Klienci czekają na Ubera jak Uber na autonomiczne taksówki. I jedni, i drudzy nie mogą się doczekać
Autonomiczne taksówki miały od dawna śmigać po ulicach metropolii. Zapewniał przecież o tym sam Elon Musk. Uber wyłożył na samojezdne samochody setki milionów dolarów. Waymo z maniakalnym uporem testuje auta po ulicach San Francisco. I co? I nic. Ambitne inżynierskie wizje wciąż spełniają się głównie na papierze.
Widzieliście już, czym „pochwalił się” Uber? Prezes mówi, że ta wtopa to wina kierowców…
Uber zakończył drugi kwartał 2021 roku na minusie. Ujemna EBITDA wyniosła 509 mln dol. Szef Ubera, Dara Khosrowshahi, tłumaczy to inwestycjami w premie dla kierowców.
To nie lex Uber wykończy taksówkarzy. COVID-19 już zdziesiątkował kierowców
Lex Uber miał wyciąć z rynku kierowców, ale też podnieść ceny przejazdów i ich jakość. Teraz o wydłużonym czasie oczekiwania na samochód i kilometrówkach drenujących portfele nikt już nie myśli. Polacy z obawy przed koronawirusem siedzą w domach, taksówkarze rezygnują z pracy, a platformy główkują, co zrobić, by nie stracić resztek przychodów.
Ta firma kryzys wizerunkowy ma we krwi. Bestialski mord Khashoggiego prezes Ubera nazwał błędem
Dara Khosrowshahi miał być takim anty-Kalanickiem, prezesem, który definitywnie zamknie rozdział niekończących się afer toczących spółkę. Nawet nieźle mu szło, ale jego po ostatniej wypowiedzi na temat zamordowanego saudyjskiego dysydenta Jamala Khashoggiego firma znowu weszła w ostry tryb crisis management.
Uber podał wyniki. I zaskoczył, ba, niektórych pewnie wprawił w osłupienie
1,2 mld dol. straty – tak prezentują się kwartalne wyniki Ubera. To jednak i tak o wiele lepiej niż 5 mld. dol. straty po poprzednim kwartale. Co na to rynek? Mimo że strata była o jedną czwartą mniejsza niż spodziewali się analitycy, akcje znów straciły na wartości.