REKLAMA

Nie dam się naciągnąć na pożyczkę online. Rezygnacja będzie dziecinnie prosta

Łatwiejsza rezygnacja z umów finansowych zawieranych przez internet i zwiększenie ochrony klientów instytucji finansowych i ubezpieczeniowych. Rząd przygotował przepisy, które mają zwiększyć ochronę konsumentów. W serwisach pojawi się m.in. przycisk „odstąp od umowy tutaj”, a za manipulacje grozić będą kary.

Kupując na AliExpress czy Shein rzadko wydajemy poważne sumy.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt zmian, który ma jeszcze bardziej wzmocnić ochronę konsumentów zawierających umowy finansowe przez internet lub telefon. Chodzi o banki, kredyty, ubezpieczenia, produkty emerytalne, inwestycje i usługi płatnicze.

Unijne prawo

To kolejny przykład dobrych przepisów, które pochodzą z prawa unijnego. Co ciekawe, nowe przepisy mają wdrożyć unijną dyrektywę 2023/2673 bez żadnych zmian, ponieważ dyrektywa ta zakłada pełne ujednolicenie zasad w Unii Europejskiej. Większość zmian trafi do ustawy o prawach konsumenta. W Zmieniona zostanie też ustawa o konsumenckiej pożyczce lombardowej.

Co się zmieni? Firmy oferujące usługi finansowe na odległość będą musiały bezpłatnie przekazywać klientom jasne wyjaśnienia dotyczące proponowanej umowy. Konsument ma dowiedzieć się m.in. o jej najważniejszych cechach, usługach dodatkowych oraz skutkach opóźnienia w spłacie. Najważniejsze informacje będą na początku, a bardziej szczegółowe w kolejnych częściach dokumentu.

Dodatkową ochronę zyskają osoby, które dostaną dokumenty tuż przed zawarciem umowy. Jeżeli firma przekaże informacje przedkontraktowe mniej niż dobę wcześniej, będzie musiała wysłać klientowi dodatkowe przypomnienie o prawie do odstąpienia. Wraz z nim ma otrzymać instrukcję, jak zrezygnować z umowy. Chodzi o to, by klient miał realną możliwość zapoznania się ze swoimi prawami.

Czytaj więcej o prawach konsumenta:

Zmianie ulegną też zasady odstępowania od umów. Zwykły termin pozostanie na poziomie 14 dni, ale przy indywidualnych produktach emerytalnych zostanie wydłużony do 30 dni. Jeśli firma nie przekaże wymaganych informacji przed zawarciem umowy, termin może wydłużyć się do 12 miesięcy i 14 dni. Brak informacji o samym prawie do odstąpienia na trwałym nośniku sprawi, że termin nie wygaśnie.

Koniec manipulacji w internecie

Projekt ma ograniczyć manipulowanie klientami w internecie. Firmy nie będą mogły projektować stron i aplikacji w sposób, który utrudnia im świadomą decyzję, np. przez ukrywanie istotnych informacji czy komplikowanie odmowy. Konsument ma mieć też możliwość kontaktu z fizycznym przedstawicielem firmy.

W praktyce ma pojawić się jednoznacznie oznaczona funkcja rezygnacji, np. przycisk „odstąp od umowy tutaj”. Ma to pozwolić klientowi rozpocząć procedurę bez szukania formularza czy kontaktu z firmą inną drogą. Projekt przewiduje jednak wyjątki. Prawo do odstąpienia nie będzie obowiązywać m.in. wtedy, gdy usługa została w pełni wykonana za wyraźną zgodą konsumenta przed jego rezygnacją.

Projekt znajduje się na etapie prac rządowych, a przyjęcie go przez rząd zaplanowano na początek 2027 r.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.