Banki centralne powinny tak tłumaczyć swoje decyzje, żeby dla wszystkich było jasne, dlaczego robią to, co robią. Aby dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców, powinny wykorzystywać wszelkie możliwe środki. I nie ma znaczenia, że zdaniem niektórych szefom banków centralnych nie wypada pokazywać się w internecie czy w mediach społecznościowych. Spójrzcie, jak to robi Christine Lagarde. To nowa jakość. Fot. Alexandros Michailidis, Shutterstock.com
Koniec ujemnych stóp w Europie. Inflacja nie pozwala kontynuować tego eksperymentu
Nadeszła wiekopomna chwila. Europejski Bank Centralny zapowiedział, że do września stopy procentowe, które ustala, nie będą już ujemne. Perspektywa zakończenia dziwnej i trwającej kilka lat przygody z ujemnymi stopami procentowymi jest więc wyraźnie zarysowana.
Źle ze złotym. A przed nami rekordy zachorowań, eskalacja wojny o aborcję i wybory w USA. Nie wiem, co to będzie…
Dobijamy do 20 tys. zachorowań dziennie, więc czas stawić czoła panice na rynku walutowym. Euro jest najdroższe od kilkunastu lat, a frank szwajcarski od maja.
Inwestorzy kochają dług publiczny. Niedawno pobili rekord świata w tej konkurencji
Rekord dotyczy wielkości popytu jaki zgłoszono w ramach pojedynczej aukcji obligacji. Sięgnął on według Bloomberga 233 mld euro. Jeszcze nigdy na świecie żadna aukcja nowego długu nie wywołała takiego zainteresowania i nie przyciągnęła tak ogromnych pieniędzy.
Idą straszne czasy dla oszczędzających i trudno coś na to poradzić
Adam Glapiński (na zdj.) właśnie wygłosił publicznie najciekawsze zdanie w całej swojej kadencji prezesa NBP. Otóż w czasie konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej powiedział tak: „moim zdaniem następnym ruchem mogłaby być obniżka stóp procentowych”. Aby zrozumieć, dlaczego to zdanie jest takie ciekawe, a zarazem ważne, potrzebny jest kontekst z ostatnich miesięcy.