Polscy na potęgę zmieniają dostawców prądu. Nie zwracają uwagi na ważny szczegół
W czasach następujących po sobie kryzysów energetycznych, które windują ceny surowców do rekordowych poziomów, Polacy coraz baczniej przyglądają się cenie energii. Z tego też powodu rośnie liczba odbiorców, którzy decydują się zmienić swojego dostawcę energii. Urząd Regulacji Energetyki (URE) właśnie podał statystykę.

Najpierw gaz, ropa i węgiel drożały na potęgę w 2022 r., kiedy Rosja zaczęła manipulować dostawami gazu. Teraz ceny tych surowców też rosną, jak na drożdżach - przez konflikt na Bliskim Wschodzie i blokadę Cieśniny Ormuz. To zmusza Polaków nie tylko do szukania tańszych źródeł ciepła (stąd rosnąca w tym czasie popularność pomp ciepła), ale też najtańszych ofert dotyczących dostaw energii. Dlatego coraz częściej zmieniamy takich sprzedawców.
W pierwszym półroczu 2026 r. 45891 odbiorców zdecydowało się na zmianę sprzedawcy energii elektrycznej, co oznacza wzrost o 2,66 proc. od końca 2025 r. - informuje URE.
URE: uważaj na nieuczciwe praktyki
Wśród odbiorców w grupie taryfowej G (gospodarstwa domowe), liczba zmian sprzedawcy energii elektrycznej wyniosła 16031, natomiast w grupach A, B i C (przedsiębiorstwa) liczba ta wyniosła 29860. I bardzo możliwe, że w najbliższym czasie takich przypadków będzie tylko więcej. Dlatego URE zaleca ostrożność.
Prawo do zmiany sprzedawcy jest jednym z podstawowych praw konsumenta, a zarazem ważnym elementem wzmacniania konkurencji na rynku. Jednak wraz z rosnącą liczbą sprzedawców i ofert, pojawiają się podmioty, które stosują nieuczciwe praktyki rynkowe - przestrzega URE.

Przy tej okazji URE przypomina, że od lipca 2021 r. obowiązuje zakaz sprzedaży „door-to-door” wobec odbiorów w gospodarstwach domowych. Tym samym przedsiębiorstwa energetyczne i gazowe nie mogą już zawierać umów poza lokalem przedsiębiorstwa z odbiorcami w gospodarstwach domowych (na przykład podczas wizyty przedstawiciela w domu odbiorcy).
Wprowadzanie zakazu zawierania umów sprzedaży gazu i energii elektrycznej poza lokalem przedsiębiorstwa nie ogranicza jednak możliwości zawarcia takiej umowy na odległość (np. telefonicznie) czy w punkcie sprzedawcy umiejscowionym np. w galerii handlowej - tłumaczy URE.
Na co zwracać uwagę przy podpisywaniu umowy?
URE przypomina o konieczności uważnego i dokładnego zapoznania się z ofertą i umową, zanim złożymy swój podpis pod dokumentami przedłożonymi przez przedsiębiorcę. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? W pierwszej kolejności trzeba sprawdzić, czy w warunkach umowy oprócz sprzedaży prądu oferta zawiera dodatkowe usługi i związane z tym opłaty. W drugiej – sprawdzajmy na jaki okres zawierany jest kontrakt. I na jakich zasadach będzie odbywać się rozliczenie po upływie okresu obowiązywania oferty. Po trzecie istotne są warunki wypowiedzenia, część sprzedawców energii może żądać dodatkowej opłaty za wcześniejsze zerwanie umowy.
Więcej o URE przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Czerwona lampka powinna nam się zaświecić, kiedy w przedstawianych nam dokumentach nie podano danych firm, z którą mamy podpisać umowę. Podobnie jest z sytuacją, w której nie znamy i nie jesteśmy w stanie zweryfikować firmy, którą reprezentuje przedstawiciel handlowy. Uważajmy też wtedy, kiedy jesteśmy namawiani do szybkiego podpisania umowy, na przykład pod pretekstem promocji, której termin niebawem upłynie lub nawet pod groźbą rzekomej kary za niewykonanie jakiejś czynności czy niewypełnienie obowiązku.
URE zwraca uwagę, że zaniepokoić powinniśmy się też wtedy, kiedy sprzedawca obiecuje nami niższą stawkę opłaty za energię/gaz, ale nie informuje o innych dodatkowych opłatach i karach oraz dodatkowo płatnych usługach (chociażby o dodatkowych ubezpieczeniach). Podobnie jest w przypadku, kiedy jesteśmy proszeni o o pokazanie ostatniego rachunku za energię/gaz. Uważajmy też, jak sprzedawca daje do podpisania kilka lub kilkanaście dokumentów, bez możliwości spokojnego zapoznania się z nimi.
fot. Andrey_Popov/Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.