Duża podwyżka składek na ZUS czeka milion Polaków. Będzie bolało
Wyłącznie na umowie zlecenie według GUS pracuje prawie milion Polaków. To nad nimi od kilku lat wisi gilotyna i już wydaje się, że zaraz spadnie, po czym znowu się zatrzymuje i wisi złowieszczo. Ale jeśli nowy rząd naprawdę będzie chciał sięgnąć po pieniądze z KPO, będzie musiał tę gilotynę w końcu spuścić i oskładkować w pełni umowy zlecenia.
PiS może i kocha Polaków, ale nienawidzi Polski. Oto efekt wielkiej obniżki podatków
Rząd udaje, że wręcza Polakom piękny prezent, tymczasem Polska zmierza ku samobójstwu. Zmiany podatkowe, które właśnie ogłosił premier, podbiją nam inflację tak, że się nie pozbieramy. RPP będzie musiała przyspieszyć z podwyżkami stóp procentowych. Kolejna to skok o 1,5-2 pkt. proc.? – pytają ekonomiści. Spłacający hipoteki powinni zapłakać raczej zamiast cieszyć się na obniżkę podatków. Do tego obniżka PIT to dalszy spadek dochodów samorządów. Usługi publiczne – szkoły, szpitale, przychodnie, które dziś jak nigdy wymagają wzmocnienia, właśnie zostaną osłabione. Serio boję się, że to wszystko się zaraz zawali. Byle do wyborów.
Polski Ład do lamusa. PiS szykuje prawdziwą rewolucję podatkowo-składkową
Rząd zapowiedział kolejne zmiany w podatkach – jakie? Rzecznik rządu najpierw mówi, że zdradzi cokolwiek dopiero za 1-2 tyg. Czy to łaty Polskiego Ładu? Również nie wiadomo. Ale jednocześnie wypuszcza tego samego dnia przecieki, że PIT zostanie obniżony z 17 do 12 proc., a ulga dla klasy średniej zniknie raz na zawsze. Hit? To może być nadal tylko pierwszy etap. W drugim Polski Ład może dostać tak wielką łatę, że ona w całości go przykryje. I choć nikt nie będzie miał odwagi tego powiedzieć, Polski Ład po prostu zostanie odwołany. Po cichu.
Polski Ład. Obłowią się pracujący na umowach o dzieło, nawet ci „bogaci”
Rząd w Polskim Ładzie zapowiedział wojnę z umowami śmieciowymi, tylko nie do końca mu na razie wychodzi. Wygląda na to, że zostawi w spokoju umowy o dzieło, a pracujący w ten sposób jeszcze się na rewolucji podatkowej obłowią. Zarabiający po 15 czy 30 tys. zł brutto zyskają ponad 855 zł miesięcznie.
Miliony Polaków marzą o tych zmianach od lat. Teraz może ziścić się ich sen. I koszmar ich pracodawców
Ministerstwo Finansów nie chce jeszcze puścić pary z ust, jakie zmiany szykuje w ramach wielkiej przebudowy systemu podatkowego. Ale to, że czeka nas rewolucja, jest już pewne. Podatki wkrótce będą niższe i bardziej sprawiedliwe. Warunek ten mogłaby spełniać jednolita danina, nad którą PiS pracował już w 2016 r., ale jest jeszcze jeden trop: jednolity kontrakt. Jeśli PiS się zdecyduje, dokona rewolucji na rynku pracy, na którą od lat nikt nie miał odwagi.