Wojna z receptomatami. Będzie trudniej o psychotropy, ale marihuanę lekarz przepisze ci bez problemu
Lekarze się oburzyli, że minister z dnia na dzień ograniczył im możliwość wystawiania recept i wyliczają, że biedni schorowani pacjenci odchodzą z kwitkiem, a MZ wylało dziecko z kąpielą. Może i odchodzą, ale głównie nie z przychodni, ale ze sklepów z receptami wydawanymi z naruszeniem etyki lekarskiej, bo niemal 100 proc. przypadków przekroczenia dziennego limitu recept dotyczyło właśnie ich. Żadne dziecko się nie wylało, kąpiel też jeszcze stoi i stygnie w wanience. I bardzo dobrze.
Rewolucja w receptach. Lekarze wściekli, pacjenci wkurzeni. Zmiany uderzą w jednych i drugich
Ministerstwo Zdrowia idzie za ciosem i zamierza zmienić zasady wystawiania recept. Nowa ustawa uderzy przede wszystkim w pacjentów zmagających się z chorobami przewlekłymi. Resort chce skasować recepty długoterminowe, nakazując chorym częstsze stawianie się u lekarza. Efekt? Jeszcze dłuższe kolejki do specjalistów. Dziwicie się wzburzeniu?
Rząd wprowadził lekarzom dobowe limity recept. Pierwsi pacjenci już odchodzą z kwitkiem
I to nie kwitkiem w sensie wystawionej przez lekarza recepty, a takim przysłowiowym – to znaczy z niczym. Ministerstwo zdrowia, walcząc ze zjawiskiem receptomatów, wprowadziło po cichu ograniczenia dotyczące liczby recept, które medycy mogą wystawić w ciągu jednego dyżuru. Minister Adam Niedzielski poinformował, że w ciągu dwóch dni system zastopował aż 283 lekarzy.
Recepty za kasę z internetu będą hulać jak dotąd, bo MZ nie umie sobie z nimi poradzić
Minister Zdrowia zapowiadał nowe przepisy, które ukróca kupowanie recept przez internet, przynajmniej na środki uzależniające. I oto są, projekt ujrzał światło dzienne w majówkę. I wiecie co? Jest w nim to, co było w przepisach i dotąd. Zupełnie nic się nie zmieni — lekarze nadal będą mogli zarabiać miliony na odurzaniu pacjentów.
Koniec z L4 za 50 zł i e-receptami na zawołanie. Polacy się zapłaczą, ale minister zamierza skończyć z patologią
50 zł, kilka kliknięć w internecie i masz receptę na lek, jaki tylko ci się zamarzy? Koniec z tym – zapowiada Ministerstwo Zdrowia i zdradza, w jaki sposób zamierza walczyć z teleporadami, które weszły już w fazę ostrej patologii.