Mam diesla, jestem w żałobie, a Tusk prosi: daj mi dwa dni
Jeżdżę dieslem od lat i łapię się za głowę. Olej napędowy jeszcze nigdy nie był w Polsce tak drogi. Po podwyżce o 23 gr jego średnia cena wzrosła do 8,22 zł za litr i przebiła rekord z 2022 r. Rząd zapewnia, że obserwuje sytuację i rozważa czasową obniżkę VAT na paliwa podczas ostatnich tygodni wakacji. Strasznie długo.

Ceny paliw wystrzeliły. Czytam najnowsze zestawienie opublikowane przez e-petrol.pl litr, z którego wynika, że litr oleju napędowego kosztuje przeciętnie 8,22 zł. Poprzedni rekord padł w październiku 2022 r., gdy średnia cena diesla wynosiła 8,08 zł. Benzyna 95 też kosztuje swoje, podrożała w ciągu tygodnia o 11 gr, do 7,55 zł za litr. To jej najwyższa cena od początku 2026 r. Jedynym paliwem, które potaniało, jest autogaz. Cena LPG spadła o 6 gr, do 2,99 zł za litr, i po raz pierwszy od początku marca znalazła się poniżej 3 zł.
Rekord był blisko górnej granicy prognozy
Skala podwyżki oleju napędowego nie jest całkowitym zaskoczeniem. Przypomnę, że 1 sierpnia e-petrol.pl prognozował, że na początku miesiąca litr diesla będzie kosztował od 8,09 do 8,27 zł. Obecna cena, wynosząca 8,22 zł, znalazła się więc zaledwie 5 gr poniżej najbardziej pesymistycznego wariantu. Prognoza Reflexu zakładała średnio 8,19 zł, czyli tylko o 3 gr mniej, niż kierowcy płacą obecnie.
W przypadku benzyny dokładniejszy okazał się Reflex. Analitycy przewidywali cenę 7,55 zł za litr i dokładnie taki poziom pokazują najnowsze dane. Prognozowany przez e-petrol.pl przedział wynosił od 7,34 do 7,48 zł, a więc rzeczywista cena przebiła jego górną granicę o 7 gr.
Spodziewamy się wyhamowania podwyżek dla benzyn i dalszego wzrostu kosztów tankowania diesla – wskazywali przed rozpoczęciem tygodnia dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak, analitycy e-petrol.pl.
Prognoza dla oleju napędowego się potwierdziła. Diesel nie tylko podrożał najmocniej, ale też pobił rekord obowiązujący od niemal czterech lat. Moje serce krwawi, portfel też.
Najtańsze paliwa nad morzem
Najtaniej benzynę i olej napędowy można obecnie tankować w województwie pomorskim. Litr benzyny 95 kosztuje tam średnio 7,48 zł, a diesla 8,09 zł. Najtańszy autogaz jest na Lubelszczyźnie, gdzie litr LPG kosztuje przeciętnie 2,96 zł. Najwyższa średnia cena benzyny 95 wynosi 7,59 zł. Tyle płacą kierowcy na Kujawach i Pomorzu, Mazowszu, Opolszczyźnie, Podkarpaciu oraz Śląsku.
Diesel jest najdroższy na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Mazowszu (a jakże by inaczej!), Opolszczyźnie, Podkarpaciu oraz w województwie zachodniopomorskim. Średnia cena wynosi tam 8,24 zł za litr. Za autogaz najwięcej płaci się w województwie lubuskim – 3,09 zł za litr.
Analitycy e-petrol.pl tłumaczą podwyżki ponowną eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz trudnościami z dostępnością gotowych paliw. Problemem nie jest więc wyłącznie cena ropy, ale także ograniczone możliwości jej przerobu i zaopatrzenie rynku w benzynę oraz olej napędowy.
Rząd rozważa powrót osłon
Rekordowe ceny sprawiły, że w rządzie ponownie rozpoczęła się dyskusja o programie Ceny Paliwa Niżej. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował między innymi obniżony VAT na wybrane paliwa oraz ceny maksymalne na stacjach. Minister energii Miłosz Motyka od kilku dni powtarza, że przywrócenie programu jest jednym z rozważanych wariantów.
Rozmawiamy o tym programie. Nie jest to wykluczone. Natomiast to będzie zależało od sytuacji na rynkach z jednej strony, z drugiej strony oczywiście od sytuacji budżetowej – powiedział wczoraj w RMF FM.
Motyka przyznał, że jest zwolennikiem obniżenia VAT, ale zaznaczył, że ostateczne rozstrzygnięcie będzie należało do ministra finansów.
W pierwszym kroku byłbym zwolennikiem tego rozwiązania jako minister energii. Mam jednak wielkie zaufanie do ministra Andrzeja Domańskiego. On będzie też pod kątem budżetowym podejmował ostateczne decyzje w zakresie kształtu podatkowego – podkreślił Miłosz Motyka.
Jednocześnie zauważył, że ceny hurtowe oferowane przez Orlen zaczęły spadać. Zastrzegł jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest na tyle nieprzewidywalna, że trudno wiarygodnie prognozować, ile paliwa będą kosztowały za dwa tygodnie. Ma rację, być może spadną, ale który to już przełom na Bliskim Wschodzie? Gdy rząd się zasugerował poprzednim, zniósł CPN.
Tusk daje rynkom 48 godzin
Premier Donald Tusk 5 sierpnia powiedział, że rząd chce odczekać 48 godzin przed podjęciem decyzji. Jak tłumaczył, prezydent USA Donald Trump nie wykluczył, że w tym czasie może dojść do odblokowania cieśniny Ormuz. Tusk zwrócił uwagę, że światowe ceny paliw od trzech dni nieznacznie spadały. Zapowiedział jednak rozmowę z ministrem finansów o rozwiązaniu, które przynajmniej częściowo odciążyłoby kierowców podczas wakacyjnych powrotów.
Dzisiaj z ministrem finansów będę rozmawiał o tych możliwościach przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom, szczególnie w tym czasie powrotu z wakacji – mówił premier Donald Tusk.
5 sierpnia Andrzej Domański potwierdził, że rząd analizuje możliwość częściowej obniżki VAT, ale tylko w przypadku ponownego pogorszenia sytuacji na rynku ropy.
Jeżeli sytuacja na rynku ropy uległaby ponownemu pogorszeniu, to wtedy oczywiście nadal jest możliwość, aby na pewien okres, chociażby na ostatnie tygodnie wakacji, faktycznie częściowo obniżyć podatek VAT – powiedział Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Rząd nie ustalił przy tym konkretnej ceny ropy lub paliw, której przekroczenie automatycznie uruchomiłoby obniżkę podatku. Nie wiadomo też, o ile VAT miałby zostać zmniejszony i których paliw dotyczyłaby ulga. Musimy czekać.
CPN kosztował miliardy złotych
Poprzednia edycja programu Ceny Paliwa Niżej kosztowała budżet około 4,7 mld zł. Z końcem czerwca wygasły przepisy dotyczące obniżonego VAT i cen maksymalnych. W połowie czerwca przestała również obowiązywać obniżka akcyzy. Źródłem pieniędzy na kolejną interwencję miał być podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej.
Premier przekonywał, że podatek miał obejmować wszystkie koncerny paliwowe działające w Polsce, a nie wyłącznie Orlen. Wpływy miały trafić do budżetu i pomóc w finansowaniu osłon dla kierowców. Wina Nawrockiego? Nie tylko – rząd ma wygodną wymówkę.
Fot. Shutterstock, KPRM, zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.