REKLAMA

Sprzedajesz pozwolenia na wędkowanie? Fiskus już się do ciebie wybiera

Możesz sprzedawać ryby z własnego jeziora bez podatku, ale jeśli chcesz brać pieniądze za pozwolenia na wędkowanie, to musisz zapłacić. Mężczyzna właśnie przekonał się, że zwolnienia podatkowe w rolnictwie mają swoje granice.

podatek rolnik wędkarstwo

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, w której odniósł się do podatkowego aspektu sprzedaży zezwoleń wędkarskich. Fiskus wyjaśnił, że o ile przy sprzedaży odłowionych ryb można skorzystać z wyłączenia z podatku dochodowego, o tyle w przypadku pobierania opłaty za możliwość wędkowania już nie.

Ryba czy wędka?

Sprawa dotyczy rolnika ubezpieczonego w KRUS-ie, który dzierżawi jezioro od Wód Polskich. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że prowadzi gospodarkę rybacką, zajmując się zarybianiem, naturalnym chowem ryb oraz ich późniejszym odławianiem. W ramach swojej działalności uzyskuje przychody z dwóch źródeł - sprzedaży ryb oraz sprzedaży okresowych zezwoleń dla osób, które chcą łowić na jeziorze.

Mężczyzna myślał, że oba źródła przychodów powinny być traktowane tak samo pod względem podatkowym. Jego zdaniem sprzedaż zezwoleń wędkarskich jest ściśle związana z prowadzoną gospodarką rybacką, ponieważ dotyczy tego samego jeziora i ryb, które wcześniej sam hoduje. Twierdził więc, że przychody z tego tytułu również powinny być wyłączone z opodatkowania.

Więcej w Bizblog Spider's Web o podatkach:

Na poparcie swojego stanowiska rolnik wskazał wcześniejszą interpretację podatkową dotyczącą podobnej kwestii, choć dotyczyła podatku CIT, a nie PIT. Mężczyzna uważał jednak, że zawarte w niej wyjaśnienia można odnieść do jego sytuacji.

Gdzie jest haczyk?

Skarbówka nie zgodziła się z takim podejściem. Dyrektor KIS w wydanej interpretacji wskazał, że przepisy ustawy o podatku dochodowym dokładnie określają, co można uznać za działalność rolniczą. Wyjaśnił, że obejmuje ona między innymi wytwarzanie produktów zwierzęcych w stanie nieprzetworzonym z własnego chowu lub hodowli. Zdaniem skarbówki katalog ten jest zamknięty i nie można rozszerzać go o dodatkowe usługi związane z rolnictwem.

Według fiskusa kluczowe znaczenie ma to, co dokładnie kupuje klient. Osoba nabywająca zezwolenie wędkarskie nie kupuje od rolnika ryby ani innego produktu pochodzącego z jego hodowli. Płaci natomiast za możliwość korzystania z jeziora i samodzielnego połowu. Z tego powodu opłata za zezwolenie jest traktowana jako zapłata za usługę, a nie sprzedaż produktu działalności rolniczej.

W praktyce oznacza to, że przychody rolnika zostały podzielone na dwie grupy. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży odłowionych, nieprzetworzonych ryb nadal korzystają z wyłączenia z ustawy o podatku dochodowym. Natomiast środki otrzymywane za sprzedaż zezwoleń wędkarskich muszą być rozliczane jako przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.