dopiero uczącej się kapitalizmu do kraju, który coraz częściej porównuje się już nie z państwami naszego regionu, ale z największymi gospodarkami Europy.
Adam Glapiński zwrócił przy tym uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jego zdaniem polska gospodarka nie wykazuje dziś zewnętrznych nierównowag. Mocnemu eksportowi towarzyszą rosnące realne wynagrodzenia i silny popyt krajowy, dzięki czemu z efektów wzrostu korzystają także gospodarstwa domowe.
W tym miejscu prezes NBP dostał bardzo mocne wsparcies z najnowszych danych GUS.
GUS chwilę wcześniej podał liczby idealne do tej prezentacji
Polska gospodarka urosła w drugim kwartale 2026 r. o 3,9 proc. r/r. GUS podniósł więc wcześniejszy odczyt wynoszący 3,8 proc. W porównaniu z pierwszym kwartałem PKB zwiększył się o 1 proc.
Jeszcze ciekawsza od samego wyniku okazała się struktura wzrostu. Inwestycje zwiększyły się o 8,4 proc. r/r. Eksport przyspieszył aż do 10,8 proc. r/r, a jego dynamika – jeżeli wyłączymy pandemiczne zaburzenia – była najwyższa od pierwszego kwartału 2017 r. Eksport netto dołożył do wzrostu gospodarczego 0,5 pkt proc.
Dokładnie w momencie, gdy Glapiński mówił przedstawicielom największych gospodarek o konkurencyjności Polski, dostał dane pokazujące, że nasz eksport rośnie znacznie szybciej od całej gospodarki.
Do tego po słabym początku roku wreszcie ruszyły inwestycje.
Ekonomiści nie kryli zadowolenia. Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, przewiduje, że w całym 2026 r. polska gospodarka może urosnąć o około 3,9 proc., pozostając jedną z najbardziej dynamicznych w Unii Europejskiej. Również Urszula Kryńska z PKO BP ocenia, że Polska pozostanie w gronie najszybciej rozwijających się gospodarek Wspólnoty.
„Polski cud gospodarczy” nadal jest więc określeniem efektownym i niewątpliwie dobrze pasującym do prezentacji na G20. Ale za slajdami NBP stoją liczby.
Złoto? Glapiński też o nim przypomniał
Prezes NBP wrócił również do decyzji o zwiększeniu polskich rezerw złota do 700 ton. Według banku informacja ta spotkała się z uznaniem i dużym zainteresowaniem uczestników spotkania.
O skali zakupów złota przez NBP pisałem jednak szerzej wcześniej. Tutaj istotniejsze jest dla mnie to, że Glapiński potraktował rosnące rezerwy jako jeden z elementów szerszej opowieści o zwiększaniu odporności finansowej Polski.
Prezes NBP wskazał problem, który dobrze znamy z rachunków
Nie wszystko w wystąpieniu Glapińskiego było jednak pochwałą dotychczasowych osiągnięć.
Prezes NBP wskazał, że jeżeli Polska chce utrzymać wysokie tempo wzrostu, konieczne będzie złagodzenie regulacji przyczyniających się do wzrostu cen energii.
I ten fragment zainteresował mnie nawet bardziej niż opowieść o gospodarczym cudzie.
Prezes NBP wskazał, że jeżeli Polska chce utrzymać wysokie tempo wzrostu, konieczne będzie złagodzenie regulacji przyczyniających się do wzrostu cen energii.
To jednak tylko część obrazu. Unijny system ETS rzeczywiście podnosi koszt produkcji energii z paliw kopalnych, ale wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiają także do polskiego budżetu. Problem polega na tym, że przez lata kolejne rządy nie przeznaczały tych pieniędzy w całości na modernizację energetyki i przyspieszenie transformacji.
Można więc krytykować unijne regulacje za to, że zwiększają koszty energii, ale równie zasadne jest pytanie, czy Polska odpowiednio wykorzystała środki, które właśnie dzięki tym regulacjom otrzymywała. Gdyby szybciej inwestowano je w nowe źródła energii, sieci i odchodzenie od najbardziej emisyjnych technologii, dzisiejszy problem wysokich cen mógłby być mniejszy.
Dlatego słowa Glapińskiego potraktowałbym bardziej jako diagnozę jednego z elementów problemu niż pełne wyjaśnienie, dlaczego energia w Polsce jest droga.
Glapiński przypomniał też o niezależności NBP
Na forum G20 prezes banku centralnego podkreślił również rzecz, która z punktu widzenia jego urzędu jest fundamentalna.
Niezależność banku centralnego jest niezbędna dla zachowania długookresowej stabilności cen – powiedział Adam Glapiński.
Na międzynarodowym spotkaniu bankierów centralnych taka deklaracja nikogo raczej nie zaskoczyła. W Polsce brzmi jednak ciekawiej, bo o niezależność NBP, jego relacje z kolejnymi rządami i polityczne spory wokół banku centralnego kłócimy się od lat.
Można więc czytać te słowa także jako przypomnienie skierowane do krajowych polityków: bank centralny powinien podejmować decyzje dotyczące stóp procentowych i walki z inflacją bez oglądania się na to, co w danym momencie jest wygodne dla rządu. Z samą zasadą trudno się spierać.
Polska miała na G20 całkiem dobrą historię do opowiedzenia
Spotkanie ministrów finansów i prezesów banków centralnych odbywa się w Asheville 31 sierpnia i 1 września. Głównym tematem rozmów jest wzrost gospodarczy przy jednoczesnym ograniczaniu globalnych nierównowag.
Polska uczestniczy w pracach G20 w ramach amerykańskiej prezydencji. W ścieżce gospodarczej i finansowej biorą udział przedstawiciele NBP oraz Ministerstwa Finansów.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.