REKLAMA

Mam stres, długi i własną firmę. Na etat i tak nie wrócę

Patrzę na to, co mówią przedsiębiorcy, i wcale się nie dziwię. Prowadzenie własnej firmy oznacza stres, niepewność, problemy z płynnością i odpowiedzialność za każdą decyzję. Mimo to aż trzech na czterech deklaruje, że gdyby mogło cofnąć czas, znowu poszłoby na swoje. Najważniejsze nie są przy tym pieniądze. Wygrywają niezależność i elastyczność.

Niezależność ma swoją cenę, ale Polacy nie boją się ryzyka

Prowadzą własną firmę wystarczająco długo, żeby nie idealizować życia „na swoim”. Wiedzą, ile kosztują nerwy przy słabszym miesiącu, czekanie na przelew od kontrahenta czy świadomość, że nikt nie zapłaci mi za urlop albo chorobę. Dlatego tak zaciekawiły mnie odpowiedzi mikroprzedsiębiorców: czy gdyby mogli cofnąć czas, czy jeszcze raz założyliby firmę? Ich odpowiedzi są zaskakująco jednomyślne.

Raport i badanie „Na własny rachunek. Motywacje, korzyści i koszty prowadzenia mikrofirmy” przygotował Krajowy Rejestr Długów. Problem, który mnie tak zaciekawił znajdujemy od razu na początku. Na pytanie, czy badani, gdyby mogli zdecydować jeszcze raz, ponownie założyliby własną firmę, 74 proc. mikroprzedsiębiorców odpowiada, że tak. „Zdecydowanie tak” wskazuje 39 proc., a „raczej tak” – 36 proc. Nie odpowiada zaledwie 7 proc., natomiast 18 proc. nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Najbardziej zdecydowani są przedsiębiorcy działający w modelu B2B: 44 proc. odpowiedziało zdecydowanie tak, wobec 34 proc. w B2C podobną odpowiedź częściej wybierają firmy zatrudniające pracowników 45 proc. niż samozatrudnieni 35 proc. Różnica pojawia się także między kobietami i mężczyznami. Zdecydowanie ponownie założyłoby firmę 44 proc. mężczyzn i 33 proc. kobiet.

Jak przedsiębiorcy oceniają start w biznesie

Własną decyzję przedsiębiorcy oceniają dobrze, cudzą ostrożniej. Jednoznaczne „zrób to” wskazuje 38 proc. badanych, a tylko co dziesiąty radzi innym „nie rób tego”. Pozostałe 52 proc. nie daje prostej odpowiedzi, lecz formułuje warunki. Między odsetkiem osób, które same ponownie założyłyby firmę, a tych, które bezwarunkowo polecają ją innym, jest aż 36 pkt proc. różnicy.

15 proc. przedsiębiorców radzi: „Przemyśl to!”. Kolejne 13 proc. rekomenduje zdobyć wiedzę lub poszukać doradców, a 9 proc. – przeanalizować rynek i koszty oraz przygotować biznesplan. Dla 9 proc. jest to decyzja na tyle indywidualna, że trudno im udzielić uniwersalnej rady – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jego zdaniem prowadzenie firmy ma osobisty bilans. Właściciel zna swoją branżę, klientów i granice ryzyka, dlatego może powiedzieć, że sam wybrałby tę drogę ponownie. Gdy radzi komuś innemu, ostrożność rośnie, bo nie zna jego sytuacji finansowej, kompetencji sprzedażowych ani odporności na okresy bez regularnych wpływów.

Twierdzi też, że samodzielność zawodowa to nic innego jak osobista odpowiedzialność za każdą decyzję i jej finansowe skutki. A te, w skrajnych przypadkach mogą być opłakane. Świadczą o tym, chociażby dane KRD.

W naszym rejestrze jest obecnie wpisanych 267,4 tys. firmowych dłużników, których łączny dług wynosi 11,7 mld zł. Z tego 5,5 mld zł należy do jednoosobowych działalności gospodarczych. Czyli w którymś momencie na swojej biznesowej drodze ktoś podjął złą decyzję lub trafił na nierzetelnego kontrahenta – komentuje Adam Łącki.

Przedsiębiorcy z najkrótszym stażem najrzadziej zniechęcają do działalności. „Nie rób tego” powiedziałoby tylko 6 proc. właścicieli firm działających do pięciu lat, wobec 13 proc. prowadzących firmę od 6 do 10 lat i 12 proc. z ponad dziesięcioletnim stażem. Bardziej doświadczeni odradzają więc ten krok co najmniej dwukrotnie częściej niż początkujący.

Jeszcze większy kontrast widać między modelami działalności. W B2C odsetek odradzających założenie firmy jest niemal trzykrotnie wyższy niż w B2B i wynosi odpowiednio 14 proc. i 5 proc. Jednoznacznie zachęca natomiast bardzo podobny odsetek: 37 proc. w B2C i 38 proc. w B2B.

