REKLAMA

Urzędy wydają na cyberochronę, ale zapominają o ludziach. Hakerzy nie czekają

Polskie urzędy inwestują w zaawansowane tarcze IT i coraz lepiej rozumieją cyberzagrożenia. Na drodze do pełnego bezpieczeństwa stoi jednak poważna przeszkoda: drastyczny brak rąk do pracy i korzystanie z AI bez procedur.

Jak naprawdę wygląda cyberbezpieczeństwo w urzędach.
REKLAMA

W badaniu Cyberbezpieczeństwo w samorządach z 2026 r. 83,5 proc. respondentów zadeklarowało, że w ich urzędzie przykłada się do cyberbezpieczeństwa dużą lub bardzo dużą wagę, wobec 63 proc. w 2016 r. Jednocześnie odsetek badanych wskazujących na bardzo dużą wagę cyberbezpieczeństwa wzrósł ponad dwukrotnie z 15 proc. w 2016 r. do 32 proc. w 2026 r. 

REKLAMA

Choć rozwiązania ochronne są dziś powszechnie stosowane, nadal nie brakuje istotnych wyzwań: 52,5 proc. badanych wskazuje brak środków na zatrudnienie specjalistów, a 48 proc. niewystarczającą liczbę pracowników IT. Jednocześnie pojawiły się nowe obszary wymagające ochrony, związane m.in. z tożsamością cyfrową, sztuczną inteligencją i usługami chmurowymi. 

W ciągu 10 lat poprawił się poziom zabezpieczeń w organizacji, choć bez spektakularnych postępów. W 2016 r. 67 proc. badanych oceniało bezpieczeństwo informatyczne swojego urzędu jako wysokie lub bardzo wysokie. Obecnie jest to 77 proc. Udział ocen bardzo wysokich natomiast nie zmienił się – dekadę temu i dziś wynosi 8 proc.  

REKLAMA

Mijająca dekada pokazała, że cyberbezpieczeństwo stało się znacznie istotniejszym elementem funkcjonowania samorządów. Warto zwrócić uwagę na dysproporcję: znaczenie przypisywane cyberbezpieczeństwu wyraźnie wzrosło, podczas gdy ocena własna poziomu zabezpieczeń pozostała na podobnym poziomie co 10 lat temu – mówi Jolanta Malak, dyrektorka regionalna w firmie Fortinet.  

Według niej można to interpretować jako sygnał, że wraz z rozwojem infrastruktury IT i narzędzi ochronnych rośnie również świadomość złożoności problemu.

REKLAMA

Samorządy mają narzędzia, ale brakuje rąk do obrony przed cyberatakami

Najbardziej widocznym dowodem zmiany jest upowszechnienie technologii ochronnych. W 2016 r. z firewalli nowej generacji (NGFW, ang. Next-Generation Firewall) korzystało 61 proc. badanych urzędów, a co trzecia jednostka nie miała takiego rozwiązania. Spośród tych ostatnich 81 proc. deklarowało, że chciałoby je wdrożyć.

Dekadę później NGFW stosuje już 88,5 proc. badanych podmiotów. Wzrosło również wykorzystanie ochrony przed atakami DDoS z 58 proc. do 76,5 proc., systemów filtrowania stron internetowych z 70 proc. do 84,5 proc., a centralnego uwierzytelniania z 46 proc. do 60 proc. 

REKLAMA

Tego typu zabezpieczenia mają utrudniać atakującym dostęp do systemów urzędu i przechowywanych w nich informacji, ograniczać ryzyko przejęcia kont użytkowników oraz pomagać utrzymać dostępność usług w przypadku próby zakłócenia działania systemów.

W praktyce chodzi więc m.in. o zmniejszanie ryzyka wycieku danych osobowych, nieautoryzowanego dostępu do informacji czy sytuacji, w której po cyberataku mieszkaniec nie może skorzystać z cyfrowej usługi urzędu. 

REKLAMA

W ciągu dekady rozszerzył się również zestaw stosowanych zabezpieczeń. Wyniki badania z 2026 r. wskazują, że: 

  • 80,5 proc. badanych jednostek korzysta z systemów monitorujących i analizujących zdarzenia związane z bezpieczeństwem IT, 
  • 76,5 proc. korzysta z rozwiązań pozwalających wykrywać zagrożenia na komputerach i innych urządzeniach końcowych oraz reagować na nie, 
  • 69 proc. stosuje uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA). 
REKLAMA

To ostatnie ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy przestępca zdobędzie login i hasło pracownika urzędu, dodatkowy sposób potwierdzenia tożsamości może utrudnić mu przejęcie dostępu do służbowego konta i znajdujących się za nim danych. 

