REKLAMA

Pół miliona to już za mało. Polacy pobili rekord w hipotekach

Polacy jeszcze nigdy nie wnioskowali o tak wysokie kredyty mieszkaniowe. W czerwcu średnia kwota sięgnęła rekordowych 506,64 tys. zł. Zainteresowanie hipotekami pozostaje znacznie większe niż przed rokiem, ale w porównaniu z majem widać już wyraźne hamowanie.

BIK-wnioski-hipoteki

Wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe była w czerwcu o 15,8 proc. wyższa niż rok wcześniej. Oznacza to, że banki i SKOK-i przesłały do Biura Informacji Kredytowej zapytania dotyczące finansowania na znacznie większą łączną kwotę niż w czerwcu 2025 r. Wzrost nadal jest solidny, ale znacznie słabszy niż miesiąc wcześniej. W maju indeks popytu na hipoteki wynosił 32,7 proc. r/r. Czerwcowy odczyt był więc niższy o prawie 17 pkt proc.

Polacy wnioskują o rekordowe kwoty

Najważniejsza informacja z czerwcowych danych dotyczy wysokości kredytu. Średnia wartość wnioskowanej hipoteki wyniosła 506,64 tys. zł i była najwyższa w historii badania. Kwota zwiększyła się o 6,2 proc. w porównaniu z czerwcem poprzedniego roku oraz o 0,2 proc. wobec maja. „Magiczna” granica pół miliona złotych, o której BIK mówił jeszcze miesiąc temu, została więc przekroczona po raz kolejny. Tym razem padł rekord.

Dla banków oznacza to większą wartość potencjalnej sprzedaży kredytów. Z perspektywy kupujących dane pokazują natomiast, jak dużego finansowania wymaga dziś zakup nieruchomości.

Trzeba przy tym pamiętać, że 506,64 tys. zł to średnia wartość składanych wniosków, a nie kredytów ostatecznie udzielonych przez banki. Wnioskodawca może otrzymać niższą kwotę albo spotkać się z odmową.

Chętnych jest mniej niż w maju

W czerwcu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 42,83 tys. osób. Rok wcześniej było ich 37,40 tys., co oznacza wzrost o 14,5 proc. r/r. W porównaniu z majem nastąpił spadek o 5 proc. Miesiąc wcześniej do banków poszło 45,09 tys. potencjalnych kredytobiorców. Rynek pozostaje więc znacznie aktywniejszy niż przed rokiem, ale w ujęciu miesięcznym przestał przyspieszać.

Więcej wiadomości na temat hipotek

O nadal dobrej sytuacji popytowej świadczy większa o blisko 15 proc. r/r liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w czerwcu tego roku – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.

Ekspert zastrzega, że nie każdy wniosek oznacza plan zakupu mieszkania na rynku pierwotnym albo wtórnym. Część klientów stara się o kredyt refinansowy, którym chce zastąpić już posiadane zobowiązanie.

Taka operacja może się opłacać, gdy nowy bank zaproponuje niższe oprocentowanie, korzystniejszą marżę albo niższą miesięczną ratę. W statystykach BIK taki klient również jest jednak traktowany jako osoba wnioskująca o kredyt mieszkaniowy.

Popyt hamuje, ale nie musi to oznaczać załamania

Spadek indeksu z 32,7 proc. w maju do 15,8 proc. w czerwcu może wyglądać niepokojąco. BIK przekonuje jednak, że nie świadczy on automatycznie o pogorszeniu sytuacji na rynku.

Znaczenie ma efekt wysokiej bazy. Obecne wyniki są porównywane z miesiącami 2025 r., w których zainteresowanie hipotekami zaczynało już rosnąć. Utrzymanie bardzo wysokich rocznych dynamik staje się więc coraz trudniejsze.

W kolejnych miesiącach będziemy porównywać się do miesięcy już z okresu ożywienia na rynku kredytów mieszkaniowych, przejawiającego się wzrostem liczby osób wnioskujących o kredyt – tłumaczy Waldemar Rogowski.

W poprzednim miesiącu BIK przewidywał, że liczba wnioskodawców ustabilizuje się w granicach 40-45 tys. osób. Czerwcowy wynik, wynoszący 42,83 tys., mieści się dokładnie w tym przedziale.

Bankom wystarczą coraz większe kredyty

Na wartość indeksu wpływają dwa główne czynniki: liczba klientów oraz kwoty, o które wnioskują. W czerwcu oba wskaźniki były wyższe niż przed rokiem, dlatego wartość zapytań wzrosła o 15,8 proc.

BIK spodziewa się jednak, że w następnych miesiącach liczba zainteresowanych ustabilizuje się, co będzie ograniczać dynamikę indeksu. Rosnąca przeciętna kwota hipotek może częściowo równoważyć ten efekt, ale prawdopodobnie nie wystarczy do utrzymania wzrostów znanych z pierwszej części roku.

Ponieważ większy wpływ na wartość indeksu będzie miała w kolejnych miesiącach liczba wnioskodawców, która prawdopodobnie ustabilizuje się, przy wzroście średniej kwoty spowoduje to wyhamowanie dynamiki wzrostu wartości indeksu – podsumowuje główny analityk Grupy BIK.

Czerwcowe dane nie pokazują więc odwrotu Polaków od kredytów mieszkaniowych. Pokazują raczej przejście rynku w spokojniejszą fazę. Chętnych jest mniej niż w maju, ale nadal więcej niż przed rokiem, a osoby odwiedzające banki potrzebują większego finansowania niż kiedykolwiek wcześniej.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.