Zakładając, że nowy rząd będzie chciał spełnić choć część obietnic wyborczych, prędzej ulży Polakom w podatku Belki. Wiceminister finansów ostatnio znowu zasiał ziarno nadziei.
Podatek katastralny w Polsce. Podziękujcie temu panu, załatwił, że nowa danina nie wejdzie
Możemy się sobie rzucać do gardeł, wyliczając, ile kto ma prawo mieć mieszkań, zanim fiskus się po nie zgłosi, możemy tłumaczyć, że przecież da się zrobić podatek progresywny, gdzie przy pierwszym mieszkaniu stawka wynosi 0 proc., ale to wszystko tylko dla sportu, bo PiS właśnie załatwił, żeby premierowi Tuskowi takie rzeczy nie chodziły po głowie.
Kto jest odpowiedzialny za rosnące ceny mieszkań? To jasne!
Politycy! Dlaczego? Bo to oni stworzyli system podatkowy, który pcha Polaków z grubszymi portfelami w ramiona inwestycji mieszkaniowych. Taki mamy klimat, że zwykły ciułacz musi zapłacić 19 proc. od zysku z lokaty bankowej, a landlord od zysku ze wzrostu wartości mieszkania może nie zapłacić fiskusowi zupełnie nic. I co, naprawdę dziwicie mu się, że kupuje właśnie dziesiąte mieszkanie?
Kwota wolna od podatku Belki? Wprowadźcie ją jak najszybciej
Podatek od zysków kapitałowych, zwanym też podatkiem Belki, obowiązuje płacimy już od dwudziestu lat.Jakiś czas temu pojawiały się pomysły na jego całkowitą lub częściową likwidację. Przed wyborami Koalicja Obywatelska zapowiedziała, że będzie chciała wprowadzić kwotę wolną od podatku Belki w wysokości 100 tys. zł. Zdaniem ekspertów ta obietnica powinna zostać jak najszybciej wprowadzona w życie.
Tak się zarabia na inflacji. Wpływy z podatku Belki wystrzeliły
Tylko w pierwszej połowie tego roku wpływy z tak zwanego podatku Belki wyniosły niemal 5,4 mld zł, a to niewiele mniej niż w całym 2022 roku. Eksperci wskazują, że państwo ściąga z tytułu tego podatku coraz więcej pieniędzy, a lawinowy wzrost wpływów fiskusa nastąpił po podniesieniu stóp procentowych będącym reakcją na wzrost inflacji.