Prowadzę małą firmę i widzę jedno, że zapowiadana rewolucja w PIT to tylko kosmetyka dla nielicznych. Za to my, przedsiębiorcy, znów dostaniemy po kieszeni przez drastyczne cięcia w ryczałcie i rosnący CIT.

Ryszard Kacperski, analityk biznesowy PITax.pl zauważa, że zmianom w podatku dochodowym, które zapowiedział Premier Donald Tusk, daleko jest do rewolucyjnych. Mimo szumnych zapowiedzi koalicjantów rządu i objęciem nowymi przepisami nawet 3,5 miliona osób, sam efekt ich wprowadzenia będzie dla podatników kosmetyczny.
Wyższe wynagrodzenie netto odczują jedynie podatnicy zarabiający ponad 120 000 zł rocznie, dla których maksymalna korzyść wyniesie około 300 zł miesięcznie. Podatnik musi więc zarabiać aż 12 000 zł brutto, aby odczuć zmianę na poziomie kilkudziesięciu złotych miesięcznie - mówi Ryszard Kacperski, analityk biznesowy PITax.pl.
Zdaniem eksperta strona rządowa nie zapowiedziała zmian w kwocie wolnej od podatku, a zważając na niską podwyżkę płacy minimalnej, przeciągający się konflikt na Bliskim Wschodzie i zwiększającą się tym samym presją inflacyjną, to właśnie grupa najmniej zarabiających podatników jest najbardziej narażona na odczucie konsekwencji rosnących cen.
Rewolucja w ryczałcie i nowy projekt „PIT Zero”
Prezydent poparł inicjatywę podwyższenia drugiego progu, przypominając, że sam złożył już w tej sprawie projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, który oprócz podwyższenia progu, zakładał zwolnienie z PIT dla rodzin posiadających dwoje lub więcej dzieci. Prezydent nie wypowiedział się jednak na temat innych zmian w podatkach, a to właśnie one będą kluczowe dla systemu podatkowego państwa.
Rządowe zapowiedzi na pewno nie spodobają się najlepiej zarabiającym reprezentantom wolnych zawodów i to nie tylko ze względu na wzrost daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. - twierdzi Ryszard Kacperski.
W jego ocenie lekarze i prawnicy otrzymujący wysokie honoraria stracą możliwość rozliczania się z fiskusem metodą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, ponieważ limit przychodów uprawniający do stosowania tej formy opodatkowania, wynoszący obecnie około 8 mln zł, zostanie drastycznie zmniejszony do około jednego miliona złotych rocznie.
Tym samym, kolejną grupą poszkodowaną będą podatnicy prowadzący małe firmy oparte o handel. Ze względu na niską marżę występującą w ich modelu biznesowym, osoby te są objęte niskim ryczałtem, wynoszącym obecnie 3 proc. rocznego przychodu - komentuje analityk biznesowy PITax.pl.
Więcej wiadomości na temat podatków można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Czy Prezydent zawetuje zmiany dotyczące CIT i ryczałtu?
Według eksperta ta sama niska marża powoduje niski zysk z dużego wolumenu sprzedaży, który generuje bardzo wysoki przychód, co może doprowadzić do przekroczenia nowego limitu przez wielu przedsiębiorców z tej branży.
Inną zapowiadaną zmianą jest wzrost podatku CIT dla największych przedsiębiorstw z 19 do 22 proc. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wspomina o dociążeniu wielkiego korpo. Zapomina jednak, że w 2024 r. aż 7 na 10 największych podatników CIT, to w dużej mierze nasz rodzimy kapitał - podsumowuje Ryszard Kacperski, analityk biznesowy PITax.pl.
I dodaje, że ostatni głos należy jednak do Prezydenta. Karol Nawrocki zawetował już podwyżkę opłaty cukrowej, zwiększenie akcyzy na alkohol, czy ustawę dotyczącą podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Nie jest więc pewne czy Prezydent zaakceptuje zmiany w CIT i ryczałcie.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.