Rozwiązania zapewniające ciągłość dostępu do systemów i danych stosuje dziś 84 proc. badanych JST, a jednocześnie 64 proc. deklaruje, że chciałoby je wprowadzić lub dalej ulepszać. Chodzi o zdolność urzędu do dalszego świadczenia usług lub możliwie szybkiego ich przywrócenia także wtedy, gdy mimo zastosowanych zabezpieczeń dojdzie do awarii albo cyberataku. 

REKLAMA

To, że urzędy mają dziś określone zabezpieczenia, a jednocześnie nadal chcą je doskonalić, świadczy o dojrzalszym podejściu do cyberbezpieczeństwa. Samo posiadanie technologii nie przesądza o skuteczności ochrony, a rozwiązania trzeba aktualizować, rozwijać i dostosowywać do zmieniających się zagrożeń – wyjaśnia Jolanta Malak z Fortinet. 

Jej zdaniem im więcej narzędzi, tym większe wymagania wobec ludzi, którzy muszą je właściwie konfigurować, utrzymywać i rozwijać.

REKLAMA

Co drugi badany urząd ocenia swoje zasoby kadrowe do realizacji zadań związanych z cyberbezpieczeństwem jako niewystarczające. Wskazując największe wyzwania kadrowe, 52,5 proc. respondentów w badaniu z 2026 roku wymieniło brak środków na zatrudnienie specjalistów, a 48 proc. niewystarczającą liczbę pracowników IT.

Ponadto 72,5 proc. badanych zwróciło uwagę na zbyt szeroki zakres obowiązków przypadający na pojedynczych pracowników, co może wskazywać na rosnące zapotrzebowanie na dodatkowych specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa i IT w miarę wdrażania przez samorządy nowych technologii i mierzenia się z coraz bardziej złożonymi wyzwaniami w obszarze cyberbezpieczeństwa. 

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat cyberbezpieczeństwa można przeczytać w Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Nowe oblicze cyberzagrożeń w urzędach

Z wyników badania Fortinet wynika, że najbardziej narażonym elementem systemów informatycznych samorządów nadal pozostaje poczta elektroniczna – w 2026 r. wskazało ją 86 proc. respondentów, wobec 68 proc. dekadę wcześniej. Jednocześnie sama lista potencjalnie zagrożonych obszarów jest dziś szersza niż 10 lat temu. W badaniu z 2026 r. pojawiły się kategorie:

  • konta użytkowników i tożsamość cyfrowa – 37 proc., 
  • narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję – 33,5 proc., 
  • usługi chmurowe – 19,5 proc. 
REKLAMA

Ponad połowa badanych urzędów 54,5 proc. nie ma formalnych zasad lub procedur regulujących korzystanie z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji i obecnie nad nimi nie pracuje. Wyniki te pokazują zarówno, jak wraz z rozwojem technologii poszerzył się zakres obszarów, które samorządy muszą chronić, jak i potrzeba budowania zasad bezpiecznego korzystania z nowych narzędzi. 

Zmieniło się również postrzeganie konsekwencji udanego ataku. Wyciek lub utrata danych nadal znajduje się na pierwszym miejscu, ale znacznie częściej niż dekadę temu respondenci zwracają uwagę na skutki wykraczające poza samą infrastrukturę IT. Przykładowo w 2016 r. podważenie reputacji i zaufania do instytucji wskazywało 19 proc. badanych, obecnie ten odsetek wzrósł znacząco do 52 proc. 

REKLAMA

Największym błędem byłoby uznać, że skoro samorządy nadrobiły wiele technologicznych zaległości, to najtrudniejsza część jest już za nimi. W cyberbezpieczeństwie meta cały czas się przesuwa: pojawiają się nowe technologie, sposoby ataku i wymagania wobec zespołów – tłumaczy Jolanta Malak z Fortinet. 

Zaznacza też, że kolejnym etapem dojrzałości nie jest punktowe dokładanie kolejnych narzędzi, lecz takie łączenie technologii, procesów i kompetencji, aby urząd miał pełniejszy obraz tego, co dzieje się w jego środowisku, mógł szybciej reagować na zagrożenia i ograniczać ich skutki.

Badanie ilościowe „Cyberbezpieczeństwo w samorządach” wykonane zostało przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat na zlecenie firmy Fortinet. Przeprowadzono je w dniach 8-20 lipca 2026 r. metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 200 urzędów.

Porównanie historyczne odnosi się do badania przeprowadzonego w 2016 r. na próbie 200 jednostek administracji samorządowej. W przypadku pytań, których zakres lub zestaw odpowiedzi zmienił się między badaniami, wyniki należy interpretować jako porównanie kierunkowe, a nie bezpośrednią miarę zmiany poziomu zagrożenia. 

Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA