Rząd szykuje rozszerzenie systemu e-TOLL o kolejne odcinki nowo wybudowanych tras. Dodatkowe opłaty obejmą branżę transportową, ale także właścicieli niektórych większych i cięższych pojazdów.

Do wykazu prac legislacyjnych rządu trafił projekt rozporządzenia, który zakłada rozszerzenie sieci dróg objętych elektronicznymi opłatami. Chodzi o około 880 km autostrad, dróg ekspresowych i wybranych dróg krajowych. Nowe zasady mają wejść w życie 16 marca 2027 roku. Zaznaczmy, że zmiany obejmą głównie ciężarówki i autobusy, a nie zwykłe samochody osobowe.
Sieć e-TOLL
Planowane rozszerzenie dotyczy systemu e-TOLL, w którym opłaty za przejazd są naliczane elektronicznie. Zapłacą je użytkownicy autobusów oraz pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Dla kierowców zwykłych samochodów osobowych nie oznacza to nowych opłat. Warto jednak pamiętać, że nawet legalnie prowadząc auto z prawem jazdy kat. B można podlegać pod ten system.
Po ostatnim rozszerzeniu sieć płatnych dróg krajowych liczy około 5870 km. Włączenie kolejnych 880 km oznacza, że opłaty obejmą następne odcinki nowo wybudowanych tras. Rząd chce w ten sposób dostosować system do rozbudowy infrastruktury drogowej. Nowe drogi, które dotąd nie były objęte tymi opłatami, mają zostać włączone do sieci e-TOLL.
Rozszerzenie sieci dróg płatnych zostanie wdrożone jako jedno z narzędzi realizacji polityki transportowej państwa, a pozyskane środki z opłat zwiększą przychody Krajowego Funduszu Drogowego, z którego są finansowane inwestycje drogowe – dzięki temu kontynuowana jest rozbudowa sieci dróg krajowych w Polsce – tłumaczy wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Zmiana oznacza dodatkowe koszty dla przewoźników korzystających z nowych odcinków. Wysokość opłaty zależy między innymi od rodzaju pojazdu i parametrów, które uwzględnia system. Firmy transportowe będą musiały więc brać pod uwagę nowe odcinki przy planowaniu tras i kosztów przewozu. Nie oznacza to jednak, że każda ciężarówka zapłaci tyle samo za przejazd.
Więcej wiadomości w Bizblog Spider's Web o budowie dróg
Wsparcie dla kolei
MI wskazuje też na potrzebę zachowania równowagi między transportem drogowym a kolejowym. Chodzi o to, by przewóz towarów ciężarówkami nie był jedynym atrakcyjnym rozwiązaniem dla firm. Wyższe koszty korzystania z dróg mogą skłaniać część przewoźników do przenoszenia ładunków na kolej. Samo rozszerzenie e-TOLL nie gwarantuje jednak, że taki efekt rzeczywiście nastąpi.
Każde kolejne rozszerzenie systemu poboru opłaty elektronicznej ma na celu optymalizację zadań przewozowych i doprowadzenie do równowagi międzygałęziowej pomiędzy transportem drogowym, a transportem kolejowym – wyjaśnia wiceminister.
Dla pozostałych kierowców zmiana nie oznacza bezpośredniego wprowadzenia opłat na nowych odcinkach. Może natomiast pośrednio wpłynąć na organizację transportu towarów i koszty firm, które przewożą produkty po Polsce. Ewentualne przełożenie dodatkowych wydatków na ceny towarów będzie zależeć od sytuacji rynkowej i decyzji przedsiębiorców. Nie można więc przesądzić, czy konsumenci odczują zmianę w portfelach.
Na czym polega wspomniana wcześniej pułapka? Mając prawo jazdy kat. B, można prowadzić zestaw o DMC do 4250 kg (na przykład duży SUV z lekką przyczepą, ale jeśli suma DMC wpisana w obu dowodach rejestracyjnych auta i przyczepy przekroczy próg 3,5 tony, z automatu wpada się w e-TOLL. Jadąc takim zestawem, trzeba płacić.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.