REKLAMA

Promyk nadziei dla polskiej gospodarki. Do optymizmu wciąż daleko

Październik przyniósł wyczekiwany wzrost wskaźnika koniunktury BIEC. Na szampana jest jednak jeszcze zbyt wcześnie: poprawiły się tylko trzy z ośmiu składowych, a menedżerowie wcale nie widzą przyszłości w różowych barwach.

koniunktura BIEC
REKLAMA

Po dwóch miesiącach spadków Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK) ruszył w górę. Opracowany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) indeks, informujący z wyprzedzeniem o tym, jak będą się kształtowały przyszłe tendencje w polskiej gospodarce, wzrósł w październiku wobec września o 1 pkt – do 177,1 pkt. Choć to zbyt mało, by odrobić straty, które dokonały się w poprzednich miesiącach.

REKLAMA

Pozytywna zmiana

Mimo to, jak wskazują jego autorzy, październikowy odczyt należy uznać za niezły prognostyk.

Powiało lekkim optymizmem, głównie za sprawą przyspieszenia tempa napływu nowych zamówień do firm sektora przetwórstwa przemysłowego – wskazuje prof. Maria Drozdowicz, współzałożycielka i szefowa BIEC.

REKLAMA

Optymizm ten jest jednak dość kruchy, zważywszy na fakt, iż spośród ośmiu składowych WWK (dotyczą m.in. poziomu zamówień w przedsiębiorstwach, sytuacji finansowej firm, wydajności pracy, a także nastrojów na rynkach finansowych i giełdzie) w październiku poprawiły się zaledwie trzy. Cztery utrzymały stabilny poziom, a jedna wręcz się obniżyła.

Według badaczy długo wyczekiwanym sygnałem, który zapowiada możliwe przyspieszenie wzrostu gospodarczego, były w ostatnim miesiącu zamówienia napływające do polskiego przemysłu.

REKLAMA

Październikowe dane przyniosły pozytywną zmianę, choć na razie trudno przesądzać o jej trwałości. Jest ona ponadto niewielka – czytamy w komunikacie BIEC.

Kruche podstawy

Autorzy WWK zwracają przy tym uwagę, że wciąż w badanych przedsiębiorstwach dominują te, które raportują nie wzrost, lecz spadek zamówień. Ich przewaga jednak sukcesywnie topnieje – obecnie przeważają o 7 pkt proc., choć we wrześniu było ich więcej o 11 pkt proc.

REKLAMA

Jest jednak kilka branż, w których widać odradzający się popyt. O zwiększonym napływie nowych zamówień w październiku informowali przede wszystkim producenci komputerów i wyrobów elektronicznych, przemysł farmaceutyczny oraz przetwórstwo ropy naftowej i koksu. Choć, studzą emocje eksperci, część optymizmu na temat zamówień może być konsekwencją wzrostu cen wyrobów produkowanych przez te firmy. A to dlatego, że zadawane przez ankieterów Głównego Urzędu Statystycznego przedstawicielom firm pytanie o zamówienia nie dotyczy ich wolumenu, natomiast ankietowani menadżerowie, jak przypuszczają eksperci BIEC, prawdopodobnie odnoszą się do ujęcia wartościowego.

O kruchości poprawy tempa napływu zamówień świadczy również rozkład odpowiedzi na temat spodziewanego napływu zamówień w najbliższych miesiącach, gdzie nie widać poprawy, a raczej pogorszenie ocen – dodaje prof. Drozdowicz.

REKLAMA

Więcej koniunktury na Bizblog Spider's Web

REKLAMA

Koszty pracy i ceny martwią przedsiębiorców

Jakby tego było mało, firmy informują o pogorszeniu stanu swoich finansów. Długotrwale niekorzystna sytuacja finansowa utrzymuje się w przemyśle odzieżowym, metalowym i mineralnym oraz skórzanym. Poza tym firmy informują o pogorszeniu konkurencyjności swoich biznesów na rynkach zagranicznych. Według BIEC nie ulega wątpliwości, że przyczyniły się do tego rosnące koszty pracy oraz drożejące energia i surowce.

Widać to zresztą w najnowszych wynikach badań koniunktury autorstwa GUS. W październiku firmy reprezentujące większość sektorów gospodarki utyskiwały na wysokie koszty zatrudnienia na tyle mocno, że okazały się one główną barierą rozwojową. Natomiast rosnące ceny energii i paliw uznawane są za czynnik, który w najbliższych trzech miesiącach będzie w największym stopniu odpowiadał za wzrost kosztów działalności przedsiębiorstw. Takie obawy przybierają na sile szczególnie wśród firm działających w przetwórstwie przemysłowym i handlu.

REKLAMA

Pocieszające jest na tym tle zachowanie inwestorów na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Wartości podstawowego indeksu giełdowego WIG nadal pną się w górę – zauważa Maria Drozdowicz.

REKLAMA

Choć zaraz dodaje, że jednak przyrosty we wrześniu i październiku były zdecydowanie wolniejsze od zmian obserwowanych w pierwszej połowie 2026 r. A dodatkowo przeplatane jednodniowymi spadkami.

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).

REKLAMA
REKLAMA