REKLAMA

Zbliżający się sezon grzewczy mocno mnie stresuje. Cena opału znowu idzie w górę

Najbliższy sezon grzewczy zapamiętamy na długo. Wspomnicie moje słowa. Powód jest prozaiczny. Wszystko przez drogi opał. Pellet już jest średnio za 2500 zł, chociaż coraz więcej ofert zaczyna się nawet od 3000 zł. A, że zmagamy się z deficytem biomasy drzewnej, to można spodziewać się, że im bliżej przełomu września i października, kiedy tradycyjnie zaczynamy włączać kaloryfery, tym ten pellet będzie jeszcze droższy.

cena-wegla-dla-klientow-indywidualnych-znowu-w-gore

Do tego na rodzimym podwórku mamy właśnie do czynienia z kolejną podwyżką ceny węgla. Zgodnie z przewidywaniami sklep PGG poszedł wcześniejszym śladem Południowego Koncernu Węglowego.

Cena węgla w górę dla klientów indywidualnych

Sam nie za bardzo jestem zdziwiony takim obrotem sprawy. Bo też taki scenariusz przerabialiśmy w tym roku już co najmniej kilka razy. Albo najpierw sklep PGG podnosił stawki dla klientów indywidualnych, tłumacząc to sytuacją geopolityczną, a potem na taki sam krok decydował się Południowy Koncern Węglowy, albo było odwrotnie. Tak, czy inaczej od początku roku cena węgla w tych spółkach wydobywczych wyraźnie do tej pory spuchła.

Ale jak ktoś myślał, że przed startem kolejnego sezonu grzewczego cena węgla dla klientów indywidualnych pozostanie już bez zmian, to czeka go zimny prysznic. Najpierw, od 1 sierpnia swoje stawki podniósł Południowy Koncern Węglowy, a teraz - zgodnie z tegoroczną tradycją - ceny wybranego sortymentu podniósł również sklep PGG. 

Jeszcze w lutym br. za Karolinkę Błękitny Węgiel i Pieklorza Błękitny Węgiel w sklepie PGG płaciliśmy 1400 zł. Od tego czasu stawki poszły kilka razy w górę. Teraz jesteśmy świadkami kolejnej podwyżki, przez którą za workowany tego typu opał musimy zapłacić już 1560 zł. Luzem jest za 1500 zł (a do tej pory obowiązywała cena 1450 zł).

Wcześniej najdroższy węgiel typu orzech w sklepie PGG kosztował 1450 zł, a teraz jest już po 1500 zł. Podobnie jest z węglem typu kostka. Jeszcze kilka dni temu najwięcej za tego typu opał trzeba było dać 1350 zł, a teraz - 1400 zł. 

Ceny dotyczą samego węgla. W zależności od wybranego sposobu realizacji zamówienia mogą wystąpić dodatkowe koszty dostawy - przypomina sklep PGG.

Trudno wszystko zwalać na geopolitykę

Co stoi za tymi ostatnimi podwyżkami cen? Zarówno Południowy Koncern Węglowy, jak i sklep PGG nie tłumaczą się ze swoich decyzji. Być może winne są europejskie stawki, które też poszły w górę? Ale nic takiego akurat nie ma miejsca. Owszem czarne złoto w portach ARA - europejskim benchmarku dla węgla - dalej pozostaje na wysokim poziomie i kosztuje ponad 125 dol. Rok temu o tej porze obowiązywała cena ok. 100 dol. Ale taka cena węgla w Europie, albo bardzo zbliżona, była też przecież w lipcu. 

Więcej o cenie węgla przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

A przez konflikt na Bliskim Wschodzie i blokadę Cieśniny Ormuz (przez co drożeje gaz ziemny i tworzy się presja cenowa na węglu) byliśmy wcześniej świadkami już zdecydowanie wyższych stawek. Na przykład w marcu br. węgiel w portach ARA potrafił kosztować ok. 137 dol., a na początku czerwca prawie dobijaliśmy do poziomu 140 dol. Obecnie jest więc ciut taniej, co jednak - jak widać - nie przeszkadza w Polsce podnosić ceny węgla dla klientów indywidualnych. 

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.