Big InfoMonitor wskazuje, że liczba dłużników w naszym kraju przekroczyła 2,5 mln, a ich łączne zaległości przekraczają 86 mld zł. Od 1 stycznia 2025 r. ma wzrosnąć płaca minimalna, co wpłynie na kwotę wolną od zajęć komorniczych. Niektórzy wciąż próbują zatajać składniki majątku Komornicy mają jednak narzędzia w postaci nowych technologii. Nie radzimy też pracodawcom zatajać wysokość wynagrodzenia dłużnika, bo konsekwencje mogą mocno zaboleć.
Według danych Krajowej Rady Komorniczej w naszym kraju działa 2269 komorników, wspieranych przez 1133 asesorów i 181 aplikantów. Nie narzekają oni na brak pracy, bo zobowiązania finansowe, których nie spłacają Polacy, w przeliczeniu na osobę wynoszą średnio 33,5 tys. zł (BIG InfoMonitor, dane: koniec września 2024). To kwota odpowiadająca czterokrotności średniego wynagrodzenia – w listopadzie wyniosło ono 8 tys. 478 zł i ponad 7 pensjom minimalnym, które wraz z początkiem roku wyniesie 4666 zł brutto.
To oznacza wzrost minimalnego wynagrodzenia netto do około 3510 zł (po odliczeniu składek i podatków). W efekcie kwota wolna od zajęcia komorniczego, czyli suma, którą dłużnik zachowa na podstawowe potrzeby, również wzrośnie. Od stycznia 2025 r. będzie wynosiła ona 3510 zł netto w przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę bez długów alimentacyjnych i 75 proc. wynagrodzenia minimalnego netto, czyli około 2632,50 zł, jeśli dłużnik ma zobowiązania alimentacyjne.
Noworoczne zmiany w przepisach zwiększą ochronę dłużników, wprowadzając wyższą kwotę wolną od zajęcia komorniczego w związku ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia. Wyższy próg pozostawionych środków finansowych zapewni osobom zadłużonym większą stabilność i możliwość pokrycia podstawowych potrzeb życiowych – mówi Magdalena Puławska, kierowniczka działu prawnego w Grupie Progres.
I podkreśla, że osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne, takie jak umowa zlecenie czy o dzieło, są w nieco gorszej sytuacji, bo w ich przypadku ochrona środków jest uzależniona od udokumentowania, że dochód z tej pracy stanowi jedyne źródło utrzymania. Taryfy ulgowej nie będą miały też osoby zobowiązane do płacenia alimentów, w przypadku tego typu długów, nadal możliwe będzie zajęcie większej części wynagrodzenia.
Komornik może zająć nie tylko wynagrodzenie za pracę, ale też:
- emeryturę,
- rentę,
- inne świadczenia z ZUS.
Może również sięgnąć po:
- środki zgromadzone na rachunkach bankowych,
- przejąć majątek ruchomy, tj. samochody czy sprzęt elektroniczny,
- w skrajnych przypadkach nieruchomości, które podlegają licytacji.
Przedmiotem egzekucji nie mogą być natomiast rzeczy niezbędne do codziennego życia, tj.:
- ubrania,
- pościel,
- leki,
- urządzenia potrzebne osobom z niepełnosprawnościami,
- świadczeń takich jak 500+,
- otrzymywane alimenty.
Czynności komornicze na terenie RP możliwe są też w każdym przypadku niezależnie od narodowości. Wystarczy, tylko aby komornik miał odpowiedni tytułu wykonawczy, dający mu możliwość egzekwowania majątku dłużnika znajdującego się na terenie Polski. Pracujący nad Wisłą obcokrajowcy niejednokrotnie zaciągają różnego rodzaju zobowiązania, np. na zakup nieruchomości. Wynagrodzenie, które otrzymują, może podlegać zajęciu i egzekucji.
Windykacja polubowna, czym jest i kiedy się ją stosuje
Pierwszym krokiem w odzyskiwaniu należności jest windykacja polubowna. To moment, w którym wierzyciel, czyli osoba bądź podmiot, od którego zaciągnięto dług, lub działająca na jego zlecenie firma windykacyjna kontaktuje się z dłużnikiem, próbując wypracować harmonogram spłaty długu. Dopiero, jeśli próby porozumienia nie przyniosą efektów, wierzyciel występuje do sądu o wydanie tytułu wykonawczego, który umożliwia złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji do komornika.
Rola komornika różni się od zadań windykatora, który jako przedstawiciel firmy windykacyjnej działa w imieniu wierzyciela, próbując nakłonić dłużnika do spłaty zobowiązania. To najczęściej pierwszy etap procedury odzyskiwania należności pozwalający uniknąć dodatkowych kosztów związanych z postępowaniem sądowym czy egzekucyjnym – zaznacza Magdalena Puławska.
I dodaje, że komornik sądowy, w odróżnieniu od windykatora, jest funkcjonariuszem publicznym działającym na podstawie orzeczenia sądu. Jego zadaniem jest egzekwowanie należności zgodnie z przepisami prawa. Działania komornika obejmują zajmowanie majątku dłużnika, aby pokryć istniejące zobowiązanie, jednak zawsze w granicach prawa.
