REKLAMA

Złoto hamuje spadki, srebro ma się znacznie gorzej. Rynek czeka na sygnał

Złoto przestało tanieć, ale na rynku kruszców wciąż panuje niepokój. Wysokie stopy procentowe w USA i silny dolar skutecznie chłodzą zapał inwestorów. Część ekspertów uważa, że metale szlachetne zaczynają mieć przestrzeń do odbicia.

złoto ceny metale szlachetne
REKLAMA

Złoto zatrzymało spadki po zejściu do dwumiesięcznego minimum. Jak podaje Reuters, w czwartek uncja tego kruszcu kosztowała około 4116 dol., a amerykańskie kontrakty terminowe były wyceniane na około 4141 dol. Rynek metali szlachetnych pozostaje jednak nerwowy. Inwestorzy analizują przede wszystkim perspektywy stóp procentowych w USA oraz siłę dolara.

REKLAMA

Ceny metali szlachetnych

Na pozostałych metalach sytuacja jest bardziej zróżnicowana. Srebro potaniało o 1,9 proc., do 59 dol. za uncję. Platyna zyskała 1,6 proc. i kosztowała 1657 dol., a pallad podrożał o 1,1 proc., do 1137 dol. Reuters pisze, że te różnice pokazują, że inwestorzy nie traktują całego rynku jednakowo. Szczególnie słabo zachowuje się srebro.

REKLAMA

Jednym z najważniejszych czynników w kontekście cen metali szlachetnych jest polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Protokół z wrześniowego posiedzenia pokazał podział wśród jej członków. Część uważa, że stopy powinny reagować na szoki cenowe i energetyczne, a inni koncentrują się na inflacji wynikającej z popytu. Wysokie stopy procentowe to silna konkurencja dla złota, które przecież nie przynosi odsetek – w przeciwieństwie do obligacji.

Czytaj więcej w Bizblogu o złocie

REKLAMA

Do tego dochodzą obawy o kondycję światowej gospodarki. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa wskazywała na wysokie ceny energii, rekordowy dług publiczny oraz ryzyka związane z boomem inwestycyjnym w sztuczną inteligencję. Taka mieszanka może zwiększać niepewność na rynkach.

Do rekordów jest bardzo daleko

Analitycy nie spodziewają się więc szybkiego powrotu złota do wzrostów. Cytowany przez Reutersa analityk Pepperstone wskazuje już 4275 dol. za uncję jako poziom, którego pokonanie byłoby sygnałem wyraźniejszej poprawy sytuacji. Przypomnijmy, że dotychczasowy rekord ceny spot złota padł 29 stycznia i wyniósł niebotyczne 5595 dol. za uncję.

REKLAMA

W przypadku srebra perspektywy są słabsze. Analityk firmy Marex spodziewa się dalszego ruchu w dół i testowania tegorocznych minimów, czyli obszaru około 55-59 dol. za uncję. W przypadku srebra tegoroczny rekord to nieco ponad 121 dol. Reuters zaznacza, że srebro jest bardziej podatne na wahania niż złoto, bo jego cena zależy nie tylko od zachowania inwestorów, ale także od popytu ze strony przemysłu.

Eksperci rynkowi (m.in. autorzy The Bubble Bubble Report) uważają, że rosnące rentowności obligacji i dolar wyglądają już na mocno rozgrzane, a sygnały techniczne sugerują możliwość ich wyhamowania. Jeśli taki scenariusz się potwierdzi, złoto, srebro i akcje spółek wydobywczych mogłyby dostać przestrzeń do odbicia.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA