Europejczycy zaciskają pasa. Polacy wręcz przeciwnie – piją coraz bardziej luksusowo
Inflacja wyskoczyła w górę na dobre i mogłoby się wydawać, że wszechobecna drożyzna spowoduje spadek sprzedaży alkoholu. Z badań firmy IRI wynika, że w zeszłym roku Europejczycy wydali na alkohol mniej niż w 2021 roku. A Polacy jak wychodzą na tle Europejczyków? Kupujemy trochę mniej, ale za to bardziej luksusowo.
Nowa plaga w dyskontach. Sieci handlowe czekają na tę datę jak na wyrok, złodzieje drżą z niecierpliwości
Już niebawem w życie powinny wejść przepisy, które sprawią, że wyniesienie ze sklepu produktów o wartości nawet 800 zł nie będzie przestępstwem. Branża handlowa już wcześniej alarmowała, że może to rozzuchwalić nieuczciwych klientów. Teraz przerażenie jest pewnie jeszcze większe, bo najnowsze dane pokazują, że Polacy kradną na potęgę i bez nowelizacji prawa.
Śmieszne kary za oszukanie kasy samoobsługowej. Właściciele sklepów się zapłaczą
Przyznam, że pewien czas temu zastanawiałem się, dlaczego Polacy tak bardzo interesują się tym, co grozi za zrobienie w konia kasy samoobsługowej. Czyżbyśmy odkryli jako naród prostą receptę na drożyznę z sklepach? Że jak kasjer nie patrzy, to już wolno?
Dramatyczny sprzeciw rządu nie pomógł, skradziony obraz sprzedano w Niemczech. To już wiemy, jak pójdzie nam z reparacjami
Paserstwo – w taki sposób minister kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremier Piotr Gliński nazwał sprzedanie na aukcji w berlińskim domu aukcyjnym Grisebach akwareli, którą skradziono z wystawy w Polsce w 1984 roku. Choć dzieło ma pieczęć Muzeum Narodowego, a polski ambasador osobiście interweniował w tej sprawie, obraz jakby nigdy nic sprzedano. Rzecznik rządu Piotr Müller stwierdził w piątek tylko, że „brak mu słów”. Ta bezsilność rządu nie wróży dobrze wyegzekwowaniu od Niemiec 6,2 biliona złotych reparacji wojennych, a taki formalny wniosek już złożono.
Wracają kradzieże z wagonów kolejowych. Węgiel jak złoto, SOK szykuje się na najgorsze
Służba Ochrony Kolei w ostatnich latach odnotowuje średnio rocznie ok. 180-200 prób kradzieży węgla. W dobie astronomicznych cen i niedoboru opału takich zdarzeń może być coraz więcej. SOK zdaje sobie z tego sprawę i szykuje się na najgorsze. Przez obecny kryzys energetyczny grozi nam powrót do lat 90. ubiegłego stulecia, kiedy zatrzymywanie składów z węglem i kradzież opału bezpośrednio z wagonu były na porządku dziennym.