Polski paszport nie dla każdego. Rząd szykuje nowe wymogi dla cudzoziemców
Szykuje się gwałtowne zaostrzenie przepisów dotyczących przyznawania polskiego obywatelstwa. Nadanie paszportu cudzoziemcom ma być ściślej powiązane z ich rzeczywistą integracją, znajomością języka i stabilnością finansową.

Rząd chce zaostrzyć zasady przyznawania polskiego obywatelstwa. Projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada wprowadzenie wyższych wymagań językowych, sprawdzianu wiedzy o Polsce, a przede wszystkim dokładniejszą kontrolę sytuacji finansowej cudzoziemców. Polski paszport będzie trudniej uzyskać, a samo mieszkanie w Polsce nie wystarczy.
Związek cudzoziemca z Polską
Kluczowym kryterium dla uzyskania obywatelstwa polskiego musi być zintegrowanie w polskim społeczeństwie, w szczególności poprzez znajomość języka polskiego oraz respektowanie norm i zasad społecznych obowiązujących w Polsce – czytamy w wykazie prac rządu.
MSWiA wyjaśnia, że zaostrzenie przepisów ma związek ze zmianą sytuacji gospodarczej Polski. Po wejściu do Unii Europejskiej kraj stał się atrakcyjnym miejscem pracy dla cudzoziemców, a ich napływ szczególnie przyspieszył po 2014 roku. Obywatelstwo oznacza jednak nie tylko możliwość stałego życia w Polsce, ale także prawa wynikające z przynależności do UE. Rząd chce mocniej powiązać jego przyznawanie z rzeczywistą integracją.
Najważniejszą zmianą będzie wprowadzenie nowych wymagań dotyczących sytuacji finansowej wnioskodawców. Cudzoziemcy mają wykazywać legalne źródła utrzymania, odpowiedni poziom dochodów oraz stały związek z polskim systemem podatkowym. Znaczenie będzie miało również to, czy ich tak zwane centrum interesów życiowych znajduje się w Polsce. W praktyce oznacza to dokładniejszą weryfikację, czy osoba ubiegająca się o obywatelstwo rzeczywiście jest związana z polską gospodarką, a nie tylko formalnie.
Więcej na temat rynku pracy można przeczytać w Bizblog Spider's Web
Projekt przewiduje obowiązek udokumentowania prawa do zajmowanego mieszkania. Może to być na przykład własność lokalu czy umowa najmu. W połączeniu z wymogiem wykazania legalnych dochodów ma to pomóc w ocenie stabilności życiowej cudzoziemca. Dla osób pracujących w Polsce oznacza to konieczność przygotowania większej liczby dokumentów.
Będą wyższe wymagania dotyczące znajomości języka polskiego. Projekt zakłada podniesienie wymaganego poziomu z B1 do B2, a także wprowadzenie egzaminu z wiedzy o historii, ustroju, geografii i kulturze kraju. Kandydaci będą musieli też złożyć deklarację wierności Rzeczypospolitej Polskiej.
Konieczne jest wprowadzenie zmian w zasadach nabywania obywatelstwa polskiego przez cudzoziemców tak, aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i wiarygodność tego procesu, szczególnie przez weryfikację rzeczywistego związku z Polską oraz ograniczanie zagrożeń w sferze bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego – wskazuje wiceszefowa MSWiA Magdalena Roguska.
Oszukałeś nas? Tracisz obywatelstwo
Zaostrzone mają zostać również zasady bezpieczeństwa. Projekt przewiduje obowiązkową odmowę w określonych przypadkach, między innymi związanych z prawomocnym skazaniem za przestępstwo, wskazanymi karami lub posługiwaniem się fałszywymi dokumentami. Nowe rozwiązania mają ograniczyć możliwość uzyskania obywatelstwa przez osoby, które nie spełniają wymaganych warunków.
Nowe zasady obejmą procedurę przywracania polskiego obywatelstwa osobom, które wcześniej je utraciły. Projekt zakłada, że uproszczony tryb składania wniosków w tej procedurze będzie dostępny tylko do końca 2030 roku. Po tym terminie możliwość skorzystania z tej ścieżki ma wygasnąć.
Jednym z najbardziej stanowczych rozwiązań ma być możliwość uchylenia decyzji o uznaniu lub przywróceniu obywatelstwa w każdym czasie, jeśli okaże się, że uzyskano je dzięki oszustwu. Chodzi między innymi o fałszywe dokumenty, nieprawdziwe zeznania lub zatajenie istotnych informacji.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.