REKLAMA

Ofert pracy przybywa. To nie musi być dobra wiadomość

Na pierwszy rzut oka rynek pracy wysyła wreszcie lepszy sygnał. W maju Barometr Ofert Pracy wzrósł do 258,2 pkt., wobec 253,5 pkt. w kwietniu. To drugi z rzędu i trzeci w tym roku wzrost liczby ogłoszeń o zatrudnieniu publikowanych w internecie. Problem w tym, że autorzy badania od razu studzą entuzjazm. To może być złudne odbicie, a nie początek mocnego ożywienia.

rynek-pracy
REKLAMA

Barometr Ofert Pracy, przygotowywany przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, pokazuje, że po kilku miesiącach powolnego spadku od lutego liczba internetowych ofert pracy zaczęła odbijać. W maju doszła właściwie do poziomu sprzed roku. Dla porównania: w maju 2025 r. wskaźnik wynosił 257,8 pkt., a teraz 258,2 pkt.

To jednak nie oznacza, że pracownikom nagle zrobiło się dużo łatwiej. Autorzy raportu zwracają uwagę, że bezrobocie także rośnie. Po wyłączeniu prac sezonowych stopa bezrobocia rejestrowanego w kwietniu wzrosła o 0,1 pkt proc. i wyniosła 6,0 proc. Liczba bezrobotnych rosła trzeci miesiąc z rzędu i osiągnęła najwyższy poziom od czerwca 2021 r.

REKLAMA

Choć w stosunku do wartości sprzed roku wzrost bezrobocia rejestrowanego był odczuwalny, z perspektywy historycznej pozostaje jednak na dość niskim poziomie – wskazują autorzy Barometru Ofert Pracy.

Więcej ogłoszeń, ale też większa konkurencja

To właśnie ten rozdźwięk jest najważniejszy. Z jednej strony firmom przybyło ogłoszeń o pracę. Z drugiej strony przybywa też osób bez pracy. Efekt? O jedno stanowisko może walczyć więcej kandydatów.

REKLAMA

Autorzy badania podkreślają, że w warunkach większej konkurencji rośnie znaczenie kwalifikacji. Dla pracownika oznacza to prostą rzecz: samo doświadczenie może nie wystarczyć, jeśli rynek zacznie wymagać nowych kompetencji, a kandydatów będzie więcej.

W warunkach podwyższonej konkurencji poprawa kompetencji i zdobywanie nowych kwalifikacji stają się kluczowe dla utrzymania dobrej pozycji przetargowej na rynku pracy – czytamy w raporcie.

REKLAMA

Barometr pokazuje też, że sytuacja wciąż nie jest jednoznacznie dobra. Tak zwany zegar rynku ofert pracy nadal znajduje się w części wskazującej na dekoniunkturę, choć zbliża się do obszaru ożywienia. Innymi słowy: rynek wygląda trochę lepiej niż kilka miesięcy temu, ale jeszcze nie ma podstaw, by mówić o trwałej poprawie.

Czytaj więcej w Bizblogu rynku pracy

REKLAMA

Autorzy ostrzegają, że podobne odbicia pojawiały się już wcześniej i nie zawsze przeradzały się w stały wzrost. Tym razem dodatkowym sygnałem ostrzegawczym jest to, że liczba ofert pracy rośnie tylko nieznacznie na tle wzrostu bezrobocia.

Niewielki wzrost liczby wakatów na tle wzrostu bezrobocia może również wskazywać na to, że pracodawcy nie powiększają zasobów kadrowych, a jedynie wymieniają pracowników – wskazują autorzy badania.

REKLAMA

Programiści i inżynierowie łapią oddech

Najlepiej wygląda sytuacja w zawodach wymagających wykształcenia ścisłego lub inżynieryjnego. W maju liczba ofert wzrosła we wszystkich obserwowanych kategoriach. Najwięcej nowych wakatów przybyło w budownictwie, dla inżynierów oraz programistów.

REKLAMA

To ważny sygnał szczególnie dla branży IT, która w ostatnich latach przeszła przez mocne schłodzenie. Z raportu wynika, że po korekcie spadkowej ofert zaczęło przybywać zarówno dla programistów, jak i administratorów systemów informatycznych.

W budownictwie również widać poprawę. Liczba miejsc pracy rośnie drugi miesiąc z rzędu, a po ostatnich wzrostach przebiła poziom sprzed korekty i znalazła się najwyżej od lipca 2022 r.

Nie wszędzie jednak jest tak dobrze. W zawodach fizycznych liczba wakatów nadal spada, choć zapotrzebowanie na tego typu pracowników pozostaje wysokie. W zawodach społecznych i prawnych popyt na nowych pracowników zasadniczo utrzymuje się bez większych zmian od początku roku.

W usługach ofert również przybywa, ale autorzy raportu zastrzegają, że na razie jest to raczej krótkookresowa tendencja. W maju najmocniej wzrosła liczba ofert w edukacji, logistyce i mediach. W turystyce od października widać natomiast wyraźne odbicie, dzięki któremu większość wcześniejszych spadków została już odrobiona.

REKLAMA

Na mapie Polski wzrost liczby internetowych ofert pracy, po wyłączeniu sezonowości, widać we wszystkich województwach. Najwięcej nowych wakatów w skali miesiąca przybyło w woj. podkarpackim, lubuskim i podlaskim. W woj. opolskim wzrost był marginalny.

Wniosek z majowego Barometru Ofert Pracy jest więc ostrożny. Rynek pracy drgnął, ale jeszcze nie ruszył z miejsca na dobre. Dla pracowników to nie jest moment na panikę, ale też nie czas na samozadowolenie. Więcej ofert pracy przy rosnącym bezrobociu oznacza bowiem jedno: konkurencja o dobre stanowiska będzie coraz ostrzejsza.

REKLAMA
Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. Pisze o gospodarce, makroekonomii i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, jako dziennikarz pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim przygotowywał między innymi kilka edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA