Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) wraca z Międzynarodowego Salonu Przemysłowego Obronnego w Kielcach z pękiem umów. Chodzi m.in. o komponenty do systemów Patriot, a także o nową fabrykę Jelcza w Raciborzu.

Wydarzenie w Kielcach, tradycyjnie organizowane na początku września, już od lat jest jedyną z najważniejszych pozycji dla rodzimego przemysłu obronnego i nie tylko. Co roku zapadają tam istotne decyzje, podpisywane są najważniejsze umowy. Nie inaczej było teraz. Spółki wchodzące w skład PGZ wracają z Międzynarodowego Salonu Przemysłowego Obronnego zdecydowanie z tarczą. Wśród podpisanych umów jest też ta istotna dla Ukrainy: pomiędzy Wojskowym Centralnym Biurem Konstrukcyjno-Technologicznym S.A. a Lviv Aircraft Plant oraz Państwowymi Lotniczymi Zakładami we Lwowie.
Umowa dotyczy przekazania stronie ukraińskiej kompetencji niezbędnych do wykonywania montażu urządzeń produkowanych przez WCBKT. Kolejnym etapem współpracy ma być sprzedaż tych urządzeń Siłom Zbrojnym Ukrainy. Dokument rozwija współpracę polskiego i ukraińskiego przemysłu obronnego oraz otwiera możliwość wykorzystania kompetencji WCBKT do wzmacniania ukraińskich zdolności technicznych i logistycznych - informuje Grupa PGZ.
PGZ: systemy obrony powietrznej Patriot będą bardziej polskie
Wchodzące w skład PGZ Wojskowe Zakłady Elektroniczne (WZE) podpisały w Kielcach umowę z Lockheed Martin, która dotyczy zapowiedzi złożenia zamówienia na sekcje ACS (Attitude Control Section), odpowiadające za sterowanie w końcowej fazie lotu pocisków PAC-3 MSE – jednej z rodzin pocisków przechwytujących wykorzystywanych w systemie obrony powietrznej Patriot.
Z kolei z amerykańską spółką Raytheonem, liderem sektora obronnego i lotniczego na świecie, WZE podpisały porozumienie dotyczące złożenia zamówienia na magazyny energii ESA przeznaczone do radarów nowej generacji LTAMDS, które rozwijane są także dla systemów Patriot. Spółki z PGZ podpisały też umowę z należącym do Grupy KGHM Nitroergiem w sprawie wspólnego działania badawczo-rozwojowego, technologicznego i przemysłowego, ukierunkowanego na zwiększanie samodzielności krajowego sektora zbrojeniowego w zakresie komponentów stosowanych w amunicji, uzbrojeniu i środkach bojowych.
Nie ma części na tyle drobnych, aby nie warto było rozważyć ich polonizacji. Każdy komponent, który potrafimy wyprodukować w Polsce, oznacza bezpieczniejszy łańcuch dostaw, większą niezależność produkcyjną, rozwój polskich przedsiębiorstw oraz kompetencje i miejsca pracy pozostające w kraju - przekonuje Arkadiusz Bąk, pierwszy wiceprezes zarządu PGZ, cytowany przez PAP Biznes.
Bliżej do nowej fabryki Jelcza
Wizyta spółek PGZ w Kielcach to także kolejny etap realizacji programu Jelcz.pl, co otwiera drogę do wytwarzania w Polsce kolejnych elementów i podzespołów wykorzystywanych w pojazdach wojskowych marki Jelcz. Porozumienia obejmują zarówno jednostki napędowe, mosty i osie, zawieszenia, przekładnie oraz układy hydrauliczne, jak i elektronikę pokładową, urządzenia diagnostyczne, felgi, wyciągarki i inne komponenty. Ich wspólnym celem jest zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w produkcji pojazdów Jelcz, skrócenie łańcuchów dostaw oraz ograniczenie zależności od części sprowadzanych z zagranicy.
Więcej o PGZ przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Jelcz jest polską marką rozpoznawalną także poza granicami naszego kraju. To zobowiązuje nas do tego, aby wszystkie komponenty, które mogą zostać wyprodukowane w Polsce, były kupowane w Polsce. Jest to dokładna implementacja idei local content promowanej przez Ministerstwo Aktywów Państwowych. Zamiast sprowadzać części z Europy i spoza Europy, chcemy zamawiać je u polskich producentów i rozwijać ich produkcję w krajowych zakładach - tłumaczy Arkadiusz Bąk.
Jak informuje PGZ: udało się też postawić kolejny krok w kierunku budowy nowej fabryki Jelcza w Raciborzu. PGZ, Jelcz, Agencja Rozwoju Przemysłu, Raciborska Fabryka Komponentów (spółka powołana do zagospodarowania majątku po upadłym Rafako w Raciborzu), Huta Stalowa Wola, Towarzystwo Finansowe „Silesia” oraz Polimex Mostostal podpisały porozumienie typu term sheet, określające bazowe warunki biznesowe i finansowe dalszego prowadzenia tego procesu. Padły przy tej okazji deklaracje w sprawie jego sfinalizowania sio 30 czerwca 2027 r. Nowy zakład ma zagwarantować ok. 500 miejsc pracy, a docelowe zdolności produkcyjne mają być na poziomie ok. 700 pojazdów rocznie.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.