Zatankuję do pełna dopiero w poniedziałek. Zdradzę wam, ile na tym zaoszczędzę
Szykuje mi się na pożegnanie wakacji trasa na blisko 300 km. Z tankowaniem jednak poczekam do poniedziałku. Rząd obniża VAT na paliwa, a premier Donald Tusk zapowiada, że dzięki temu litr benzyny lub diesla powinien kosztować od 90 gr do ponad 1 zł mniej. Przy pełnym baku robi się z tego już całkiem konkretna oszczędność.

Policzyłem na swoim przykładzie. Jeśli przyjąć, że przeciętny bak samochodu osobowego mieści około 50-60 litrów paliwa, obniżka o 90 gr na litrze zostawi mi w portfelu 45-54 zł. Przy spadku ceny o równą złotówkę będzie to już 50-60 zł, a jeśli przecena przekroczy 1 zł – oszczędność będzie jeszcze większa. Przy trasie liczącej blisko 300 km spokojnie mówimy więc o kwocie, za którą można opłacić sporą część paliwa potrzebnego na sam wyjazd. Oczywiście pod jednym warunkiem: że zapowiadana przez rząd obniżka rzeczywiście w całości pojawi się na pylonach stacji. Właśnie dlatego, jeśli nie muszę tankować wcześniej, zamierzam zajechać pod dystrybutor dopiero od poniedziałku 17 sierpnia.
Rząd obniża ceny paliw
Rynki energetyczne dalej są mocno rozdygotane. Obecnie baryłka ropy Brent kosztuje nieco ponad 87 dol., a za WTI 81 dol. Dla porównania: rok temu o tej porze te ceny wynosiły odpowiednio: ok. 66 dol. i ok. 62 dol. Różnica jest spora, co ma swoje odbicie w takich nie innych cenach paliw.
W efekcie na polskich stacjach benzynowych, zwłaszcza w przypadku diesla, pojawiły się ceny powyżej 8 zł. Temat zaczęła nakręcać w social mediach opozycja, celując w niezadowolenie powracających z wakacji i można było z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że rząd w końcu jakoś zareaguje. I zareagował. Premier Donald Tusk zapowiedział częściowy powrót wcześniejszego programu osłonowego Ceny Paliw Niżej. Na razie na dwa tygodnie: od 17 do 31 sierpnia.
Powinno się to przełożyć na obniżenie cen paliw, mniej więcej w zależności od paliwa, od 90 groszy do ponad złotówki za litr, w porównaniu do tego, jak by wyglądały ceny, gdyby nie ta obniżka - wyliczył szef rządu.
Ceny Paliw Niżej, czyli mniejszy podatek VAT
Przypomnijmy: wcześniej program Ceny Paliw Niżej obniżał zarówno podatek VAT, jak i akcyzę na benzynę i olej napędowy. Ale teraz ma być inaczej. W nowej odsłonie, która na razie ma obowiązywać tylko przez dwa ostatnie tygodnie wakacji, niższy będzie jedynie podatek VAT: z 23 do 8 proc. Sama stawka akcyzy zaś pozostanie bez zmian. Dojdzie do tego też cena maksymalna.
Tak, żeby nikt nie wykorzystał tego obniżenia VAT-u dla siebie, jeśli chodzi właśnie o koncerny paliwowe, tylko żeby te pieniądze w tej skromnej, ale jednak dość wyraźnej formie trafiły do ludzi - tłumaczy Donald Tusk.
Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Wcześniejsza odsłona programu Ceny Paliw Niżej miesięcznie kosztowała budżet państwa ok. 1,6 mld zł. I w sumie tego wyszło na 4,7 mld zł. Częściowa reaktywacja tych osłon na koniec wakacji ma pochłonąć z kolei 495 mln zł. Wcześniej przedstawiciele rządu powrót programu Ceny Pali Niżej uzależniali od legislacyjnej przyszłości ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków, którą prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Bo tak zawsze jest w sytuacji kryzysowej, kiedy brakuje paliwa, kiedy to paliwo jest droższe z powodu wojny, klęsk naturalnych czy innych wypadków, to koncerny paliwowe zarabiają, a ludzie tracą - uważa premier.
Podlasie utrzyma pozycję najtańszego regionu?
Jak nowa wersja programu Ceny Paliw Niżej wpłynie na cenową mapę Polski? Z odpowiedzią na to pytanie przyjdzie nam trochę jeszcze poczekać. Do tej pory najniższą ceną benzyny Pb95, a także oleju napędowego ze średnim stawkami na poziomie 7,21 zł i 8,03 zł mogło chwalić się Podlasie. Z kolei za autogaz najmniej (2,89 zł za litr) płaciliśmy na Warmii i Mazurach. Najdrożej tankowanie najpopularniejszej benzyny i diesla wychodziło za to na Mazowszu: średnio 7,34 zł i 8,14 zł. Podobne średnie ceny dla benzyny obowiązywały do tej pory też na Opolszczyźnie oraz Kujawach i Pomorzu. Za autogaz z kolei najwięcej (3,07 zł) płacili ostatnio w województwie lubuskim i pomorskim.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.