Sztuczna inteligencja wdziera się na rynek pracy. Oto skutki
Najnowszy raport Światowego Forum Ekonomicznego „Future of Jobs” pokazuje, że 65 proc. dzisiejszych dzieci, które są na etapie edukacji podstawowej, będzie pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją. To odpowiedź na dynamiczne zmiany technologiczne i rozwój sztucznej inteligencji, które już teraz mocno ingerują w tradycyjne modele zatrudnienia. Dlatego eksperci zadają sobie pytanie, jak w nowych realiach zmieniającego się rynku pracy poradzą sobie Zetki.
Miasto musi współpracować z mieszkańcami. Inaczej nici ze smart city
Obecnie Polacy oczekują większego komfortu życia, które ma zapewnić miasto. Może tak być, jeśli uda się wypracować odpowiednie podejście do zarządzania miastem, które powinno być otwarte na współpracę z obywatelami. Prof. Dorota Dobija uważa, że im dalej od centrum miasta, tym gorzej o innowacyjne rozwiązania. Większy udział mieszkańców w tworzeniu swojego otoczenia daje miejscu bardziej zrewolucjonizowane technologie. Ważne jest też, żeby koncepcja smart niosła za sobą działania, a nie pozostać w sferze pustych obietnic.
Jak robić innowacje, aby nie zniknąć z rynku jak Kodak. ING, PKO BP i Żabka w czołówce
Innowacje wymagają eksperymentowania, a twarde metryki biznesowe zabijają kreatywność i innowacyjność już na starcie – mówi nam Monika Synoradzka, szefowa Huge Thing, która uczy firmy i samorządy jak robić innowacje.
Zbierają śmieci z oceanów i przerabiają je na butelki. P&G pokazuje, jak wygląda innowacyjność w XXI w.
Fabryki, które nie muszą korzystać z wysypisk i butelki pochodzące z recyklingu to jedne z najnowszych efektów prac nad zrównoważonym rozwojem w Procter & Gamble. Dla tej, liczącej ponad 180 lat korporacji, pojęcie innowacji jest dzisiaj nierozerwalnie związane z troską o środowisko naturalne, ale nie ogranicza się wyłącznie do niej.
Polskie firmy coraz więcej wydają na innowacje. Ale efekty są mizerne
Nasze państwo coraz hojniej wspiera firmy inwestujące w badania i rozwój, a polskie przedsiębiorstwa coraz śmielej wyciągają ręce po pieniądze. Wydatki rosną i wydawałoby się, że jesteśmy na prostej drodze, by przedzierzgnąć się w coś w rodzaju europejskiego Singapuru. Nic bardziej mylnego.