10 czerwca górnicy z JSW nie dostaną wypłat? Apel do Tuska
Cięcia kosztów pracy, osłony socjalne dla odchodzących górników, pożyczka z APR. Wychodzi na to, że to wszystko było za mało, żeby zachować płynność finansową JSW. Związkowcy wprost sugerują, że za chwilę może zabraknąć pieniędzy na wypłaty dla pracowników i żądają od premiera Tuska konkretnych działań.

Jakby patrzeć wyłącznie na kurs akcji, to sytuacja w JSW wydaje się być lepsza od tej rok temu. Bo na początku czerwca 2025 r. za jeden walor koksowej spółki trzeba było płacić ok. 22,55 zł, a notowanie z 3 czerwca 2026 r. skończyło się na poziomie 29,29 zł. Ale przyglądając się bliżej szczegółom, widać wyraźnie, że to gra pozorów, a walka o stabilność finansową JSW właśnie wchodzi w decydującą fazę. Wypracowane w trakcie negocjacji cięcia kosztów pracy oraz wyprzedaż części majątku i pożyczka od Agencji Rozwoju Przemysłu (APR) dały trochę paliwa finansowego, ale na wyprowadzenie jastrzębskiej spółki na prostą raczej nie wystarczy. A do tego wszystkiego związkowcy zaczęli głośno zadawać niewygodne pytania.
Prosimy o informacje, czy Spółka będzie posiadać środki na wypłatę całości wynagrodzenia dla wszystkich pracowników w dniu 10 czerwca 2026 roku - tak brzmi pkt 1. pisma, jakie Reprezentatywne Organizacje Związkowe działające w JSW wysłały do zarządu spółki.
JSW: związkowcy niepewni kolejnych miesięcy
Już pod koniec kwietnia br. było wiadomo, że walka o płynność finansową JSW trwa dalej. Wtedy, przy okazji pokazywania kiepskich wyników finansowych spółki za ubiegły rok (strata netto na poziomie 6,25 mld zł), zarząd postawił sprawę jasno i stwierdził, że jeżeli nie będzie pożyczki z APR (na obsługę zobowiązań za maj i czerwiec) to istnieje ryzyko utraty płynności finansowej w sierpniu 2026 r. Ale po otwarciu legislacyjnych drzwi dla takiej transzy (850 mln zł) niewiele się zmieniło. Dlatego związkowcy postanowili zabrać głos.
Załoga ma prawo wiedzieć, w jakiej sytuacji znajduje się Spółka i jakie zagrożenia mogą pojawić się w najbliższych miesiącach - czytamy w social mediach Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność”.
W liście przesłanym do zarządu spółki pytają nie tylko o swoje pensje. Interesuje ich też stan przeterminowanych zobowiązań wobec kontrahentów, a także saldo niezapłaconych zobowiązań wobec ZUS. I pytają wprost, czy prezes JSW rozważa złożenie w czerwcu wniosku o sanację, upadłość bądź inną formę restrukturyzacji JSW.
Naszym celem nie jest budowanie niepokoju, lecz zapewnienie transparentności i uczciwego dialogu. Uważamy, że pracownicy mają pełne prawo znać prawdę o sytuacji przedsiębiorstwa, które wspólnie tworzą i od którego zależy byt tysięcy rodzin w naszym regionie - tłumaczą na Facebooku związkowcy.
Pretensje do rządu: gdzie plan ratunkowy?
Przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych zrzeszających pracowników JSW zwrócili się też bezpośrednio do premiera Donalda Tuska.
Sytuacja JSW S.A. nosi cechy głębokiego, strukturalnego kryzysu płynnościowego. Spółka utraciła zdolność pozyskiwania finansowania rynkowego, bieżące wynagrodzenia pokrywa z doraźnej sprzedaży aktywów, a kluczowy segment koksowy (JSW KOKS) generuje ogromne, skumulowane straty - piszą do szefa rządu.
Więcej o JSW przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Związkowcy oczekują m.in. ukrócenia personalnych gier w strukturach decyzyjnych spółki, wyegzekwowania od podległych ministerstw działań osłonowych zabezpieczających JSW przed konsekwencjami niekontrolowanego importu surowców, a także „przedstawienia jasnego planu ratunkowego dla JSW”. Ostrzegają przy okazji przed „realnym ryzykiem trwałego zniszczenia miejsc pracy, osłabienia bezpieczeństwa surowcowego Polski i utraty strategicznych zdolności produkcyjnych w sektorze stalowym”.
Gra polityczna, brak transparentności przy obsadzie kluczowych stanowisk oraz chaos informacyjny uderzają bezpośrednio w stabilność firmy i nastroje społeczne na Śląsku. Oczekujemy od Pana Premiera zdecydowanych, natychmiastowych kroków - czytamy w tym apelu do Donalda Tuska.
fot. Kamil Zajaczkowski/Shutterstock



















