Potrzebujemy dwa razy więcej prądu na chłodzenie. Wystarczyło pięć lat
Kolejny dowód na to, że w ostatnich latach zmiany klimatu i globalne ocieplenie tylko przyspieszyły. Z roku na rok potrzebujmy coraz więcej energii do chłodzenia. A że fale upałów mają stać się w Europie normą, to te zapotrzebowanie będzie wyłącznie rosnąć.

Wydawać by się mogło, że po czerwcowych, bezprecedensowych falach upałów w Europie, które w wielu krajach pobiły dotychczasowe rekordy temperatur, przeciwnicy zmian klimatu i globalnego ocieplenia będą zepchnięci do defensywy. Tymczasem usłyszeliśmy, że nie ma co robić hałasu z tego względu, że słupki rtęci podskoczyły do nawet 40 st. C.
Przecież to norma w Polsce, a podobne temperatury mierzyliśmy już 30-40 lat temu. Ale nowa porcja informacji od Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) taką narrację punktuje. O co chodzi? O to, że chłodzenie zużywa coraz więcej energii.
Świat staje się coraz cieplejszy, a zapotrzebowanie na chłodzenie gwałtownie rośnie - nie ma wątpliwości w serwisie X Jan Rosenow, profesor polityki energetycznej i klimatycznej na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Potrzebujemy coraz więcej energii na chłodzenie
Na chłodzenie potrzebujemy po prostu coraz więcej energii. Jeszcze w 2010 r. unijne gospodarstwa domowe zużywały w tym celu ok. 15,5 tys. TJ rocznie. W 2024 r. to było już ok. 80,4 tys. TJ. Czyli mówimy o wzroście na poziomie 420 proc., zaledwie w 14 lat. Tylko w ciągu ostatnich sześciu lat zużycie energii na chłodzenie w Europie podwoiło się, w 2018 r. potrzebowaliśmy do tego celu ok. 40,5 tys. TJ.
A jak wygląda ten wzrost zapotrzebowanie energetycznego na chłodzenie patrząc na poszczególne kraje? Na pierwszym miejscu plasuje według danych Eurostatu się Austria, która od 2018 r. do 2024 r. odnotowała największy skok - na poziomie 1047 proc. Drugie miejsce przypadło w udziale Mołdawii (322 proc.), a ostatnia lokata na podium należy do Czech (244 proc.).
Kolejne miejsce zajęły Włochy (193 proc.), Węgry (171 proc.), Finlandia (163 proc.) oraz Albania (131 proc.). Polska znalazła się w grupie razem z Litwą, Łotwą, Irlandią, Estonią i Danią, w której to nie odnotowano zużycia energii na chłodzenie. Zmalało z kolei jedynie w Słowacji (-29 proc.) oraz Norwegii (-3 proc.).
Patrząc zaś na udział energii zużywanej na chłodzenie pomieszczeń w końcowym zużyciu energii w gospodarstwach domowych - na pierwszym miejscu widzimy Cypr (16 proc.), na drugim Maltę (15 proc.), a na trzecim Albanię (13,4 proc.).
Fale upałów będą coraz intensywniejsze
I wszystko wskazuje, że te wartości będą w kolejnych latach tylko rosnąć, bo będziemy potrzebować z roku na rok jeszcze więcej energii na ochłodzenie się. Naukowcy przecież jednoznacznie stwierdzają, że tego typu fale upałów nie będą w Europie incydentalne, tylko staną się normą. Zresztą nie od dzisiaj wiadomo, że Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem na Ziemi i ociepla się dwa razy szybciej niż średnia światowa.
Więcej o energii przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Na razie trzy najcieplejsze lata w historii pomiarów na świecie to 2024, 2023 i 2025 r. Ale obecne 12 miesięcy nie odstaje od tej normy. Copernicus podaje, że czerwiec 2026 r. był najgorętszym czerwcem w historii pomiarów w Europie Zachodniej i drugim najcieplejszym na świecie.
Te rekordy odzwierciedlają ciągły proces akumulacji ciepła w systemie klimatycznym. Rezultatem są coraz intensywniejsze fale upałów, stale ciepłe oceany i rosnące zagrożenia dla ludzi, ekosystemów i infrastruktury w Europie i poza nią - nie ma wątpliwości Samantha Burgess, Strategiczna Dyrektor ds. Klimatu w Europejskim Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.