Kiedy sprawa trafia do komornika, ten może rozpocząć zajmowanie wynagrodzenia lub innych składników majątkowych. Jeśli dłużnik posiada rachunek bankowy, komornik ma prawo wystąpić o zajęcie zgromadzonych tam środków, a także przeprowadzić egzekucję z lokat czy rachunków oszczędnościowych. W przypadku majątku ruchomego lub nieruchomości przejęte dobra są wystawiane na licytację publiczną, a uzyskane środki przeznaczane na spłatę długu.
Rola pracodawcy w przypadku egzekucji z wynagrodzenia
Długi Polaków często są ściągane bezpośrednio z ich wynagrodzenia. W takich przypadkach komornik zwraca się do pracodawcy, który ma obowiązek przekazać określoną kwotę potrąconą z pensji zadłużonego pracownika. Przepisy dotyczące tej procedury znajdują się w kodeksie postępowania cywilnego, w szczególności w artykule 881.
Natomiast zgodnie z art. 886 k.p.c., jeśli pracodawca nie wykona poleceń komornika, może zostać ukarany grzywną w wysokości do 5 tys. zł. Kara ta może być powtarzana, jeśli pracodawca nadal uchyla się od pomniejszenia wynagrodzenia o kwotę windykowaną przez komornika oraz jej przekazania. Podobna sankcja może spotkać pracownika odpowiedzialnego za sprawy kadrowe, który nie współpracuje z komornikiem.
Pracodawca nie ma możliwości ochrony pracownika przed egzekucją, ponieważ musi stosować się do obowiązujących przepisów prawa. Co więcej, po otrzymaniu odpowiedniego wezwania, musi udzielić wyjaśnień dotyczących ewentualnych wierzytelności pracownika wobec firmy i wskazać ich wysokość oraz tytuł. Takie wyjaśnienia muszą być złożone w określonym przez komornika terminie, zwykle wynoszącym 7 dni. Po tym okresie komornik przystępuje do zajęcia wynagrodzenia – tłumaczy kierowniczka działu prawnego w Grupie Progres.
Choć przełożony będzie wiedział o zajęciu pensji, to nie dowie się, z jakiego dokładnie powodu i na jakiej podstawie dokonywana jest egzekucja. Komornik powołuje się wyłącznie na wydane orzeczenie sądowe i jego sygnaturę, które stanowią podstawę do przeprowadzenia egzekucji. Komunikacja między komornikiem a pracodawcą odbywa się najczęściej drogą mailową, listowną lub telefoniczną.
Co ważne komornik nie przeprowadza wizyt w miejscu pracy dłużnika ani nie rozmawia z jego przełożonym na temat zadłużenia. Takie działania mogą być podejmowane przez firmy windykacyjne, ale często działają one poza prawem, a ich obecność w miejscu pracy dłużnika nie znajduje oparcia w prawie.
Więcej wiadomości na temat pieniędzy można przeczytać poniżej:
Narzędzia pomagające w ściągnięciu długów
Współczesna technologia znacząco zmieniła sposób działania komorników, wprowadzając nowoczesne narzędzia usprawniające egzekucję należności. Elektroniczne systemy obsługi spraw, takie jak EPU (Elektroniczne Postępowanie Upominawcze), pozwalają na szybkie wnioskowanie o tytuły wykonawcze oraz monitorowanie postępów spraw online.
Dzięki dostępowi do baz danych np. CEIDG, KRS czy CEPiK, komornicy mogą błyskawicznie lokalizować majątek dłużnika, w tym nieruchomości, pojazdy czy rachunki bankowe. Ponadto zautomatyzowane systemy wymiany informacji z bankami, ZUS czy urzędami skarbowymi przyspieszają proces zajęcia środków finansowych - podaje Grupa Progres.
Nowe technologie wkraczają także w sferę mediów społecznościowych. Komornicy coraz częściej wykorzystują platformy takie jak Facebook, LinkedIn czy Instagram, aby zlokalizować dłużników, sprawdzić ich aktywność online, a nawet poszukać dowodów na posiadanie majątku. Media społecznościowe stały się nowym narzędziem w procesie egzekucji, umożliwiającym szybsze i efektywniejsze zbieranie informacji, które mogą być pomocne w dalszych krokach.
Wirtualne narzędzia mają ogromny wpływ na codzienną pracę w niemal każdej branży, a egzekucja komornicza nie jest wyjątkiem. Kilkanaście lat temu komornicy wykonywali swoje obowiązki głównie w tradycyjny sposób, polegając na papierowych dokumentach i osobistych wizytach u dłużników – ocenia Magdalena Puławska.
Wspomina też, że dziś jednak dysponują nowoczesnymi rozwiązaniami, które ułatwiają i przyspieszają ich pracę, korzystają np. z systemów informatycznych do monitorowania spraw, przesyłania dokumentów czy kontaktu z pracodawcami dłużników.
Nowoczesne rozwiązania umożliwiają również szybsze i bardziej efektywne zajmowanie środków finansowych, co przyspiesza cały proces egzekwowania zobowiązań. Dzięki nim komornicy mogą działać sprawniej, co zmienia oblicze egzekucji w porównaniu do czasów sprzed kilkunastu lat. Bez względu na postęp i nowe narzędzia wykorzystywane w pracy komorników, jedno pozostaje bez zmian. Nasze długi musimy spłacać – podsumowuje ekspertka Grupy Progres.