REKLAMA

Czyste Powietrze miało wrócić silniejsze. Mamy totalną porażkę

Po zawieszeniu programu Czyste Powietrze rząd obiecywał naprawę i większą kontrolę nad wydatkami. Efekt? Wniosków jest kilka razy mniej niż przed zmianami, a wykonawcy narzekają na zatory finansowe. Eksperci alarmują, że zmiany ogłoszone kilka dni temu nie odbudują zaufania do programu.

czyste-powietrze-reforma-opinia-polskiego-alarmu-smogowego

Kiedy pod koniec listopada 2024 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) zdecydowało o czasowym zawieszeniu programu Czyste Powietrze, można było mieć nadzieję, że przez te ponad 4 miesiące usuwania największych nieprawidłowości ten mechanizm wróci sprawniejszy i stanie się jeszcze popularniejszy wśród Polaków. Niestety, stało się odwrotnie. Dalej rządzi biurokracja, a beneficjentów i wykonawców dobijają zatory finansowe. 

Zainteresowanie programem Czyste Powietrze szoruje po dnie, co widać najlepiej w statystyce dotyczącej tygodniowo składanych wniosków. W okresie od 27 czerwca do 3 lipca było ich 800. Do tej pory resort klimatu, jak też Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), operator Czystego Powietrza, przekonywali, że wszystko jest w porządku. Jednak właśnie ogłoszono pakiet zmian w programie, który zacznie obowiązywać od 20 lipca br. Czy to rzeczywiście pomoże? – pytam Piotra Siergieja, rzecznika prasowego Polskiego Alarmu Smogowego. 

Czy zapowiadane modyfikacje doprowadzą do zwiększenia zaufania do programu Czyste Powietrze? Moim zdaniem nie - twierdzi.

Czyste Powietrze: zmiany w sferze deklaracji

Co w ogóle ma się zmienić w programie Czyste Powietrze od 20 lipca? Chodzi m.in. o rozszerzenie wyjątków od obowiązującej zasady posiadania nieruchomości przez co najmniej trzy lata przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. I o więcej czasu na realizację prac objętych zaliczką. Termin będzie wydłużony ze 120 do 180 dni. Do tego dochodzą jeszcze powiększone dotacje na ocieplenie ścian i innych przegród budowlanych oraz wymianę okien, drzwi zewnętrznych i bram garażowych. Co na to eksperci? 

Spodziewaliśmy się jednak dużo więcej - przekonuje w rozmowie z Bizblog Piotr Siergiej.

Rzecznik PAS przywołuje ostatnią ankietę, na którą odpowiedziało prawie 1500 gmin. Najważniejszym postulatem, jaki tam podnoszono jest wprowadzenie darmowego bonu na audyt energetyczny. Ale w resorcie klimatu i w NFOŚiGW chyba nikt się tym za bardzo nie przejął. 

Potwierdzono jedynie, że taki bon będzie. Ale dla kogo będzie przeznaczony? Na jakich zasadach? To już niestety jest tajemnicą. Poruszamy się więc ciągle w sferze wyłącznie deklaracji - ocenia Siergiej.

Audyt energetyczny nie daje żadnych gwarancji

Przy okazji ogłaszania pakietu zmian w programie Czyste Powietrze, które zaczną obowiązywać już w przyszłym tygodniu, zapowiedziano, że nowe zasady dla audytu energetycznego - niezbędnego dla starających się o dotacje - będą przedstawione jeszcze w tym roku, po dodatkowych konsultacjach z samorządowcami. 

Problem w tym, że wykonanie samego audytu energetycznego nie tworzy automatycznie beneficjentów programu Czyste Powietrze. Ktoś wydał w tym celu 1500 zł, ale okazuje się, że bilans energetyczny jego budynku nie pozwala na dofinansowanie. I taka osoba ma prawo czuć się trochę naciągnięta - tłumaczy Piotr Siergiej.

Rzecznik PAS jednocześnie przyznaje, że audyt energetyczny to bardzo przydatny instrument. Ale musi być w pierwszej kolejności powszechny. Innym grzechem programu Czyste Powietrze jest nieterminowość. Chodzi o długie oczekiwanie na rozpatrzenie wniosków, ale też o zwrot pieniędzy dla wykonawców poszczególnych inwestycji

Niczego konkretnego w tym względzie, przy okazji zapowiedzi najbliższej reformy programu Czyste Powietrze, niestety nie usłyszeliśmy. Zamiast tego znowu były puste deklaracje, niczego nie gwarantujące - uważa Siergiej.

Dobra mina do złej gry

Mój rozmówca zwraca uwagę, że obecnie średnia liczba wniosków składanych tygodniowo w programie Czyste Powietrze wynosi ok. 700-800. Tymczasem jeszcze w 2024 r. to było 5,5 tys., a w najlepszym czasie nawet 6–7 tys. wniosków złożonych w ciągu 7 dni. W tym czasie nie zmieniło się ani kierownictwo w MKiŚ ani w NFOŚiGW.

Ale Fundusz robi dobrą minę do złej gry i twierdzi, że nie interesuje go statystyka, tylko tylko jakość i dobro beneficjenta. Tymczasem te wszystkie liczby, ta „statystyka” to tysiące polskich gospodarstw domowych. Mamy więc do czynienia z pokazywaniem dramatycznego spadku liczby wniosków jako naturalnej konsekwencji dbałości o pieniądze publiczne – to nic innego niż maskowanie porażki ładnymi słowami - przekonuje Piotr Siergiej.

Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Czy w takim razie program Czyste Powietrze można jeszcze naprawić, czy może lepiej - jak niektórzy namawiają - dokonać głębszego resetu i spróbować wszystko od początku? Rzecznik PAS jest za modyfikacją, która jego zdaniem powinna opierać się przede wszystkim na uproszczeniu i przyspieszeniu wszystkich procedur. 

Można na przykład stworzyć system, który będzie wymagał o połowę mniej niż teraz dokumentów. Wtedy od razu proces przetwarzania wniosków będzie sprawniejszy i szybszy. Ale niestety, jak twierdzą przedstawiciele gmin, biurokracja zamiast maleć w programie Czyste Powietrze - ciągle się rozrasta - twierdzi Siergiej.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.