„Ekscytujący” przełom w polskim systemie emerytalnym. Ciekawe, jak wam się spodoba
Od przyszłego roku Polacy staną się wyedukowani emerytalnie, mają być ciekawi, ile pieniążków już zgromadzili na starość na wszystkich swoich kontach i będą mogli to łącznie zobaczyć w jednym miejscu w aplikacji mObywatel. To ma być emerytalny game changer. PFR ekscytuje się, że takie zabawki buduje, ale okazuje się, że koledzy z Holandii już takie zabawki mają od dawna. I nikt nie chce się nimi bawić.
Zaskakujący zwrot ws. dowodów osobistych. To epokowa zmiana i – sprytna sztuczka rządzących
Rząd przypomniał sobie nagle o zarzuconym w 2018 r. pomyśle dowodów osobistych w formie aplikacji na smartfonach. Gdyby dokładnie pięć lat temu nie uznano, że to niepotrzebna fanaberia, dzisiaj nie trzeba by robić show na potrzeby Krajowego Programu Odbudowy i udawać, tu wcale nie chodzi o realizowanie zobowiązań potrzebnych do otrzymania pieniędzy z Brukseli.
Jak zainstalować i aktywować mObywatela na smartfonie? Tłumaczymy krok po kroku
Rządowa aplikacja mObywatel okazała się olbrzymim sukcesem i dzisiaj używa jej już blisko 10 mln Polaków, ale jej popularność w najbliższych miesiącach powinna jeszcze wzrosnąć. To dzięki temu, że w końcu apka ta stanie się pełnoprawnym dokumentem tożsamości i wszystkie sprawy załatwimy za pomocą smartfona. Jeśli jeszcze nie zainstalowałeś mObywatela, podpowiadamy, jak to zrobić i używać tej aplikacji.
mObywatel to nie dowód osobisty. Wkrótce to się zmieni, a plastik pójdzie w odstawkę
Cyfrowe dokumenty w aplikacji mObywatel mają zostać zrównane z ich fizycznymi odpowiednikami, co oznacza, że w końcu naprawdę będziemy mogli zostawić portfel w domu. Dziś bez prawdziwego dowodu osobistego możemy nie zostać obsłużeni na przykład w banku, bo formalnie dowód osobisty w mObywatelu to nie dokument, a jedynie „sposób na okazanie i potwierdzenie danych”.
Nowy pomysł PiS. To nie będzie skok na nasze emerytury, tylko na nasze podatki
Rząd chce stworzyć centralną bazę wszystkich naszych oszczędności. Groza? Na na razie tylko tych emerytalnych. W Polsce mało kto ma zaufanie do jakichkolwiek ruchów rządu, które dotyczą naszych pieniędzy odkładanych na emeryturę. Pojawiały się więc spekulacje, że to może być zamach na emerytury. Ale władza zapewnia, żeby nie panikować, że to dla naszego dobra. A zatem to tylko skok na pieniądze z podatków. Na powołanie do życia nowej instytucji, która da zatrudnienie zastępom funkcjonariuszy, trzeba wydać miliony złotych rocznie. Warto?