Wysokie stopy procentowe uderzyły w banki. Tak się zaczęło trzęsienie ziemi na rynkach finansowych
Pisanie o kryzysie bankowym w czasie, w którym nie wiadomo, czy on się już zakończył, czy jeszcze nie, zawsze jest ryzykowne, bo to, co się napisze jednego dnia, kolejnego może być już nieaktualne. Jednak dzisiaj można już chyba pozwolić sobie na pierwsze podsumowanie tego, co się wydarzyło na świecie w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Nasuwają mi się trzy wnioski.
Trach! – na rynku ropy znów rozległ się złowrogi odgłos. „Niepokój został zasiany”
Właśnie trwa pasjonujący wyścig. Na jednym torze ustawił się strach przed kolejnym kryzysem finansowym, wywołany przez zawirowania bankowe. Na drugim zaś znalazło się miejsce dla ożywienia gospodarczego w Chinach, co wiąże się z większym zapotrzebowaniem energetycznym. Z wykresów cenowych ropy jednoznacznie wynika, że przynajmniej na razie lęk przed bankowym trzęsieniem ziemi wygrywa o kilka długości.
Credit Suisse obejdzie się bez saudyjskich miliardów. Rynki świętują uratowanie giganta
Błyskawiczna reakcja władz monetarnych ocaliła prawdopodobnie drugi co do wielkości szwajcarski bank przed upadłością. Prawdopodobnie, bo całkiem możliwe, że gdy szafy Helwetów zaczną się opróżniać, przeżyjemy w realu atak żywych trupów. Tak przynajmniej sugeruje amerykański ekonomista Nouriel Roubini (tak to ten, który przewidział kryzys 2008-2009). Fot. YueStock/Shutterstock.
Czekam na wielki powrót OFE. Rząd za jednym zamachem dowali opozycji i zbierze z rynku miliardy
Wiele osób lamentuje, że będziemy mieć w 2023 r. największy od lat problem z finansowaniem deficytu budżetowego, ponieważ potrzeby pożyczkowe nawet w wersji oficjalnej wycenione na 260 mld zł będą bardzo wysokie, a według wersji nieoficjalnej zdaniem niektórych ekonomistów sięgną nawet 390 mld zł, co pobije wszelkie rekordy. Obawy można zamknąć w jednym pytaniu: i kto to kupi? No to odpowiadam: na przykład OFE.
Upadek Terry. Na rynkach gadają, że stablecoiny to nowe Lehman Brothers
Terra, Luna, Tether, no i oczywiście bitcoin to instrumenty finansowe, o których w ostatnich godzinach jest na świecie tak głośno jak nigdy dotąd. Przyczyną jest gwałtowny spadek ich wartości. Coraz częściej pojawiają się komentarze o tym, że rynek kryptowalut wali się na naszych oczach niczym Lehman Brothers w 2008 roku. No i generalnie, że to koniec tych finansowych wynalazków.