Guru kryptowalut był zachwycony Solaną. Oto jak oboje skończyli
Solana miała przynieść światu zdecentralizowanych finansów nową jakość, dzięki szybkości i niskiemu kosztowi działania. Dziś jednak jest na dnie, a wyższą kapitalizacją może pochwalić się nawet Shiba Inu. Kłopoty Solany zaczęły się na długo przed upadkiem giełdy FTX, stworzonej przez Sama Bankmana Frieda, jednego z jej największych admiratorów.
Upadek FTX. Oszustwo stare jak świat, tylko nazwa bardziej nowoczesna
Sedno i piękno wynalazku kryptowaluty polega na decentralizacji obrotu, co oznacza, że do zawarcia transakcji dwie jej strony nie potrzebują trzeciej, która im powie, że transakcja faktycznie doszła do skutku. Tak jak robi to bank, gdy płacimy kartą albo robimy przelew. Nie ma tu także żadnych izb rozliczeniowych czy clearingowych, za pomocą których dokonuje się rozliczeń tych transakcji. Tu są tylko dwie strony i blockchain, czyli łańcuch danych, który sam w sobie jest dowodem zawarcia transakcji.
Chcecie, by miliarderzy dzielili się majątkiem? A bylibyście gotowi pójść na dno razem z szefem FTX?
Kilka dni temu miał 16 miliardów dolarów, teraz nie ma właściwie nic. Sam Bankman-Fried, właściciel giełdy kryptowalut FTX właśnie zaliczył chyba najbardziej spektakularny upadek od czasu katastrofy brazylijskiego miliardera Eike Batisty. To pokazuje, że miliardy najbogatszych ludzi świata są niemal w całości wirtualne i mogą zniknąć szybciej, niż się pojawiły. Fot. Bybit/Flickr (CC BY 2.0)
Bitcoin i inne kryptowaluty szorują po dnie. We wtorek ich kursy nadal spadały, a inwestorzy uciekali z ryzykownych aktywów w oczekiwaniu na gwałtowne podwyżki stóp procentowych w USA. W tym roku bitcoin stracił już około połowę swojej wartości.
Upadek Terry. Na rynkach gadają, że stablecoiny to nowe Lehman Brothers
Terra, Luna, Tether, no i oczywiście bitcoin to instrumenty finansowe, o których w ostatnich godzinach jest na świecie tak głośno jak nigdy dotąd. Przyczyną jest gwałtowny spadek ich wartości. Coraz częściej pojawiają się komentarze o tym, że rynek kryptowalut wali się na naszych oczach niczym Lehman Brothers w 2008 roku. No i generalnie, że to koniec tych finansowych wynalazków.