Pracownicy znudzeni benefitami. Pracodawcy muszą się postarać
Z najnowszych badań Pluxee Polska opublikowanych w raporcie „Benefit Trendbook 2025” dowiadujemy się, że aż 45 proc. pracowników uważa oferowane benefity pracownicze za przestarzałe i mało motywujące. Dlatego eksperci zwracają uwagę na pilną potrzebę zmiany polityki świadczeń pozapłacowych w firmach, zwłaszcza jeśli pracodawcom zależy na uniknięciu przepalania benefitowych budżetów.
Płaca minimalna powyżej 4500 zł. Są pierwsze wyliczenia
Wzrost płacy minimalnej w ostatnich dwóch latach był tak gwałtowny, że wielu pracodawców chciałoby, żeby choć na jakiś czas przyhamował, ale na to nie pozwalają polskie przepisy. Minimalne wynagrodzenie jest ustalane na podstawie prognozowanej inflacji, a dodatkowo może też być waloryzowane o wartość wzrostu PKB Polski. To sprawia, że płaca minimalna w 2025 roku wzrośnie o ponad 200 zł, a to oznacza, że będzie wynosić nie mniej niż 4,5 tys. zł brutto. Stawka godzinowa wyniesie z kolei około 30 zł brutto. Fot. DarSzach / Shutterstock.
Średnia płaca w większych firmach w Polsce to już prawie 7,5 tys. zł. Niestety inflacja rośnie szybciej
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu wyniosło 7430,65 zł brutto, a to oznacza wzrost o 12,1 proc. w ciągu 12 miesięcy. To wzrost zarobków, o którym może pomarzyć większość pracowników, ale z powodu inflacji realna wartość płac spadła. Jeśli wyłączymy dane z górnictwa, wzrost płac rok do roku to już skromniejsze 11,1 proc.
Średnia płaca w firmach w ciągu miesiąca spadła o prawie 500 zł. Wzrost w ciągu roku i tak jest potężny
6883,96 zł brutto wyniosło według danych GUS-u przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. To dużo, ale do rekordu sporo brakuje – w grudniu było to aż 7330 zł, bo dane mocno zawyżyły bonusy wypłacone zwłaszcza w państwowych spółkach górniczych i leśniczych. Styczniowe dane i tak są imponujące, bo w ciągu roku średnia płaca wzrosła aż o 13,5 proc.
Składki ZUS w 2023 roku. Na dobrowolność nie ma co liczyć, limit 30-krotności idzie mocno w górę
208 tys. zł to kwota, po której przekroczeniu nie będziemy płacić składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe w ZUS-ie. Rząd przyjął, że przeciętne wynagrodzenie w przyszłym roku wyniesie niemal 7 tys. zł brutto, a to o ponad 30 tys. zł podniosło kwotowy limit 30-krotności. Przy okazji znacznie wzrosną obowiązkowe składki ZUS płacone przez przedsiębiorców.