Na naszych oczach wypełnia się najgorszy scenariusz. Zobaczcie, co się stało z polski długiem
Gdy nasza słabsza konsumpcja dołączy do słabych od paru już lat inwestycji i do rosnącej dziury w handlu zagranicznym (bo trudniej się eksportuje do równie pesymistycznej Europy, a z drugiej strony importowana ropa i gaz są coraz droższe), wtedy może wyjść nam z tego recesja – pisze w swoim najnowszym felietonie dla Bizblog.pl Rafał Hirsch.
Ale się porobiło. Polski rząd może niedługo skończyć jak frankowicze
Z Aktualizacji Programu Konwergencji wynika, że koszty obsługi polskiego długu wzrosną w najbliższych dwóch lat o sto procent. Jak sobie poradzi polski rząd? W jednym ze scenariuszów, już wkrótce może poczuć się jak frankowicze w 2008 r.
Rząd wpadł na sprytną sztuczkę z obligacjami. I chyba trochę za mocno się wkręcił w te kombinacje
Kiedy rząd przekazuje obligacje, to już nie musi im dawać pieniędzy w formie tradycyjnej dotacji z budżetu i w ten sposób oszczędza i zmniejsza wydatki budżetowe. Ale z drugiej strony w ten sposób PKP dostają nie tylko gotówkę, ale też dość sporą elastyczność w zarządzaniu nią – wskazuje Rafał Hirsch w najnowszym materiale dla Bizblog.pl.
Szatański plan działa. Wszystko drożeje? Dług Polski rośnie? Tak ma być, politycy są zadowoleni
W ciągu ostatnich dwóch dni sypnęło danymi o cenach. I tak, to prawda, że w czerwcu inflacja spadła i według GUS, i Eurostatu. Problem polega na tym, że dalej będzie wysoka, a że politykom nie zależy, żeby spadła, więc będziemy płacić coraz więcej i więcej… (Fot. Krystian Maj/KPRM).
Sztandarowy projekt rządu przestał działać. Miliardowe długi upychane są gdzie się da
Wyliczenia premiera Morawieckiego idą zupełnie inną drogą niż unijne rachunki długu publicznego. Rząd upycha wydatki, gdzie się da. Efekt? Rozbieżności między wyliczeniami jeszcze nigdy nie były tak duże.