Giełda wyparowała, a jej właściciele zniknęli z miliardami w bitcoinach. To może być największa kradzież w historii
Właściciele południowoafrykańskiej giełdy, Africrypt, zniknęli z 69 tys. bitcoinów. W kwietniu były one warte ponad 4 mld dol. Wobec tej sumy blednie upadek Mt Gox z 2014 roku, kiedy z giełdy zniknęło 10 razy mniej pieniędzy.
Zarabiasz na obrocie kryptowalutami? Nowe przepisy oznaczają koniec anonimowości
Rynek kryptowalut czekają duże zmiany. Obrót walutami wirtualnymi będzie możliwy tylko po uzyskaniu wpisu do rejestru. Bez niego musimy się liczyć z karami w wysokości do 100 tys. zł.
Chcą puścić drani z miliardami w skarpetkach. Jak giełdowi mściciele ogrywają rekinów finansjery
„Ludzie w końcu zdali sobie sprawę, co wy tam, k***, robicie. Wiedzieliśmy o tym od 2008 roku, ale ludzie szybko o tym zapomnieli. Teraz nadszedł czas, aby przypomnieć, że nie jesteście nikim innym, jak grupką nieuczciwych gości”.
Wraz z szefem giełdy kryptowalut przepadło ćwierć miliarda dolarów. Na pewno nie żyje?
Co się dzieje, kiedy umiera szef banku? Najczęściej nic – business as usual. Co się dzieje, kiedy umiera szef giełdy kryptowalut? Pieniądze inwestorów zapadają się pod ziemię. Nic dziwnego, że od razu pojawiają się teorie spiskowe, że śmierć została upozorowana.
Kurs bitcoina eksplodował. Wystarczyło jedno zdanie prezydenta Chin
Xi Jinping, prezydent Chińskiej Republiki Ludowej przyznał, że blockchain to przełomowa technologia i zasługuje na to, żeby ją wspierać. Wśród inwestorów zapanowała euforia. Już dawno nie widzieliśmy takich wzrostów na BTC.