REKLAMA

Sejm uchwalił ustawę o sztucznej inteligencji. Co to oznacza dla gospodarki?

Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny AI Act, czyli prawo regulujące sztuczną inteligencję. Eksperci z Grupy Symfonia i Sente oceniają, co nowe prawo oznacza dla biznesu i dlaczego jasne reguły gry to porządek, który przyspieszy cyfrową rewolucję w Polsce.

Sejm uchwalił ustawę o sztucznej inteligencji
REKLAMA

Sztuczna inteligencja w polskim biznesie przez długi czas fascynowała możliwościami optymalizacji, ale budziła niepokój prawny. Podczas gdy firmy wdrażały algorytmy, by ratować marże przed rosnącymi kosztami pracy, w powietrzu wisiało pytanie o odpowiedzialność i granice technologicznej swobody.

Uchwalenie przez Sejm ustawy wdrażającej unijny AI Act kończy tę rynkową próżnię, oznaczając przejście od nieskoordynowanych eksperymentów do ery cyfrowej dojrzałości.

REKLAMA

Dla ekspertów jasne reguły gry to brakujący fundament transformacji. Według nich kluczem do sukcesu nie jest już dyskusja o tym, czy wdrażać algorytmy, ale to, jak szybko przekuć nowe standardy prawne w realną przewagę konkurencyjną.

Systemowe podejście do AI nie blokuje innowacji, ono ją przyspiesza

Robert Zyskowski, dyrektor ds. technologii, Grupy Symfonia podaje, że Sejm uchwalił ustawę o systemach sztucznej inteligencji, wdrażającą unijny AI Act w Polsce. To według niego moment, na który czekaliśmy i na który się przygotowywaliśmy.

REKLAMA

Dlaczego to jego zdaniem ważne? Bo Polska w końcu dostaje ramy prawne, które mogą odblokować potencjał AI w biznesie. Przypomnę: tylko 5,9 proc. polskich firm korzysta dziś z AI (w Danii 27,6 proc., w Szwecji – 25,1 proc.). Eksperci szacują, że AI mogłoby dodać polskiej gospodarce nawet 90 mld dol. rocznie. Żeby to się stało, potrzebujemy dwóch rzeczy: jasnych reguł gry i odwagi do działania.

Zyskowski twierdzi, że ustawa daje nam to pierwsze. Powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI) jako regulatora, piaskownice regulacyjne dla firm testujących nowe technologie czy opinie indywidualne dające pewność prawną to konkretne narzędzia, które pomagają, a nie blokują.

REKLAMA

Szczególnie cieszą mnie dwa elementy: piaskownica regulacyjna bezpłatna dla MŚP, ponieważ to wyrównywanie szans. Małe i średnie firmy, które stanowią fundament polskiej gospodarki, dostaną przestrzeń do eksperymentowania bez zbędnych barier - mówi Robert Zyskowski, dyrektor ds. technologii, Grupa Symfonia.

Drugą rzeczą w jego zdaniem są opinie indywidualne KRiBSI: przedsiębiorcy będą mogli uzyskać pewność co do legalności swoich działań z AI, zanim w nie zainwestują.

W Symfonii porządkowaniem AI w kontekście AI Act zajmujemy się od 2024 roku. Inwentaryzacja rozwiązań, kategoryzacja ryzyka, polityki i procedury to nie teoria, a nasza codzienna praktyka. Wiemy z doświadczenia, że systemowe podejście do AI nie ogranicza innowacji, a wręcz ją przyspiesza - wyjaśnia dyrektor ds. technologii, Grupa Symfonia.

REKLAMA

Twierdzi on, że gdy ludzie wiedzą, jak bezpiecznie korzystać z technologii, przestają się jej bać i zaczynają projektować rozwiązania dopasowane do specyfiki swojej pracy.

Sztuczna inteligencja to narzędzie potężne, ale wymagające kontroli i odpowiedzialnego zarządzania. Ustawa nie jest końcem drogi to dopiero początek. Teraz czas, żeby polskie firmy przeszły od pytania: „czy używać AI?" do pytania „jak używać AI mądrze i zgodnie z prawem?" - zastanawia się ekspert z Grupy Symfonia.

