Polacy myślą, że inflacja sięga 30 proc. Zaraz przyda się prokurator za komentowanie wzrostu cen
Wyborcy PiS panikują trochę mniej niż cała reszta – im wydaje się, że inflacja sięga jedynie 20 proc. To oczywiście nieprawda, bo w grudniu wynosiła „zaledwie” 8,6 proc. Ale to, co siedzi nam w głowach, jest groźne, bo może wywindować inflację jeszcze wyżej. Dlatego minister finansów się zakneblował i postanowił nie mówić o wzroście cen, żeby nas nie nakręcać. A w Turcji władze poszły jeszcze dalej – zachęcają obywateli, by pozywali do sądu ekonomistów straszących ich inflacją. Brzmi jak absurd, ale zakneblowanie ekonomistów byłoby naprawdę skuteczne.
Wygląda jak miły kotek, ale to krwiożerczy potwór. Spójrzcie, co zrobił z herbatą i płynem do naczyń
Ceny herbaty od stycznia do listopada ubiegłego roku skoczyły o 165 proc. A ceny wcale nie wzrosły przez horrendalnie drogą energię. Jest co najmniej jeszcze jeden powód, o którym w Polsce nikt nie chce mówić, bo nikt nie wie, jak sobie z nim poradzić. I to wcale nie teoria spiskowa, a potężny potwór, który na nas żeruje, udając biednego małego kotka, który tylko próbuje ratować życie, wystawiając ostre pazurki.
Drożyzna przechodzi w galop. Padł kolejny przygnębiający rekord
Inflacja wzrosła w listopadzie o 7,7 proc. rok do roku i o 1 proc. w porównaniu do października. Ekonomiści spodziewali się odpowiednio: 7,4 proc. i 0,6 proc. Pełne dane o wzroście cen w listopadzie poznamy w połowie grudnia.
Inflacja na szóstkę z minusem. Szykujcie na się na kolejną podwyżkę stóp procentowych i droższe kredyty
Inflacja we wrześniu wyniosła nie 5,8 proc., informował dwa tygodnie temu GUS, a 5,9 proc. Kolejny miesiąc z rzędu wstępne dane okazały się minimalnie niedoszacowane. Rynek jest niemal pewny, że w październiku zobaczymy szóstkę z przodu, a w listopadzie kolejną podwyżkę stóp procentowych.
Drożyzna uderza w finanse Polaków. Pieniądze wyciekają nam z portfeli najszybciej od dekady
GUS nie zmienił wstępnych danych o inflacji podanych pod koniec ubiegłego miesiąca. A to oznacza, że w lipcu ceny poszły w górę najwięcej od ponad dziesięciu lat.