REKLAMA

Parkowałem tam za darmo, od dziś może mnie to kosztować 400 zł

Od poniedziałku muszę uważać, gdzie zostawiam auto w Krakowie. Strefa płatnego parkowania właśnie rozszerzyła się o kolejne ulice, a największe zmiany nastąpiły przy Błoniach, gdzie od lat funkcjonowała bezpłatna przechowalnia samochodów. Trzeba uważać, bo za brak opłaty grozi 400 zł kary.

strefa płatnego parkowania Kraków

Obszar płatnego parkowania w Krakowie się powiększył. Zmiany, które weszły w życie 10 sierpnia, dotyczą przede wszystkim kierowców zostawiających auta w rejonie Ronda Matecznego, Cmentarza Podgórskiego i Błoń. Nie można już tam parkować na pamięć i trzeba sprawdzać oznakowanie. Przed zaparkowaniem lepiej upewnić się, czy postój w danym miejscu nie jest przypadkiem płatny.

Koniec darmowego parkingu przy Błoniach

Największa dla mnie zmiana to utworzenie trzech nowych sektorów w podstrefie C. Ich oznaczenia to C23, C24 i C31. Jednocześnie rozszerzono zasięg sektora B30 w podstrefie B. Nowy układ obejmuje kolejne miejsca, w których kierowcy mogą teraz trafić na opłaty. Chodzi m.in. o okolice Ronda Matecznego, Cmentarza Podgórskiego i Błoń. Abonamenty dla nowych obszarów można było kupować już od 10 lipca.

Z Błoniami jest o tyle ciekawa sprawa, że z niezrozumiałych powodów ulicę 3 Maja postanowiono pozostawić poza strefą płatnego parkowania, choć niemal wszędzie wokół SPP obowiązuje od lat. Efekt był taki, że wzdłuż tej ulicy parkowało wiele pojazdów na stałe i rotacja była zdecydowanie za mała. Teraz powinno się to zmienić.

Opłaty w podstrefach B i C obowiązują od poniedziałku do soboty, między godz. 9 a 22. Podstrefa A działa przez cały tydzień w tych samych godzinach, ale obowiązują tu dodatkowe zasady dotyczące niedziel. Warto więc patrzeć nie tylko na znak informujący o strefie, lecz także na jej oznaczenie literowe, bo od niego zależą zasady i czas pobierania opłat.

Zasady dotyczące strefy nie są jednolite, bo mieszkańcy Krakowa mają tu od kilku miesięcy przywileje. Osoby z aktywnym statusem Karty Krakowskiej nie płacą za parkowanie w niedziele w podstrefie A, jeśli wcześniej przypisały numery rejestracyjne aut do swojego konta. Można dodać maksymalnie cztery pojazdy.

Więcej o parkowaniu:

Ważniejsze są jednak różnice w wysokości opłat. Posiadacze Karty Krakowskiej płacą znacznie mniej - różnica standardowi wynosi aż 3 zł za godzinę. W całym obszarze płatnego parkowania nie trzeba za to płacić w niedziele handlowe oraz w ustawowe dni świąteczne objęte zwolnieniem. Zasada dotyczy wszystkich kierowców i wszystkich podstref.

Czy niedziela jest płatna? To zależy

W zwykłą niedzielę warto jednak pamiętać o istotnej różnicy - w podstrefie A posiadacz Karty Krakowskiej może korzystać ze zwolnienia po spełnieniu warunków, natomiast podstrefy B i C nie pobierają wtedy opłat.

Zmieniła się także ważna zasada dla kierowców, którzy dopiero zajęli miejsce parkingowe. Na wniesienie opłaty jest 10 minut od momentu zaparkowania. Można też ująć to tak, że parkowanie do 10 minut jest darmowe, ale jeśli przekroczymy ten czas, postój jest traktowany jak nieopłacony. Za brak ważnego biletu lub abonamentu naliczana jest opłata dodatkowa w wysokości 400 zł, ale przy szybkiej wpłacie można ją obniżyć do 200 zł.

Osoby z niepełnosprawnościami także mają przywileje, ale z pewnymi ograniczeniami. Bezpłatny postój w ramach uprawnienia przysługuje na wyznaczonych niebieskich kopertach, pod warunkiem umieszczenia za szybą ważnej karty parkingowej. Samo posiadanie karty nie oznacza więc, że można bez opłat zostawić samochód na dowolnym miejscu w płatnej strefie. Na zwykłych miejscach obowiązuje opłata.

Nowe zasady oznaczają przede wszystkim, że przed zaparkowaniem w kolejnych częściach Krakowa trzeba dokładniej sprawdzić oznakowanie. Miasto przygotowało zmiany wcześniej, a pod koniec lipca i na początku sierpnia wymieniano znaki i odnawiano oznakowanie m.in. na al. 3 Maja. Dla kierowcy najważniejsze jest dziś sprawdzenie sektora, godzin oraz tego, czy przysługuje mu zwolnienie z opłaty.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.