Polacy pokochali PPK. Góra oszczędności rośnie w szybkim tempie
Pracownicze Plany Kapitałowe biją kolejne rekordy. Tylko w ciągu roku wartość aktywów programu skoczyła o niemal 45 proc. Po okresie pewnej nieufności do PPK do programu dołączają setki tysięcy nowych oszczędzających.

Na koniec sierpnia na rachunkach PPK było już 57,8 mld zł, a jeszcze niedawno było o 10 mld zł mniej. Tak wynika z najnowszych danych o dobrowolnym programie oszczędzania na emeryturę. Jak wyjaśnił zarządzający PPK Polski Fundusz Rozwoju, tylko ciągu miesiąca aktywa netto zwiększyły się o 1,55 mld zł. To jeszcze nic po w rok wartość zgromadzonych środków wzrosła aż o 44,8 proc.
Miliardy płyną do PPK
Co jeszcze wiadomo? Od stycznia do sierpnia aktywa PPK rosły średnio o 1,5 mld zł miesięcznie. W całym 2025 r. było to 1,2 mld zł, a w 2024 roku zaledwie 0,7 mld zł. Rośnie też liczba oszczędzających. Aktywnych jest 5,6 mln rachunków, a udział pracowników uczestniczących w programie sięgnął już 62,3 proc.
Skąd biorą się pieniądze na rachunkach? 52,3 proc. aktywów pochodzi z wpłat pracowników, 40 proc. dokładają pracodawcy, a 7,7 proc. stanowią dopłaty państwa. Udział pracodawcy i państwa sprawia, że PPK może być atrakcyjne nawet dla osoby, która sama odkłada stosunkowo niewielką część pensji.
Wiele osób korzysta jednak z łatwego mechanizmu wypłacania zgromadzonych pieniędzy, co jednak kłóci się z ideą programu oszczędzania na emeryturę. Od początku istnienia programu uczestnicy wypłacili już około 10,7 mld zł, z czego w samym sierpniu było to około 300 mln zł.
Czytaj także na Bizblog.pl:
Jak działa PPK? Mechanizm jest prosty. Pracownik standardowo wpłaca 2 proc. wynagrodzenia brutto, a pracodawca dokłada 1,5 proc. Można też zwiększyć własną wpłatę o kolejne 2 proc., a pracodawcy o maksymalnie 2,5 proc. Przy niższych dochodach pracownik może obniżyć swoją podstawową wpłatę do 0,5 proc. Na nasz rachunek trafiają też dopłaty od państwa.
Pracodawca dopłaca, państwo dopłaca
Państwowe wsparcie to 250 zł wpłaty powitalnej oraz 240 zł dopłaty rocznej po spełnieniu ustawowych warunków. Co ważne, pieniądze nie leżą bezczynnie. Są inwestowane przez specjalne fundusze, które dostosowują sposób inwestowania do wieku uczestnika. Dzięki temu oszczędności mogą pracować przez lata, choć ich wartość może się też okresowo zmieniać. Koszty zarządzania są przy tym relatywnie niskie.
PPK jest dobrowolne, choć działa tu automatyczny zapis. Osoby zatrudnione w wieku od 18 do 54 lat są zapisywane do programu, a starsi pracownicy mogą do niego dołączyć na wniosek. Dobrowolność polega na tym, że z PPK można zrezygnować. Większość osób tego jednak nie robi, bo przestają wtedy otrzymywać wpłaty pracodawcy i nie korzystają z dopłat państwa. Automatyczny zapis odbywa się co cztery lata.
Dlaczego PPK się opłaca? Bo do każdej własnej wpłaty dochodzą wpłaty od pracodawcy i państwa, a dodatkowo zgromadzone środki są inwestowane. Według przedstawionych przez PFR danych w przykładowych przypadkach wartość środków względem własnych wpłat wynosiła od 143 do 215 proc.
Najważniejszy moment przychodzi po ukończeniu 60 lat. Przy standardowej wypłacie 25 proc. środków można otrzymać jednorazowo, a pozostałe 75 proc. w co najmniej 120 miesięcznych ratach. Taki sposób wypłaty pozwala uniknąć podatku od zysków kapitałowych. Pieniądze można też wypłacić szybciej, ale wtedy zasady podatkowe są mniej korzystne. Ma to zachęcać do pozostawienia pieniędzy na dłużej.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.