Chcesz radykalnie obniżyć rachunki za ogrzewanie? Zastosuj taktykę salami i trzy proste sztuczki
Rosnące ceny coraz bardziej dają się Polakom we znaki. Najnowsze badanie CBOS nie pozostawia złudzeń. Już 86 proc. z nas odczuwa skutki drożyzny. Najbardziej sen z powiek spędzają nam podwyżki cen energii. Chociaż jest dodatek węglowy i energetyczny, to i tak rachunki za ten sezon grzewczy będą pewnie szokować. O domowe sposoby na ich przynajmniej częściowe zmniejszenie pytamy Łukasza Dembskiego, akredytowanego audytora certyfikatu Zielony Dom. Stosując proste triki, można obniżyć rachunki o 50-60 proc.
Zmiana czasu na zimowy. Czy przy takich cenach prądu to w końcu się naprawdę opłaca?
Zmiana czasu z letniego na zimowy i odwrotnie miała być już przeżytkiem w Unii Europejskiej, ale przywódcy państw członkowskich w końcu nie doszli w tej sprawie do zgody i pozostaliśmy z tym reliktem epoki żarówek wolframowych. Czy jednak na pewno jest to relikt? Może przy obecnych, absurdalnie wysokich cenach prądu nawet niewielkie oszczędności dzięki zmianie czasu mają sens.
Oszczędzanie to nie wszystko. Maroko bierze Europę na odwyk od rosyjskich paliw kopalnych
Chociaż w Polsce, na rok przed wyborami parlamentarnymi, nakręcana jest coraz bardziej węglowa spirala, a politycy tylko w czarnym złocie widzą bezpieczeństwo energetyczne, to w UE dominuje jednak pogląd, że obecny kryzys energetyczny przyspieszy a nie spowolni unijna transformację. Taka taktyka najbardziej podoba się państwom afrykańskim, które chętnie przyłożyłyby się do odzwyczajenia Europy od paliw kopalnych. Pierwszy krok w tym kierunku uczyniło właśnie Maroko. Ale zielone porozumienie to tylko jeden ze sposobów na radzenie sobie z kryzysem.
Będziesz zgrzytać zębami w ciemnościach. Podziękuj sąsiadowi
Samorządy w Polsce są zadłużone na miliardy zł. Tymczasem wielu ich mieszkańców zalega z różnymi opłatami, powodując dużą dziurę w budżecie. Przy obecnej sytuacji szukania pieniędzy i oszczędności, te środki byłyby jak znalazł, by przetrwać energetyczny armagedon w sezonie zimowym. Dlatego, jeśli będziecie w zimę zgrzytać zębami albo narzekać na brak elektryczności, udajcie się z podziękowaniami do sąsiada, który wisi kasę gminie, bo nie płaci alimentów lub jest kolekcjonerem nieuregulowanych mandatów.
Będzie unijny nakaz oszczędzania energii. Koniec z grzaniem mieszkań jakby nie było jutra
Patrząc na ceny gazu, wydaje się, że polityka energetyczna UE przynosi w ostatnim czasie oczekiwane skutki. Dlatego analitycy są zgodni: coraz bardziej wydaje się możliwy scenariusz, w którym Bruksela – nie patrząc na sprzeciw poszczególnych krajów członkowskich – będzie chciała przymusić do obowiązkowego oszczędzania energii. Czy to ten czas, kiedy europejska solidarność zacznie się kruszyć, ku radości Putina?