REKLAMA

RPP zderzyła się z cenami. Jest decyzja w sprawie stóp

Miały być obniżki stóp procentowych, a jest twarde lądowanie. Rada Polityki Pieniężnej utrzymała główną stopę procentową NBP na poziomie 3,75 proc. O tańszych kredytach możemy na razie zapomnieć.

RPP zderzyła się z cenami. Jest decyzja w sprawie stóp

Stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego, które utrzymują się na obecnych poziomach od początku marca, pozostaną na swoich miejscach na dłużej. To efekt decyzji, którą Rada Polityki Pieniężnej podjęła na zakończonym właśnie posiedzeniu. Oznacza to, że główna stopa procentowa banku centralnego, zwana referencyjną, pozostanie na wysokości 3,75 proc. w skali roku.

Stopy zamrożone na lata?

Decyzja nie zaskoczyła ani rynków, ani ekspertów gospodarczych. Takiej się właśnie – w świetle ostatnich doniesień zarówno z kraju, jak i z zagranicy – spodziewali. Choć jeszcze dwa miesiące temu przyszłość stóp rysowana przez prof. Adama Glapińskiego wyglądała inaczej. Podczas lipcowej konferencji prezes NBP dał do zrozumienia, iż otoczenie makroekonomiczne pozwala na 25-punktową obniżkę stóp procentowych. Zasugerował nawet, że sam wystąpi z odpowiednim wnioskiem podczas powakacyjnego posiedzenia RPP.

Zakładam, że na podstawie wszystkich informacji, które mamy – gospodarczych, finansowych, ale także tych dotyczących polityki i tego, co na Bliskim Wschodzie się dzieje, i tego, co Stany Zjednoczone w najbliższym czasie mają na swoim wewnętrznym rynku politycznym, i czego by chciały na zewnątrz – wszystko to razem nastawia mnie gołębio na to, co mogłaby Rada robić po wakacjach – mówił dokładnie dwa miesiące temu, 9 lipca 2026 r., prezes Glapiński, sugerując możliwość 25-punktowego ruchu stopami.

Sytuacja jednak nieco się skomplikowała.

Dane makro, jakie poznaliśmy od tego czasu, w zasadzie wykluczają taki krok – przyznali jeszcze przed publikacją oficjalnego komunikatu po posiedzeniu RPP analitycy Banku Pekao.

Unieruchomienie stóp ma ich zdaniem kilka przyczyn: Cieśnina Ormuz nie została otwarta, ceny paliw nie spadły, wzrosła presja popytowa, a wzrost wynagrodzeń przyspieszył.

Stopy pozostaną bez zmian na długo, być może nawet do końca 2027 roku – przewidują eksperci Pekao.

Więcej wpisów o cenach na Bizblog Spider's Web

Jak sytuację widzi RPP

Według analityków PKO BP, którzy spodziewają się w nadchodzących miesiącach utrzymania parametrów polityki pieniężnej, należy zakładać, że NBP zachowa neutralny ton.

Biorąc pod uwagę obecne trendy inflacyjne oraz ryzyko utrzymania podwyższonych cen surowców energetycznych, spodziewamy się braku sygnałów wskazujących na przestrzeń do obniżek stóp NBP w najbliższych miesiącach, co powinno być neutralne dla złotego – uważają analitycy PKO BP.

W sierpniu ceny negatywnie zaskoczyły ekspertów znacznym wzrostem – towary i usługi podrożały od sierpnia 2025 r. o aż 3,4 proc., windując wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) na skraj „dopuszczalnego pasma odchyleń” od celu inflacyjnego, który w Polsce jest określony jako 2,5 proc. Wzrosła też inflacja bazowa, obrazująca zmiany cen z wyłączeniem żywności i energii (czyli kategorii, na które polityka NBP ma marginalny – lub wręcz żaden – wpływ).

Tymczasem sytuacja geopolityczna wciąż daleka jest od stabilizacji: napięcia na Bliskim Wschodzie powodują, że cena ropy naftowej utrzymuje się niebezpiecznie blisko granicy 100 dol. za baryłkę, co nie wróży dobrze ani cenom paliw na stacjach w Polsce, ani rodzimej inflacji CPI, która zamiast obniżać się w kierunku celu inflacyjnego, ma przed sobą raczej perspektywę dalszego wzrostu (tu przeczytasz więcej o możliwych scenariuszach dla stóp procentowych i inflacji w Polsce).

Jeśli jednak komunikat po posiedzeniu RPP pozostawi w kimś niedosyt, powinien poczekać do czwartkowego popołudnia. Na godzinę 15.00 przewidziana jest comiesięczna konferencja prasowa prezesa NBP, na której Adam Glapiński przedstawi pełniejszą ocenę bieżących uwarunkowań makroekonomicznych i zapewne da więcej wytycznych pomocnych przy przewidywaniu kolejnych decyzji władz monetarnych w Polsce.

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).