Być może już niebawem sklepy Tesco będziemy mogli odwiedzić wyłącznie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Sieć bowiem ma rozważać całkowite wycofanie się z Europy Środkowo-Wschodniej. Wygrać na tym może właściciel Biedronki.

Wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę, a także przewaga na rynku takich dyskontów jak Biedronka - takie były główne powody wycofania się już kilka temu brytyjskiej sieci marketów Tesco z Polski. Teraz, jak informuje Financial Times i Reuters, coraz bardziej prawdopodobne staje się, że sklepy Tesco znikną także z Czech, Słowacji i z Węgier. Tym samym firma z siedzibą w Welwyn Garden City w Anglii zniknęłaby całkowicie z Europy Środkowo-Wschodniej i skoncentrowałaby się na działalności w Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Nigdy nie komentujemy plotek ani spekulacji - stwierdził rzecznik Tesco, cytowany przez Reuters.
Tesco zbroi się do walki na rodzimym rynku
Tym razem głównym powodem wycofania się Tesco z Europy kontynentalnej mają być po prostu pieniądze. Środkowoeuropejskie oddziały brytyjskie sieci są najzwyczajniej w świecie za mało dochodowe. W roku obrotowym 2025–2026 wygenerowały raptem 115 mln funtów z 3,2 mld funtów skorygowanego zysku operacyjnego całej grupy, czyli ok. 4 proc. Sprzedaż sklepów w Europie Środkowo-Wschodniej miałaby zwiększyć inwestycje na brytyjskim rynku, gdzie też Tesco czuje oddech na plecach ze strony dyskontów, ale pozostaje liderem rynku z udziałem na poziomie 28 proc.
Więcej o Tesco przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Ten proces wyzbywania się zagranicznych oddziałów Tesco trwa od 2015 r., kiedy brytyjska sieć sprzedała swoje sklepy w Azji: w Korei Południowej, Tajlandii i Malezji. Teraz, jak wszystko wskazuje, czas przyszedł na sklepy w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. W sumie chodzi o 561 placówek handlowych, zatrudniających łącznie 22 tys. pracowników. W pierwszym kwartale sprzedaż w sklepach Tesco wyhamowała. Ale akcje brytyjskie sieci w tym roku spuchły o ok. 6,5 proc. Licząc zaś rok do roku obecnie walory Tesco są o ok. 21 proc. droższe niż w pierwszej połowie lipca 2025 r.
Biedronka jest zainteresowana taką transakcją?
Być może wycofanie się Tesco z Europy Środkowo-Wschodniej stanie się okazją do największej transakcji na tutejszym rynku handlowym. Niewykluczone bowiem, że brytyjskimi sklepami w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech zainteresuje się portugalska Grupa Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka. Jak donoszą Wiadomości Handlowe: analitycy AlphaValue wskazują, że aktywa Tesco mogłyby idealnie wpisać się w strategię ekspansji Grupy Jeronimo Martins. W Polsce sklepy Tesco w 2020 r. przejęła w pierwszej kolejności Salling Group, czyli właściciel dyskontów Netto.
Fot. Tartezy/Shutterstock
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.