Wywalić dwie trzecie posłów na zbity pysk, a tym, co zostaną, obniżyć pensje. Fajny pomysł? No to teraz uważajcie
Donald Tusk wie to, czego najwyraźniej nie wie prof. Janusz Filipiak: żeby żądać wyrzeczeń od zwykłych ludzi, najpierw trzeba przycisnąć elity. To elity muszą dać przykład ludowi. Dlatego lider PO sugeruje zwolnienia w kancelarii premiera i obniżki pensji dla polityków. Polakom to się spodoba, właśnie w jednym z sondaży powiedzieli, że chcieliby zwolnienia co najmniej 310 posłów. Tylko po tej radości przyjdzie płacz, bo Tusk chce dojechać polityków tylko po to, żeby mieć praw dojechać zwykłego Kowalskiego. Dla waszego dobra.
Czas na obligacje antybankowe. To może być absolutny hit, jeśli banki nie przestaną sobie pogrywać
Zabrać bankom górę pieniędzy, które wpompowano na ich konta podczas pandemii. A potem jeszcze zaoferować Polakom obligacje dające zysk rzędu 11-14 proc. W ten sposób banki zaczną lepiej płacić za nasze depozyty, Polacy zaczną oszczędzać zamiast wydawać, co przyhamuje inflację, a niższa inflacja obniży stopy procentowe i raty kredytów.
Frankowicze idą na całość, to już nie przelewki. Zobaczcie, kogo zamierzają dojechać
Ten grupowy proces – jeśli rzeczywiście się rozpocznie – ma wyjaśnić okoliczności, w jakich doszło do wprowadzenia na polski rynek ryzykownych produktów bankowych obarczonych ryzykiem walutowym – pisze Agata Kołodziej.
Włosy stanęły mi dęba, kiedy usłyszałem Tuska. Przy tak wysokiej inflacji lepiej uważać na słowa
Pojechałem na wakacje, wróciłem z wakacji i widzę, że niewiele się zmieniło. Nadal najważniejszym, najciekawszych i zapewne najpopularniejszym tematem związanym z gospodarką, który rozpala ludzi, przynajmniej w internetach, jest wysoka i rosnąca inflacja. No a skoro inflacja, to przy okazji też bank centralny i stopy procentowe, a w naszym przypadku konkretniej to, że bank centralny nie chce ich podnosić pomimo wspomnianej inflacji.
Nie wierzcie Tuskowi. Były premier gotów dziś opowiadać, że ziemia jest płaska, a szczepionki szkodzą
Donald Tusk wraca z przytupem. Właśnie wyznał mieszkańcom Nakła grzechy. „Popełniłem błąd jako premier” – powiedział i posypał głowę popiołem. Tym błędem było jego zdaniem podniesienie wieku emerytalnego. Powiedział to, co ludzie chcieli usłyszeć. Obawiam się, że zaraz zacznie mówić, że w sumie te szczepionki to trochę za szybko powstały i nie wiadomo, co w nich jest. Albo że od masztów 5G trochę kręci mu się w głowie, kiedy przejeżdża obok. Czas kupić aluminiową czapeczkę.