Od 2 sierpnia przedsiębiorcy nie mogą już traktować zasad korzystania ze sztucznej inteligencji jako projektu na później. Unijne przepisy są egzekwowane, a dotyczą nie tylko twórców systemów AI, lecz także firm używających narzędzi dostarczanych przez zewnętrznych producentów. Tymczasem co szósta polska organizacja rozpoczęła przygotowania i je przerwała.

Komisja Europejska oraz organy krajowe rozpoczęły 2 sierpnia 2026 r. egzekwowanie AI Act. Tego samego dnia zaczęły być wymagane nowe obowiązki dotyczące informowania użytkowników, że rozmawiają z maszyną, oraz oznaczania treści wygenerowanych lub zmienionych przez AI.
Przepisy obejmują również przedsiębiorstwa, które nie tworzą własnych algorytmów. Wystarczy, że wykorzystują gotowe rozwiązania, na przykład do rekrutacji pracowników, obsługi klientów, analizy dokumentów albo tworzenia treści.
AI w firmach wyprzedziła procedury
Z danych zebranych przez Factorial wynika, że polskie firmy (77 proc.) wdrożyły albo właśnie wdrażają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Już 28 proc. wykorzystuje je w wielu procesach, a 19 proc. w głównych obszarach działalności. Znacznie wolniej powstają zasady kontrolowania tych narzędzi. Formalną strategię rozwoju AI ma 55 proc. badanych przedsiębiorstw, a kolejne 29 proc. dopiero ją opracowuje.
Procedury korzystania z AI zaczęło wdrażać 71 proc. organizacji. Problem w tym, że 16 proc. rozpoczęło ten proces, ale go przerwało. Kolejne 8 proc. dopiero planuje podjęcie takich działań.
Kupujemy innowacje znacznie szybciej, niż uczymy się nad nimi panować. W wielu organizacjach firmy mają kilkanaście inteligentnych narzędzi, ale nie wiedzą, gdzie trafiają ich dane ani czy algorytmy nie podejmują za nie kluczowych decyzji – mówi Tomasz Wykowski, Country Manager Poland w Factorial.
Jego zdaniem samo przygotowanie dokumentu na potrzeby ewentualnej kontroli nie wystarczy. Firmy powinny prowadzić aktualny rejestr używanych narzędzi, określić zasady ich zatwierdzania oraz regularnie oceniać związane z nimi ryzyko.
Więcej wpisów o AI Act
Jedno szkolenie dla wszystkich nie wystarczy
Tylko 43 proc. firm przeszkoliło z używania sztucznej inteligencji wszystkich pracowników. Nie oznacza to jednak, że każda osoba powinna przejść identyczny kurs.
Obowiązujący już od lutego 2025 r. art. 4 AI Act wymaga, aby firmy zapewniły odpowiedni poziom kompetencji osobom zajmującym się obsługą systemów AI. Zakres wiedzy powinien zależeć między innymi od sposobu wykorzystania technologii oraz ryzyka związanego z jej działaniem.
Innych umiejętności potrzebuje pracownik proszący program o poprawienie wiadomości e-mail, a innych rekruter wykorzystujący algorytm do oceniania kandydatów. W tym drugim przypadku decyzja systemu może bezpośrednio wpłynąć na sytuację konkretnego człowieka.
Musimy wyjść z fazy fascynacji technologią i wejść w fazę odpowiedzialności. Ktoś zawsze musi stać za decyzją maszyny – podkreśla Tomasz Wykowski.
Z badania wynika, że 78 proc. pracowników używa już sztucznej inteligencji w codziennej pracy. Jednocześnie tylko 51 proc. uważa, że jest dobrze przygotowanych do funkcjonowania w środowisku coraz mocniej kształtowanym przez AI. Co dziesiąty ocenia swoje przygotowanie jako niewielkie albo żadne.
Dla firm najważniejsze staje się więc nie tylko ustalenie, z jakich narzędzi korzystają pracownicy, lecz także do czego są one używane, jakie dane do nich trafiają oraz kto odpowiada za kontrolowanie ich działania.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.