Dla Polaków ważniejsza jest niezależność i elastyczność niż pieniądze

Na pytanie „Dlaczego przede wszystkim zdecydowała się Pani/Pan na założenie własnej firmy?” najwięcej, bo 39 proc. badanych, wskazuje na chęć uniezależnienia się. To niemal pięciokrotnie więcej niż odsetek osób, które wykorzystały okazję rynkową 8 proc. i niemal osiem razy więcej niż tych, które dostrzegły wolną niszę w branży lub regionie 5 proc.

Druga w kolejności jest potrzeba większej elastyczności czasu 33 proc. Dopiero później pojawiają się pieniądze: 31 proc. badanych chciało więcej zarabiać. Dokładnie taki sam odsetek zakładał firmę, by robić w życiu to, co najbardziej lubi. Niezadowolenie z etatu wskazało 24 proc. przedsiębiorców, a 22 proc. chciało wykorzystać własny pomysł lub kompetencje.

Różnice widać na poziomie płci. Mężczyźni częściej kierowali się niezależnością 44 proc. wobec 35 proc. kobiet oraz chęcią większych zarobków: 37 proc. wobec 24 proc. Z kolei kobiety pragnęły przede wszystkim wykorzystać własny pomysł lub kompetencje: 28 proc. wobec 17 proc. mężczyzn.

Satysfakcja i pasja w parze ze stresem i problemami

Dla 56 proc. badanych firma jest dziś przede wszystkim sposobem na niezależność, a dla 53 proc. pracą i sposobem utrzymania rodziny. Nieco dalej ujawniają się jednak mniej przyjemne definicje: 23 proc. przedsiębiorców nazywa działalność głównym źródłem problemów i stresu. Stres pojawia się częściej niż finansowa nagroda i prestiż.

Jednocześnie co trzeci badany nazywa firmę źródłem satysfakcji, a 29 proc. realizacją pasji. Kobiety jeszcze wyraźniej odzwierciedlają ten dualizm: częściej realizują własne pasje (35 proc. wobec 24 proc.), ale też częściej widzą w działalności źródło problemów i stresu (28 proc. wobec 19 proc.). To właśnie w tej grupie emocjonalna nagroda i koszt prowadzenia najbardziej ze sobą rywalizują.

W B2B własna działalność częściej ma charakter ekonomiczny: 65 proc. badanych postrzega ją głównie jako sposób utrzymania rodziny, a 24 proc. jako źródło wysokiego dochodu. W modelu B2C jest to odpowiednio 49 i 12 proc. Z kolei pasja znacznie częściej pojawia się w firmach obsługujących konsumentów 35 proc., niż w B2B, gdzie wskazuje ją zaledwie 19 proc. respondentów.

Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

Mimo tysięcy upadłości liczba firm wciąż rośnie

Wśród przedsiębiorstw działających do pięciu lat 29 proc. właścicieli wskazuje, że firma ma przede wszystkim przynieść dochód w przyszłości. W firmach funkcjonujących od 6 do 10 lat odsetek ten spada do 13 proc., a w firmach z ponad dziesięcioletnim stażem wynosi 10 proc.

Początkowy etap działalności jest więc częściej okresem budowania wartości przedsiębiorstwa niż konsumowania efektów jego pracy. Ta ostrożność przedsiębiorców ma swoje gospodarcze uzasadnienie.

W mikrobiznesie właściciel najpierw finansuje wykonanie zlecenia, a na zapłatę czeka kilka tygodni. Firma może więc być rentowna na papierze, a nie mieć pieniędzy na bieżące wydatki. Dlatego o jej bezpieczeństwie decyduje nie tylko sprzedaż, lecz także zdolność do sfinansowania okresu między wystawieniem faktury a wpływem pieniędzy – mówi Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.

W jego ocenie brak tego czynnika powoduje problemy płynnościowe. W 2025 roku odnotowano w Polsce 5549 postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Jednocześnie, co jest bardzo pozytywne, bilans zakładanych i zamykanych jednoosobowych firm wciąż pozostaje dodatni.

Według danych CEIDG w 2025 roku wpłynęło 288,8 tys. wniosków o założenie JDG i 196,7 tys. wniosków o zamknięcie działalności – to 147 nowych działalności na każde 100 zamkniętych. Wśród polskich przedsiębiorców widać więc duży entuzjazm do bycia na swoim. Właściciel mikrofirmy dobrze zna cenę samodzielności, a mimo to nadal uważa, że warto ją zapłacić – podsumowuje Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.

Ogólnopolskie badanie „Na własny rachunek. Motywacje, korzyści i koszty prowadzenia mikrofirmy” zostało zrealizowane przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej w lipcu 2026 roku techniką wywiadów internetowych CAWI.

Przeprowadzono je na grupie 507 respondentów aktywnie prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Do ankiety kwalifikowały się jedynie osoby, które pracują same lub zatrudniają nie więcej niż 9 osób (mikrofirmy).

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.