REKLAMA

AI ma wspierać człowieka, nie podejmować decyzje za niego

Z kolei Marcin Smereka, CTO w Sente S.A wtrąca, że z perspektywy dostawcy oprogramowania najważniejsze jest dla niego to, że ustawa nie wywraca naszej pracy do góry nogami.

REKLAMA

To wdrożenie unijnego AI Act, na który i tak musieliśmy być przygotowani. I co istotne: rozsądnie różnicuje obowiązki według poziomu realnego ryzyka. Podobnie jak nie każdy system z naklejką »AI« naprawdę myśli, tak nie każda AI w magazynie jest systemem wysokiego ryzyka – rozwiązania wspierające procesy magazynowe i operacyjne nie są tak traktowane, i słusznie - komentuje Marcin Smereka.

Zauważa on, że dla zespołów rozwijających AI w rozwiązaniach IT dla biznesu to nie jest rewolucja, tylko porządek.

Klasyfikacja ryzyka, dokumentacja, jasne komunikowanie użytkownikowi, że pracuje z systemem AI, zachowanie nadzoru człowieka nad decyzjami – to są rzeczy, które dobrze zaprojektowany system i tak powinien mieć. Ustawa je tylko nazywa i ujednolica - tłumaczy Marcin Smereka z Sente.

REKLAMA

Ekspert wyjaśnia, że w praktyce zgodność z AI Act jest bliżej dyscypliny inżynierskiej niż magii – i to dobra wiadomość, bo da się ją po prostu wdrożyć, a nie trzeba jej wymyślać od zera, a najwięcej obowiązków słusznie spada tam, gdzie technologia realnie wpływa na człowieka – na zatrudnienie, infrastrukturę krytyczną, prawa obywateli.

W systemach magazynowych większość tego, co robi AI, to optymalizacja: szybsze diagnozowanie przyczyn problemów, podpowiadanie, gdzie szukać oszczędności, odciążanie ludzi z powtarzalnych zadań. To narzędzia, które mają wspierać decyzję człowieka, a nie podejmować ją za niego i przepisy to rozróżnienie utrzymują - zaznacza Marcin Smereka, CTO w Sente S.A.

I liczy tylko, że nowo powołana Komisja będzie działać sprawnie i partnersko wobec firm technologicznych. Polska jest tu spóźniona, więc teraz najważniejsze jest tempo i jakość wdrożenia, a nie kolejne opóźnienia.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać w Bizblog Spider's Web:

REKLAMA

Pytanie o zgodność z AI Act będzie standardem w zapytaniach ofertowych

Wojciech Nowak, partner zarządzający w Sente S.A uważa, że przez ostatnie lata AI w magazynie żyła trochę w próżni, wszyscy mówią o zastosowaniach i ile może dać, mało kto pytał, kto za nią właściwie odpowiada.

Ta ustawa to porządkuje i dobrze. Bo na rynku, na którym koszty pracy rosną szybciej niż ceny, firmy nie wdrażają technologii dla mody – wdrażają ją, żeby utrzymać marżę. A do tego potrzebne są jasne reguły, nie kolejna niepewność - mówi Wojciech Nowak, partner zarządzający w Sente S.A.

Jego zdaniem dla polskiego sektora technologicznego to jest test konkurencyjności.

Jesteśmy ze wdrożeniem spóźnieni względem świata, więc dziś nie ma już sensu pytać, czy regulować, tylko jak szybko i jak rozsądnie. Firmy, które potraktują zgodność z AI Act jako przewagę, a nie biurokratyczny ciężar, wyjdą z tego silniejsze – bo w zapytaniach ofertowych pytanie o zgodność rozwiązania będzie się pojawiać coraz częściej - podkreśla Wojciech Nowak.

REKLAMA

I dodaje, że dla polskich firm handlowych najważniejsze jest to, że odpowiedzialność za zgodność narzędzia spoczywa na producencie oprogramowania. Klient zyskuje przewidywalność tam, gdzie do tej pory działał na zaufanie. To zdrowy kierunek.

Najbardziej kibicuję piaskownicom regulacyjnym. Możliwość testowania innowacji w kontrolowanych warunkach to dokładnie ten mechanizm, którego polskim firmom brakowało, żeby z rynkami zachodnimi konkurować, a nie tylko za nimi nadążać - podsumowuje Wojciech Nowak, partner zarządzający w Sente S.A.

REKLAMA
Magdalena Przybylska
Redaktor

Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA